WIEDZA · BEZPIECZEŃSTWO

Marihuana medyczna w leczeniu nowotworów: praktyka onkologa

Marihuana medyczna w onkologii: jak działa przy chemioterapii, bólu nowotworowym i wsparciu psychicznym. Praktyka onkologa dr Jacka Ciężkowicza.

TO
Tomasz Olubczyński
26 grudnia 2023 9 min czytania

Rozmowa z dr. Jackiem Ciężkowiczem, onkologiem i chirurgiem klatki piersiowej z Dolnośląskiego Centrum Onkologii, to kontynuacja wątku z odcinka 047. Tym razem skupiamy się wyłącznie na onkologii: gdzie konopie realnie pomagają pacjentowi w trakcie leczenia, jakie mamy dane z badań klinicznych i gdzie kończy się rola lekarza, a zaczyna pole eksperymentu, który nie powinien być podejmowany samodzielnie.

To nie jest tekst o „leczeniu raka konopiami”. To opis trójstopniowej gradacji wskazań, którą doktor stosuje w codziennej praktyce z pacjentem onkologicznym, oraz przegląd kluczowych publikacji, na które warto się powołać w rozmowie z własnym onkologiem.

Disclaimer: artykuł ma charakter edukacyjny i nie zastępuje konsultacji lekarskiej. Decyzję o włączeniu marihuany medycznej do terapii onkologicznej zawsze podejmuje lekarz prowadzący, szczególnie w kontekście chemioterapii, radioterapii i immunoterapii, gdzie istnieje ryzyko interakcji. Konopie nie są lekiem przeciwnowotworowym pierwszego rzutu.

Trójstopniowa gradacja wskazań w onkologii

Dr Ciężkowicz porządkuje rolę konopi u pacjenta onkologicznego w trzech, jasno zhierarchizowanych obszarach. To nie jest mechanizm „a może spróbujmy”, to kolejne piętra, w których spodziewamy się różnego stopnia korzyści.

Pierwszy obszar to poprawa kondycji fizycznej w trakcie leczenia onkologicznego. Najlepiej udokumentowane wskazanie to nudności i wymioty po chemioterapii (CINV, chemotherapy-induced nausea and vomiting), zwłaszcza u pacjentów, u których standardowe leki przeciwwymiotne zawodzą. Drugim, równie ważnym efektem jest pobudzenie łaknienia i przeciwdziałanie wyniszczeniu nowotworowemu (kacheksji), stanowi, który pogarsza rokowanie niezależnie od samego nowotworu. Pacjent, który je i utrzymuje masę mięśniową, lepiej znosi kolejne cykle chemii.

Drugi obszar to kontrola bólu nowotworowego. Tu konopie działają dwutorowo: na ból receptorowy (somatyczny, trzewny) i, co szczególnie istotne, na ból neuropatyczny, gdzie klasyczne opioidy są często niewystarczające. W praktyce klinicznej doktor obserwuje możliwość redukcji dawek opioidów nawet o około 50% po dołączeniu kannabinoidów. To przekłada się nie tylko na lepszą jakość życia, ale i na mniej zaparć, mniejszą senność i bardziej zachowane funkcje poznawcze pacjenta w ostatnim okresie choroby.

Trzeci obszar to wsparcie psychiczne. Diagnoza onkologiczna to lęk, bezsenność i często depresja reaktywna. Niskie dawki THC wieczorem oraz CBD w ciągu dnia mogą poprawić sen i obniżyć poziom napięcia bez sięgania od razu po benzodiazepiny czy klasyczne leki nasenne. To wskazanie ma najmniej „twardych” dowodów RCT, ale praktyka kliniczna jest tutaj wyraźnie pozytywna.

Co mówią badania o efekcie przeciwnowotworowym

Najczęściej cytowaną pracą jest pilotażowe badanie Manuela Guzmana z 2006 roku, w którym dziewięciu pacjentom z nawrotowym glejakiem wielopostaciowym (GBM) podawano THC dokomorowo. Sama liczba badanych nie pozwala mówić o efekcie klinicznym, ale wykazano bezpieczeństwo procedury i sygnały aktywności biologicznej, co otworzyło drzwi kolejnym próbom [Guzman 2006].

Znacznie ważniejsze klinicznie jest randomizowane, wieloośrodkowe badanie fazy 1b/2a Twelvesa i wsp. z 2021 roku. W nawrotowym GBM porównano dodanie nabiksimoli (preparat THC:CBD 1:1, spray na śluzówkę jamy ustnej) do temozolomidu (TMZ) z TMZ + placebo. W ramieniu z nabiksimolami obserwowano poprawę przeżycia jednorocznego, w niektórych analizach mediana przesunęła się z okolic 12–15 miesięcy w grupie kontrolnej w stronę około 30 miesięcy w grupie aktywnej [Twelves 2021]. To wciąż wstępne dane, wymagające potwierdzenia w fazie 3, ale po raz pierwszy w GBM dostaliśmy randomizowany sygnał o realnej wartości dodanej kannabinoidów do standardu leczenia.

