WIEDZA · PRAWO

Konopie okiem plantatora — historia Dariusza Młynarczyka spod Sobótki

Historia Dariusza Młynarczyka, plantatora konopi siewnych spod Sobótki. Uprawa biodynamiczna, realia rynku PL, limit 0,3% THC i ostrzeżenie przed izolatem.

TO
Tomasz Olubczyński
26 maja 2023 9 min czytania

Dariusz Młynarczyk przez lata pracował w marketingu, handlu i zarządzaniu firmami. W pewnym momencie odłożył garnitur, kupił ziemię w okolicach Sobótki pod Wrocławiem i zaczął wszystko od nowa, od gleby. Siedem lat na roli, pięć sezonów uprawy konopi siewnych, jedna jasna decyzja: robić to ekologicznie albo wcale. W odcinku 023 podcastu Rozmowy Konopne opowiada, jak wygląda praca plantatora w Polsce, dlaczego odradza tę drogę osobom myślącym wyłącznie biznesowo i co realnie hamuje branżę konopną nad Wisłą.

Ten artykuł to rozszerzenie tej rozmowy. Zbieramy w jednym miejscu wątki techniczne (odmiany, regeneracja gleby, kalendarz biodynamiczny), prawne (limit 0,3% THC, polityka Sanepidu i GIF-u) oraz osobiste, w tym mocne ostrzeżenie Dariusza po doświadczeniu psychozy po wysokostężonym medycznym suszu.

Od korporacji do pola – dlaczego konopie siewne

Decyzja o porzuceniu miasta nie była kaprysem. Młynarczyk wszedł w rolnictwo świadomie, z konkretnym planem: konopie siewne jako roślina, która regeneruje glebę, daje wszechstronny surowiec (nasiona, włókno, kwiatostan) i wpisuje się w filozofię życia bliżej natury. Wybrał odmianę FINOLA, fińską odmianę nasienną, niskorosnącą, dobrze radzącą sobie w polskich warunkach klimatycznych i dopuszczoną w rejestrze odmian konopi włóknistych [1].

Pierwsze zbiory były czysto manualne. Bez kombajnu, bez specjalistycznego sprzętu, tylko ludzie z sekatorami. W szczytowym momencie przy żniwach pracowało około 80 wolontariuszy, którzy przyjeżdżali na pole z różnych stron Polski. To była nauka pokory: konopie nie odpuszczają, łodygi są twarde, włókna oplatają wszystko, a okno zbiorów jest krótkie. Po tym pierwszym sezonie Dariusz wiedział już, czego potrzebuje na kolejne lata, i zaczął budować zaplecze przetwórcze: suszenie, czyszczenie nasion, podstawową obróbkę surowca.

Regeneracja gleby gorczycą i logika biodynamiki

Ziemia, którą kupił, miała za sobą lata intensywnej chemii, typowe dolnośląskie pole po monokulturach. Zanim w ogóle posadził konopie, Młynarczyk poświęcił sezon na oczyszczanie gleby gorczycą białą (Sinapis alba). Gorczyca to klasyczny zielony nawóz: szybko rośnie, korzeniami rozluźnia zbitą glebę, a po przyoraniu działa fitosanitarnie, ogranicza patogeny glebowe i nicienie. To pierwszy krok każdej poważnej konwersji w stronę rolnictwa regeneratywnego.

Sama uprawa konopi prowadzona jest w pełni ekologicznie, zgodnie z kalendarzem biodynamicznym i z uwagą na fazy księżyca. Można się do tego podejścia odnosić różnie, część agronomii akademickiej traktuje biodynamikę z rezerwą, ale Dariusz konsekwentnie wskazuje, że efekty na jego polu mówią same za siebie: brak nawozów syntetycznych, brak oprysków chemicznych, plonowanie stabilne, surowiec o czystym profilu.

Konopie siewne mają tę przewagę, że są naturalnym fitoremediatorem, pobierają z gleby metale ciężkie i wiele zanieczyszczeń. Dlatego pochodzenie surowca jest kluczowe: konopie z byle jakiej ziemi to konopie z byle jakim profilem czystości. To jeden z powodów, dla których plantator nad jakością surowca pracuje latami, a nie sezonami [1, 2].

Realia rynku – 0,3% THC i narkofobia urzędników

Najbardziej dotkliwa różnica między Polską a resztą Europy to dopuszczalny limit THC w konopiach włóknistych. W Polsce obowiązuje 0,3%, podczas gdy w Czechach i wielu innych krajach UE limit został podniesiony do 1% [3]. To nie jest detal, to przekłada się bezpośrednio na dobór odmian, opłacalność uprawy i jakość surowca. Wyższy próg pozwala uprawiać odmiany o lepszym profilu fitokannabinoidowym (więcej CBD, lepsze terpeny), zachowując status konopi włóknistych.

