PODCAST · CBD · ODC. 014
● CBD THC

Czy marihuana uzależnia? terapeutka uzależnień Ekspert Maja Ruszpel

Moim dzisiejszym gościem jest specjalistka terapii uzależnień, dziennikarka, wykładowczyni oraz prelegentka na wielu konferencjach i spotkaniach o tematyce uzależnień. Autorka podcastu O hazardzie i innych nałogach. Maja Ruszpel Z Mają Podejmiemy dzisiaj temat uzależnień w kontekście marihuany. Jeżeli chcesz wiedzieć:Czym…

54:50 2 marca 2023 Maja Ruszpel
● Odtwarzacze
SPREAKER EP 014
00:0054:50
● 00 — Streszczenie

O czym jest ten odcinek.

W odcinku 014 specjalistka terapii uzależnień i psychoterapeutka Maja Ruszpel rozmawia z Tomaszem Ołubczyńskim o uzależnieniu od marihuany — bez ideologicznych skrajności, językiem psychoterapeutycznym opartym na praktyce klinicznej i dorobku ekspertów takich jak Gabor Maté i dr Bohdan Woronowicz.

Rozmowa porządkuje definicję uzależnienia jako powtarzanej czynności mimo świadomych szkód, lokalizuje marihuanę w rankingu szkodliwości substancji (badania Davida Nutta w The Lancet — alkohol i heroina na czele, marihuana na ósmym miejscu) i wskazuje na kluczową rolę wieku inicjacji: ekspozycja przed osiągnięciem dojrzałości mózgu może mieć nieodwracalne konsekwencje rozwojowe.

Gość omawia mechanizm uzależnienia psychicznego u dorosłych — głód substancji, regulację nastroju, koncepcję samoleczenia — i podaje konkretne sygnały ostrzegawcze (informacje zwrotne od bliskich, traktowanie substancji jako lekarstwa, zwiększanie dawek). Druga część rozmowy adresuje rodziców i młodzież: czynniki chroniące oparte na bliskiej relacji, sposób prowadzenia trudnych rozmów z dorastającym dzieckiem oraz mapa pomocy (telefon zaufania 116 111, program Candis, wspólnota Anonimowych Narkomanów).

● 01 — Czego się dowiesz

5 rzeczy z tej rozmowy.

  1. 01Moim dzisiejszym gościem jest specjalistka terapii uzależnień, dziennikarka, wykładowczyni oraz prelegentka na wielu konferencjach i spotkaniach o tematyce uzależnień.
  2. 02Autorka podcastu O hazardzie i innych nałogach.
  3. 03Z Mają Podejmiemy dzisiaj temat uzależnień w kontekście marihuany.
  4. 04Jeżeli chcesz wiedzieć:
  5. 05Ja nazywam się Tomasz Ołubczyński jestem dyplomowanym terapeutą konopnym oraz zielarzem i witam cię w kolejnym odcinku podcastu Rozmowy Konopne.
● 02 — Najważniejsze wątki

Rozdziały odcinka.

00:00:00 Wprowadzenie — czym są bliskie relacje jako czynnik chroniący
00:01:35 Definicja uzależnienia wg Gabora Maté i dr Bohdana Woronowicza
00:03:15 Czy marihuana uzależnia — perspektywa kliniczna
00:08:53 Ranking szkodliwości substancji wg Davida Nutta (The Lancet)
00:10:28 Kto sięga po marihuanę — grupy wiekowe i kontekst społeczny
00:17:00 Kult palenia w polskiej kinematografii i przestrzeni publicznej
00:20:22 Wiek inicjacji — dlaczego 13 lat to dramatyczny moment
00:22:00 Mechanizm uzależnienia psychicznego u dorosłych
00:24:05 Po co używasz — pytanie diagnostyczne dla samego siebie
00:25:00 Emocje jako sedno uzależnienia — koncepcja samoleczenia
00:26:28 Trzy czerwone lampki — sygnały ostrzegawcze
00:31:00 Uzależnienia u młodych matek i leków psychiatrycznych
00:34:36 Test PUM i Candis — autodiagnoza problemowego używania
00:37:55 Profilaktyka — czynniki chroniące i rola rodziców
00:40:30 Jak rozmawiać z nastolatkiem o używaniu — bez krzyku i gróźb
00:46:00 Gdzie szukać pomocy — 116 111, Candis, Anonimowi Narkomani
00:51:25 Książka „Hype” — czy edukacja o substancjach zachęca do próbowania
00:54:15 Zakończenie i pożegnanie
● 03 — Najczęstsze pytania

Pytania, które zadajecie.