Doktor podkreśla: to są dane sugerujące potencjał, a nie podstawa do rezygnacji z TMZ czy radioterapii na rzecz „oleju z konopi”. Konopie tu działają z chemią, nie zamiast niej.

Konopie a immunoterapia: ewolucja stanowiska

Najbardziej zmienił się w ostatnich latach pogląd na łączenie konopi z immunoterapią (inhibitory punktów kontrolnych, np. niwolumab, pembrolizumab). Początkowo budziły niepokój izraelskie i kanadyjskie obserwacje, w tym praca Bar-Seli i wsp. z 2020 roku, która sugerowała gorszy wskaźnik odpowiedzi i krótsze przeżycie u pacjentów stosujących konopie równolegle z anty-PD-1 [Bar-Sela 2020]. Powstała teza, że THC i CBD mogą tłumić odpowiedź immunologiczną akurat tam, gdzie chcemy ją odblokować.

Nowsze dane ten obraz znacznie niuansują. W raku piersi i raku płuca, czyli w tych nowotworach, gdzie immunoterapia jest dziś szeroko stosowana, ewentualny efekt negatywny okazuje się minimalny lub zerowy. Sygnał z pierwotnych prac mógł być zaburzony przez dobór chorych (pacjenci na konopiach byli zwykle w cięższym stanie wyjściowym, częściej leczyli ból, częściej mieli zaawansowaną chorobę).

Praktyczna konkluzja dr. Ciężkowicza: nie jest to wskazanie do automatycznego odstawienia konopi, jeśli pacjent realnie korzysta z nich w kontekście bólu, snu czy łaknienia. To jest natomiast bezwzględne wskazanie do tego, żeby lekarz prowadzący o tym wiedział i żeby decyzja była indywidualna, a nie podejmowana w zaciszu domu przy oleju kupionym w internecie.

CINV i kacheksja: najmocniejsze dowody

Najmocniejszą bazę dowodową kannabinoidy w onkologii mają tam, gdzie pacjent najczęściej ich szuka: w nudnościach i wymiotach po chemioterapii. Przegląd Cochrane z 2015 roku (Smith i wsp.) wykazał, że kannabinoidy są skuteczniejsze od placebo i porównywalne ze starszymi lekami przeciwwymiotnymi w kontroli CINV, choć z gorszą tolerancją w postaci sedacji, zawrotów głowy i dysforii u części pacjentów [Smith 2015].

Z perspektywy onkologa to klucz: kannabinoidy nie zastępują nowoczesnych antagonistów receptora 5-HT3 czy NK1, ale są wartościowym dodatkiem trzeciego, czwartego rzutu, tam, gdzie standardowe schematy zawodzą, a pacjent traci tygodnie życia z powodu samej toksyczności leczenia.

Praca Boehnke i wsp. opublikowana w JAMA Oncology pokazuje skalę zjawiska: pacjenci onkologiczni sięgają po konopie bardzo często, znacznie częściej niż zgłaszają to swojemu lekarzowi [Boehnke 2019]. To problem komunikacyjny, nie farmakologiczny. Lepiej, żeby lekarz wiedział i mógł doradzić preparat oraz dawkowanie, niż żeby pacjent po cichu mieszał terapie.

Ból nowotworowy: redukcja opioidów

Metaanaliza Aviram i Samuelly-Leichtag z 2017 roku zebrała dane z badań nad kannabinoidami w bólu przewlekłym, w tym onkologicznym. Wniosek: efekt jest istotny statystycznie, szczególnie w bólu neuropatycznym, a profil bezpieczeństwa jest akceptowalny [Aviram 2017].

W onkologii bólu zwykle nie da się kontrolować jednym lekiem. Doktor opisuje schemat, w którym kannabinoidy dokładają się do drabiny analgetycznej WHO jako adiuwant, pozwalając obniżyć dawkę morfiny czy oksykodonu. To realna zmiana jakości życia: mniej zaparć, mniej splątania, więcej obecności pacjenta przy rodzinie w ostatnich tygodniach choroby.

Sedacja terminalna, miareczkowanie i bezpieczeństwo

W drugiej połowie rozmowy poruszono kilka tematów technicznych, które warto znać, jeśli rozważa się włączenie konopi w opiece onkologicznej.

Sedacja terminalna. U pacjentów w bardzo zaawansowanym stadium, niezdolnych do połykania, doktor podaje THC w postaci nalewki bezpośrednio na śluzówkę jamy ustnej. Wchłanianie podjęzykowe omija problem braku łaknienia i wymiotów, a działanie pojawia się szybko. To procedura paliatywna, nie ratunkowa.

Miareczkowanie u pacjenta naiwnego. Pacjent, który nigdy nie miał kontaktu z konopiami, jest farmakologicznie bardzo wrażliwy na THC. Schemat „start low, go slow” to nie slogan, to różnica między pożytecznym lekiem a ostrym zatruciem THC z lękiem, tachykardią i hipotensją ortostatyczną. Pacjent po wieloletniej ekspozycji (np. były użytkownik rekreacyjny) wymaga znacznie wyższych dawek startowych.