Drugi front to narkofobia urzędników. Polska ustawa o przeciwdziałaniu narkomanii [5] traktuje konopie z mieszaniem porządków, włókniste i „inne niż włókniste” są w tym samym akcie prawnym, a kolejne nowelizacje nie zawsze nadążają za biologią rośliny. W praktyce plantator co sezon mierzy się z biurokracją (zgłoszenia, działki, badania THC), Sanepid bada produkty pod kątem dopuszczalności jako żywność, a GIF (Główny Inspektorat Farmaceutyczny) kontroluje wszystko, co może być uznane za suplement lub produkt leczniczy.

Trzeci front to rynek detaliczny. Allegro i lokalne sklepy zalane są tanimi olejkami z izolatu CBD, produktami opartymi na sproszkowanym, krystalicznym CBD rozpuszczonym w oleju nośnikowym. Dla konsumenta wygląda to tak samo jak olejek full-spectrum z polskiej uprawy, ale cena jest nieporównywalnie niższa. Plantator pracujący ekologicznie, z surowcem z własnego pola, przegrywa cenowo z importem masowego izolatu z Chin czy USA. To strukturalna nierówność, której żadna pojedyncza plantacja nie pokona bez świadomego konsumenta po drugiej stronie.

Susz indoorowy 20% THC – osobiste ostrzeżenie

W rozmowie pada wątek, który warto wyciągnąć osobno. Dariusz, jako osoba zaangażowana w branżę i otwarta na medyczną stronę konopi, opowiada o własnym doświadczeniu z medycznym suszem indoorowym o zawartości około 20% THC. Efektem była epizod psychotyczny, stan, którego nie spodziewał się ani on, ani jego otoczenie.

To nie jest opowieść mająca odstraszać od konopi w ogóle. To ostrzeżenie przed naiwnym podejściem do wysokostężonych szczepów. Współczesne metaanalizy jasno wskazują, że regularne używanie marihuany o wysokiej zawartości THC zwiększa ryzyko wystąpienia objawów psychotycznych u osób predysponowanych, a wiek pierwszego epizodu psychozy bywa wcześniejszy u osób korzystających z silnych szczepów [6]. To wiedza, którą warto mieć przed sięgnięciem po dowolny produkt, także medyczny.

Wniosek Dariusza jest prosty: konopie to roślina o ogromnym potencjale, ale stężenia i sposób użycia mają znaczenie. Olej CBD z polskiej plantacji to inna kategoria niż 20% susz indoorowy. Mieszanie tych dwóch światów w głowie pacjenta to prosta droga do problemów.

Kurs terapeuty konopnego – żeby rozmawiać z lekarzami

Po latach na polu i kontaktach z osobami szukającymi konopi dla chorych bliskich, Dariusz zdecydował się ukończyć kurs terapeuty konopnego. Powód jest konkretny: chce móc rozmawiać z lekarzami pacjentów (głównie onkologicznych) ich własnym językiem. Wiedzieć, kiedy mówić o CBD, kiedy o CBG, kiedy o pełnym spektrum, kiedy o stosunkach kannabinoidów, a kiedy uczciwie powiedzieć „to nie jest sprawa dla mnie, idźcie do programu medycznej marihuany” [zob. odc. 072].

To podejście wpisuje się szerzej w nurt, który widać w polskiej scenie konopnej ostatnich lat, od kombinatu konopnego we włókiennictwie (odc. 035) po festiwale terapii konopnych w Kryształowicach (odc. 036). Powstaje warstwa ludzi, którzy łączą rolnictwo, edukację i kontakt z medycyną. Plantator nie jest już tylko dostawcą surowca, tylko ogniwem znacznie większej układanki.

Czego nauczyło go pole – komu odradza uprawę

Najmocniejsze zdanie z rozmowy: jeśli wchodzisz w konopie wyłącznie dla pieniędzy, nie wchodź. Dariusz mówi to bez owijania w bawełnę. Margines opłacalności jest wąski, biurokracja zżera czas, ryzyka pogodowe są realne (susza 2018-2019 odcisnęła się na całej polskiej branży), a konkurencja izolatowa zaniża ceny gotowych produktów. Plantacja konopi siewnych w Polsce w obecnych warunkach prawnych ma sens jako element większego planu, przetwórstwo, edukacja, marka, a nie jako szybki biznes.

Drugi wniosek to pokora wobec rośliny. Konopie reagują na sposób uprawy. Gleba, woda, kalendarz, sąsiedztwo upraw, ręka rolnika, wszystko zapisuje się w surowcu. Można to ignorować i sprzedawać hurtowo. Można też z tego zrobić rzemiosło. Dariusz wybrał drugą drogę i przez 5 sezonów konsekwentnie ją prowadzi.

FAQ

Czy w Polsce można legalnie uprawiać konopie?