Pytania z komentarzy, newslettera i wyszukiwarki. Odpowiedzi pochodzą z rozmowy, po redakcji językowej.

Q1 Czy marihuana uzależnia?

Tak, uzależnia — to nie jest kwestia opinii, lecz obserwacji klinicznej. Pacjenci zgłaszający się na terapię sami widzą problem: otoczenie zwraca im uwagę, nie potrafią funkcjonować na trzeźwo. U dorosłych jest to głównie uzależnienie psychiczne; w rankingu szkodliwości substancji marihuana zajmuje ósme miejsce, znacznie poniżej alkoholu i heroiny.

Q2 Kiedy powinna się zaświecić czerwona lampka u użytkownika rekreacyjnego?

Trzy sygnały: po pierwsze, bliscy zaczynają zwracać uwagę na zmianę zachowania — to często motor podjęcia terapii. Po drugie, używanie staje się sposobem regulacji emocji i stresu (samoleczenie). Po trzecie, zwiększa się tolerancja i częstotliwość — z wieczornego skręta robi się popołudniowy, potem poranny.

Q3 Co najbardziej chroni dziecko przed uzależnieniem?

Bliska, otwarta emocjonalnie relacja z rodzicem oparta na bezwarunkowej akceptacji i autentycznym zainteresowaniu — nie na warunkach typu „masz się dobrze uczyć, masz być grzeczny”. Nawet jeśli pojawi się eksperymentowanie czy używanie szkodliwe, dziecko mające do kogo się zwrócić ma realną szansę nie wpaść w nałóg.

Q4 Jak rozmawiać z nastolatkiem, u którego podejrzewamy używanie marihuany?

Bez krzyku, gróźb i stawiania pod ścianą. Opisać konkretne zachowanie, które niepokoi, nazwać własne uczucia, stworzyć przestrzeń do dialogu. Pierwsza rozmowa może się nie udać — szczególnie jeśli wcześniej nie rozmawiało się o trudnych sprawach. Warto skonsultować się w poradni młodzieżowej z psychologiem lub psychoterapeutą.

Q5 Gdzie szukać pomocy, jeśli w domu i w szkole nie ma z kim porozmawiać?

Telefon zaufania dla dzieci i młodzieży 116 111 — codziennie od 12:00 do 02:00, anonimowo i bezpłatnie. Program Candis (candisprogram.pl) z listami terapeutów specjalizujących się w problemach z marihuaną i haszyszem. W trudniejszych sytuacjach — wspólnota Anonimowych Narkomanów, z mityngami stacjonarnymi i online w całej Polsce.

Brakuje pytania? Zaproponuj → SCHEMA: FAQPAGE
● 04 — Transkrypcja

Pełna transkrypcja.

Pełna transkrypcja po redakcji językowej

00:00:00 Wprowadzenie — czym są bliskie relacje jako czynnik chroniący

Tomasz Ołubczyński: Dobre, bliskie relacje są czynnikiem chroniącym przed uzależnieniem. Moim dzisiejszym gościem jest specjalistka terapii uzależnień, psychoterapeutka, dziennikarka, wykładowczyni oraz prelegentka na wielu konferencjach i spotkaniach o tematyce uzależnień, autorka podcastu o hazardzie i innych nałogach, Maja Ruszpel. Z Mają podejmiemy dzisiaj temat uzależnień w kontekście marihuany.