Ostre zatrucie THC. Nie zagraża życiu, ale potrafi wrzucić pacjenta na 12–24 godziny w bardzo nieprzyjemny stan. W onkologii ma to praktyczne znaczenie: zaufanie pacjenta do całej terapii potrafi się załamać po jednym źle dobranym dawkowaniu.

Wizja personalizacji. Doktor wspomina o pracowni prof. Raphaela Mechoulama w Izraelu i koncepcji personalizowanych koktajli zbudowanych z około 20 fitokannabinoidów, dobieranych pod konkretnego pacjenta i konkretny nowotwór. Dziś to wciąż horyzont badawczy, ale kierunek jest jasny: odejście od „oleju 10%” w stronę precyzyjnej farmakologii roślinnej.

Najczęstsze pytania

Czy marihuana medyczna może wyleczyć raka?

Nie. Na dziś nie ma badań klinicznych, które uzasadniałyby stosowanie konopi jako samodzielnej terapii przeciwnowotworowej. Sygnały o aktywności biologicznej (Guzman 2006, Twelves 2021) dotyczą glejaka i sugerują wartość konopi dodanych do standardowego leczenia, nie zamiast niego. Rolą konopi w onkologii jest poprawa kondycji pacjenta, kontrola objawów i bólu, a nie zastąpienie chemioterapii, radioterapii czy chirurgii.

Czy mogę łączyć konopie z chemioterapią?

W większości schematów chemioterapii, tak, i bywa to wręcz pożądane (kontrola CINV, łaknienia, snu). Warunkiem jest wiedza lekarza prowadzącego o tym, jakie preparaty, w jakiej dawce i drogą jaką pacjent przyjmuje. Niektóre cytostatyki są metabolizowane przez ten sam układ enzymów (CYP3A4, CYP2C9) co kannabinoidy, dlatego decyzja musi być indywidualna.

A co z immunoterapią? Słyszałem, że konopie ją osłabiają.

Pierwotne obserwacje (Bar-Sela 2020) sugerowały gorsze wyniki u pacjentów łączących anty-PD-1 z konopiami. Nowsze dane, szczególnie w raku piersi i płuca, znacznie ten sygnał osłabiły. Konkluzja praktyczna: nie odstawiaj konopi automatycznie, ale zgłoś ich stosowanie onkologowi prowadzącemu immunoterapię. Decyzja zapada indywidualnie.

Czy konopie zastąpią morfinę w bólu nowotworowym?

Nie zastąpią, ale mogą pozwolić obniżyć dawki opioidów, w praktyce doktora obserwowane są redukcje rzędu 50%, szczególnie w bólu z komponentą neuropatyczną. Mniejsza dawka opioidu to mniej zaparć, mniej sedacji i lepsza jakość kontaktu z rodziną w ostatnich tygodniach choroby.

Od czego zacząć, jeśli mam diagnozę onkologiczną i myślę o konopiach?

Od rozmowy z lekarzem prowadzącym lub z lekarzem certyfikowanym do wystawiania recept na medyczną marihuanę. Nie od zakupu oleju w internecie. Pacjent naiwny powinien zaczynać od bardzo niskich dawek THC (miareczkowanie), pod nadzorem, najlepiej z preparatu o znanym składzie z apteki. Samodzielne dawkowanie nieznanych ekstraktów to najczęstsza przyczyna ostrego zatrucia THC i utraty zaufania do całej terapii.

Powiązane materiały

Źródła

  1. Guzman M et al. A pilot clinical study of Delta9-tetrahydrocannabinol in patients with recurrent glioblastoma multiforme. Br J Cancer 2006. PMID: 16804518. pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16804518
  2. Twelves C et al. A multicentre randomised trial of nabiximols add-on to dose-intense temozolomide in patients with recurrent glioblastoma multiforme. Br J Cancer 2021. PMID: 34239048. pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34239048
  3. Bar-Sela G et al. Cannabis Consumption Used by Cancer Patients during Immunotherapy Correlates with Poor Clinical Outcome. Cancers 2020. PMID: 32785128. pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32785128
  4. Smith LA, Azariah F, Lavender VT, Stoner NS, Bettiol S. Cannabinoids for nausea and vomiting in adults with cancer receiving chemotherapy. Cochrane Database Syst Rev 2015. PMID: 26561338. pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26561338
  5. Boehnke KF et al. Cannabis Use Among Patients With Cancer. JAMA Oncol 2020. pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31971557
  6. Aviram J, Samuelly-Leichtag G. Efficacy of Cannabis-Based Medicines for Pain Management: A Systematic Review and Meta-Analysis of Randomized Controlled Trials. Pain Physician 2017. PMID: 28934780. pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28934780
Uwaga edukacyjna

Artykuł ma charakter wyłącznie edukacyjny. Nie stanowi porady medycznej. Decyzje terapeutyczne podejmuj wyłącznie po rozmowie ze swoim lekarzem prowadzącym.

Newsletter

Nowy artykuł co tydzień.

Najnowsze przewodniki, podsumowania badań i rzetelne informacje — w jednym mailu.