Tak, ale tylko konopie włókniste (siewne) zarejestrowanych odmian, których zawartość THC nie przekracza 0,3%. Uprawa wymaga zgłoszenia do gminy i urzędu marszałkowskiego, a działki są kontrolowane. Konopie „inne niż włókniste” (np. medyczne) są w Polsce dozwolone wyłącznie w ramach kontraktów dla podmiotów wskazanych ustawą [5].

Dlaczego limit 0,3% THC w Polsce, a w Czechach 1%?

Rozporządzenie UE 2021/2115 dopuszcza limit do 0,3% w ramach Wspólnej Polityki Rolnej dla dopłat [3], natomiast państwa członkowskie mogą indywidualnie ustalać granicę dla samej uprawy. Czechy w 2022 r. podniosły limit do 1% dla konopi włóknistych, co poszerzyło im pulę dostępnych odmian i poprawiło jakość surowca CBD. Polska na ten ruch nie zdecydowała się.

Czym różni się olejek z izolatu od olejku full-spectrum?

Izolat to oczyszczone, krystaliczne CBD (zwykle ponad 99% czystości), rozpuszczone w oleju nośnikowym. Nie zawiera innych kannabinoidów ani terpenów. Olej full-spectrum to ekstrakt z całej rośliny, zawiera CBD, CBG, CBC, terpeny i śladowe ilości THC (poniżej 0,2-0,3%). Efekt synergii (tzw. entourage effect) jest opisany przede wszystkim dla pełnego spektrum.

Czy CBD może wywołać psychozę?

Samo CBD nie ma działania psychoaktywnego i nie jest powiązane z wywoływaniem psychozy, wręcz badane jest jako potencjalny czynnik ochronny. Ryzyko psychozy dotyczy THC, szczególnie w wysokich stężeniach (susze powyżej 10-15% THC) i przy codziennym używaniu u osób predysponowanych [6]. Doświadczenie Dariusza dotyczyło suszu indoorowego ~20% THC, a nie olejku CBD.

Co to jest kalendarz biodynamiczny w uprawie konopi?

Kalendarz biodynamiczny (system Marii Thun) planuje prace polowe według faz księżyca i pozycji planet względem konstelacji zodiakalnych, wyróżniając dni „korzeniowe”, „liściowe”, „kwiatowe” i „owocowe”. Dla konopi siewnych (uprawa nasienna i kwiatostanowa) istotne są dni kwiatowe i owocowe. Część agronomii naukowej traktuje biodynamikę krytycznie, ale wielu rolników ekologicznych w Europie konsekwentnie z niej korzysta.

Czy wolontariat na zbiorach konopi jest legalny?

Tak, jeśli plantator prowadzi legalną uprawę zgłoszoną do urzędu i konopie spełniają normę 0,3% THC. Wolontariusze nie wykonują działalności reglamentowanej, pomagają w zbiorach roślin uprawnych. Warto mieć formalną umowę wolontariacką i informację o BHP, szczególnie przy pracy z narzędziami tnącymi.

Powiązane materiały

Źródła

  1. Salentijn EMJ et al. New developments in fiber hemp (Cannabis sativa L.) breeding. Industrial Crops and Products, 2015. sciencedirect.com
  2. Schluttenhofer C, Yuan L. Challenges towards Revitalizing Hemp. Trends in Plant Science, 2017. PMID: 28886910. pubmed.ncbi.nlm.nih.gov
  3. Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2021/2115, limit THC 0,3% w konopiach włóknistych w ramach WPR. eur-lex.europa.eu
  4. European Industrial Hemp Association (EIHA), raporty branżowe rynku konopnego w UE. eiha.org
  5. Ustawa z dnia 29 lipca 2005 r. o przeciwdziałaniu narkomanii (Dz.U. 2005 nr 179 poz. 1485). isap.sejm.gov.pl
  6. Di Forti M et al. The contribution of cannabis use to variation in the incidence of psychotic disorder across Europe (EU-GEI). Lancet Psychiatry, 2019. PMID: 30902669. pubmed.ncbi.nlm.nih.gov

Disclaimer: Artykuł ma charakter informacyjny i edukacyjny. Nie stanowi porady medycznej, prawnej ani rolniczej. Stosowanie konopi w celach zdrowotnych skonsultuj z lekarzem; planowanie uprawy konopi włóknistych, z urzędem gminy, urzędem marszałkowskim i doradcą rolnym. Przed użyciem produktów konopnych zawierających THC pamiętaj o ryzyku, w tym ryzyku epizodu psychotycznego u osób predysponowanych.

Uwaga edukacyjna

Artykuł ma charakter wyłącznie edukacyjny. Nie stanowi porady medycznej. Decyzje terapeutyczne podejmuj wyłącznie po rozmowie ze swoim lekarzem prowadzącym.

Newsletter

Nowy artykuł co tydzień.

Najnowsze przewodniki, podsumowania badań i rzetelne informacje — w jednym mailu.