Jeżeli chcesz wiedzieć czym jest uzależnienie i w jaki sposób możesz sprawdzić czy problem dotyka ciebie lub kogoś bliskiego, czy marihuana uzależnia, kto najczęściej sięga właśnie po nią, kiedy użytkowanie rekreacyjne jest już czymś więcej, pojawi się kilka wskazówek również dla rodziców. Ja nazywam się Tomasza Łukrzyński, jestem dyplomowanym terapeutą konopnym i witam Cię w kolejnym odcinku podcastu Rozmowy Konopne. Zaczynamy! Dzień dobry Maju. Dzień dobry, dzień dobry i dzień dobry wszystkim tym, którzy nas słuchają. Powiedz nam jak brzmi krótka definicja uzależnienia?

Jest taka sobie najkrótsza definicja uzależnienia i ja ją usłyszałam z ust dwóch różnych ekspertów. Jeden jest z Polski, a drugi jest z Kanady i obaj są naprawdę wybitnymi ekspertami od tego tematu i chyba się nie znają, a mówią to... To samo, jeśli chodzi o taką najprostszą definicję. Jeden z nich to jest Gabor Mate, Kanadyjczyk, taki światowy w tej chwili ekspert,

00:01:35 Definicja uzależnienia wg Gabora Maté i dr Bohdana Woronowicza

Maja Ruszpel: który wnosi do myślenia o uzależnieniu taką nową myśl, bardzo dużo na przykład uwagi poświęca temu, jak różne traumy wpłynęły na, traumy, które człowiek przeżył, jak wpłynęły na rozwój uzależnienia.

A drugi to jest dr Bohdan Woronowicz i to też jest taki innowator, dzięki niemu w Polsce, mieliśmy bardzo dużo informacji i jakby wdrażania nowych trendów na temat, na temat w ogóle wiedzy o uzależnieniach, bo Woronowicz też dużo jeździł po świecie i oni obaj mówią najprościej to, że to jest taka czynność, którą my powtarzamy, ale to jest taka czynność, która nam jednocześnie szkodzi, czyli żeby spełnić definicję uzależnienia, i to jest czynność, podkreślam, a to nie tylko jest picie czy używanie jakichś substancji psychoaktywnych, tylko coś, co powtarzamy i to nam szkodzi, a pomimo tego my to powtarzamy.

I to może być nawet sport, w sensie takim, że mówi się o takim niezdrowym uprawianiu sportu, niektórzy mówią też o uzależnieniu od sportu, czyli to jest już na przykład, nie wiem, bieganie z kontuzjami, pomimo, nie wiem, najgorszej pogody i tak dalej, czyli ewidentnie wiemy, że nam to zaczyna szkodzić, a mimo tego dalej to robimy. Okej, prosto, łatwo i czytelnie. Czy marihuana jako substancja psychoaktywna uzależnia? Jeżeli tak, to na którym miejscu jest klasyfikowana w porównaniu z innymi substancjami psychoaktywnymi?

00:03:15 Czy marihuana uzależnia — perspektywa kliniczna

Maja Ruszpel: Czy marihuana uzależnia? Uzależnia, tak, to jest prosta odpowiedź. Ja myślę sobie, że część z fanów widzi to, że to uzależnia. To nie jest tak, że na przykład ludzie, którzy się zgłaszają na terapię i jak się z nimi rozmawia, to że wszyscy jak jeden mąż mówią, nie, ja nie mam z tym problemu. To nie jest tak, ludzie widzą, że mają z czymś jakiś problem, że robią to za często, że otoczenie im zwraca uwagę, wiesz co, ale już o tym rozmawialiśmy, a ty tego nie pamiętasz, albo znowu się spóźniłeś. To są akurat teksty właśnie związane z uzależnieniem.

Albo na przykład, wiesz, nie można się z tobą spotkać jakby na trzeźwo i wykonywać jakichś trzeźwych czynności, tylko ciągle musisz palić i twierdzić, że palisz towarzysko, nie, więc ci ludzie dostają jakieś tam informacje zwrotne od otoczenia, jakie sami zaczynają widzieć szkody, tak, więc nie wiem, czy to jest taka zła wiadomość, myślę, że to jest taka wiadomość opisująca rzeczywistość. No bo wiesz, w przestrzeni publicznej jest...

Batalia jednych przeciwko drugim i jedni twierdzą, że to jest narkotyk, a drudzy mówią, że to nie jest narkotyk i nie możemy się uzależnić akurat od tej substancji. I nie ma... jest mało informacji rzetelnych i wiarygodnych, które by nakreślały tutaj obraz jednak tak czy inaczej substancji psychoaktywnej, która na nas bardzo poważnie wpływa. I to w kontekście nie tylko... Marihuany medycznej, ale także, przede wszystkim w kontekście takiego zastosowania rekreacyjnego, brak zrównoważonej jakby informacji, takiej rzetelnej i wiarygodnej, dlatego stąd to pytania. No tak, to prawda.

Ja sama pamiętam, kiedy ta dyskusja na temat tego, czym jest marihuana, czy powinna być legalna, jak ona wpływa na zdrowie człowieka, plus porównywanie statusu prawnego marihuany do statusu prawnego alkoholu, to ja pamiętam, jak ta dyskusja wybuchła. To się wiązało z dwoma faktami w Polsce. Pierwszy to był taki, że zliberalizowano prawo narkotykowe i to się wzięło też z tego, że po prostu bardzo dużo np.

organizacji pozarządowych apelowało o zmianę tego prawa narkotykowego, bo jeszcze do 2011 roku mieliśmy tak, że można było mieć, nie wiem, planta czy skręta, być złapanym w tej sytuacji przez policję i mieć po prostu z tego powodu sprawę i z badań też wychodziło, że takim typowym przestępcą narkotykowym jest właśnie sobie student, tym jednym jointem idący w piątek na imprezę, no i zmieniono tę ustawę, ale żeby to było możliwe, to trzeba było wywołać dyskusję, debatę publiczną na ten temat.

I wtedy faktycznie do opinii publicznej przenikło dużo nowych informacji, których wcześniej nie było, bo bardzo długo, na wiele lat w Polsce utarło się myślenie o używaniu substancji psychoaktywnych, nielegalnych, takie, które pojawiło się gdzieś pomiędzy latami 80. a 90. Pierwsze to było wykreowane przez Marka Kotańskiego, gdzie po prostu wszystko, co związane z narkotykami kończyło się braniem heroiny i śmiercią. A potem na rynek w latach 90.

weszły różne inne substancje, ale ten wizerunek takiego, mówię to specjalnie, znaczy w cudzysłowie takiego właśnie brudnego ćpuna, no to on został nam z lat 80. i on naprawdę bardzo długo pokutował, aż to nagle właśnie pojawiła się nowa dyskusja, ona się związała też z tym, że przyszły dopalacze i one wtedy jeszcze były legalne w Polsce, więc pojawiała się dyskusja w ogóle na temat polityki narkotykowej w Polsce, ale też na świecie.

I ludzie coraz śmielej zaczęli głośno mówić, na przykład, że używają marihuany, że ona w ich doświadczeniu osobistym nie jest tak szkodliwa jak alkohol, tak, to znaczy, że oni na przykład dobrze się po niej bawią, po alkoholu są agresywni, że później rano nie czują się tak skacowani, czy tak zatruci i tak dalej, i tak dalej. Zmieniło się to prawo narkotykowe, można już teraz prokurator albo sędzia może odstąpić od postępowania. Kiedy ktoś posiadał narkotykę...

Na własny użytek i była niska szkodliwość czynu i właściwie kara nie byłaby, no po prostu nie miałoby żadnego celu, ale potem jeszcze zalegalizowano konopie na cele medyczne i to nam bardzo po prostu zmieniło postrzeganie tego, czym jest marihuana, czy ona szkodzi, czy ona nie szkodzi i jak zawsze przy takich procesach społecznych po prostu na początku zrobił się chaos. Coś mam jeszcze powiedzieć? Tak. Druga część pytania, jeżeli tak, czyli jeżeli jest to substancja psychoaktywna, która uzależnia, to na którym miejscu jest klasyfikowana w porównaniu z innymi substancjami psychoaktywnymi?

Jeśli chodzi o szkodliwość, to masz na myśli, tak? Tak. To zależy na czyje badania się powołamy, więc są powszechne i to łatwo znaleźć te badania.

00:08:53 Ranking szkodliwości substancji wg Davida Nutta (The Lancet)

Maja Ruszpel: Mam też w internecie takie badania Davida Nata, który taką opracował tabelę, rozpisał te wszystkie substancje psychoaktywne po kolei wedle ich szkodliwości, no i na pierwszym miejscu jednak tam jest alkohol i heroina, jako te najbardziej także społecznie szkodliwe i zdrowotnie, natomiast marihuana jest na ósmym miejscu, a chyba na ostatnim miejscu są grzyby halucynogenne i tak to wygląda.

Wynika z tych badań, które no już chyba z 10-15 lat temu opublikował magazyn medyczny The Lancet, natomiast jeśli w ogóle rozmawiamy o tym, że ona uzależnia, to myślę sobie, że ważne jest, żeby powiedzieć jak ona uzależnia, dlatego że no po prostu faktycznie część osób może mówić, że oni się nie czują uzależnieni i to jest pytanie, czy oni się nie czują i to jest subiektywne, bo wynika to z ich na przykład małego, kontaktu z ich emocjami i z takiej niepogłębionej samoświadomości, jak ja funkcjonuję używając często marihuanę, a jak ja bym funkcjonował, gdybym tego nie używał, tak, czy w ogóle ta osoba pamięta takie okresy, kiedy tego nie używała i jak to było, albo czy pamięta, kiedy zaczęła używać i dlaczego jej się to tak spodobało, więc to też jest pytanie odnośnie tego.

Ona uzależnia moim zdaniem, czym się to objawia i na ile ludzie mogą być tego świadomi.

00:10:28 Kto sięga po marihuanę — grupy wiekowe i kontekst społeczny

Maja Ruszpel: Okej, w tą stronę za momencik myślę, że podążymy, ale póki co, jeżeli możesz powiedzieć, jaka grupa wiekowa najczęściej sięga po marihuanę właśnie, czy masz takie informacje? Akurat po marihuanę, że grupa wiekowa jakaś. Generalnie po substancje psychoaktywne jest jakby najwięcej użytkowników.

Jeśli chodzi o grupy wiekowe, to są młodzi dorośli, to są ludzie tak między osiemnastym a dwudziestym czwartym rokiem życia, między piętnastym a dwudziestym czwartym rokiem życia i to się wiąże też, na przykład szczególnie, jeśli mówimy o nastolatkach, że to po prostu jest taki moment w życiu, w dojrzewaniu, że się próbuje tych rzeczy, które są zakazane, że oni eksperymentują, sprawdzają, co to takiego jest tak naprawdę. Czy to szkodzi, czy to nie szkodzi.

Czy jest tak jak mama straszyła, czy jest zupełnie inaczej, a poza tym kumple na przykład używają marihuany, no to ja też muszę zobaczyć, nie mogę być gorszy, a poza tym mówią, że było fajnie, no więc młodzi ludzie, ale wydaje mi się, tak jak obserwuje polskie społeczeństwo, to jak patrzę na przykład na pacjentów, którzy się zgłaszają na terapię uzależnień, no to u takich bardzo, bardzo starszych pacjentów, takich po sześćdziesiątce, to nawet nie przypominam sobie, żebym słyszała, żeby używał marihuany, a na przykład młodzi ludzie to wszyscy, wszyscy, wszyscy, wszyscy.

Kiedyś też takie robiłam dyżury nad Wisłą w Warszawie, taka była kampania społeczna, którą robiliśmy, nazywała się dealer wiedzy narkotykowej i po prostu w piątki i w soboty chodziliśmy po bulwarach w Wiślanych i rozmawialiśmy z ludźmi o redukcji szkód, o szkodliwości i tak dalej. Z tych ludzi, no to nie było oczywiście badania naukowe, ale osiemdziesiąt procent ludzi, z którymi wtedy rozmawiałam, wszyscy mówili, że palą.

Znaczy też to już był ten czas, kiedy ta marihuana była oswojona, więc przestali się to bać mówić głośno, więc wszyscy mówili, że palą i wszyscy mówili, że marihuana powinna być legalna. Tak to był który rok? Chyba 2015. No to teraz wszyscy będą pewnie jakbyś tak przeszła się po bulwarach. To ciekawe, co by mówili. Myślę, że to samo. Tylko z większym optymizmem może. O, to mój drugi John dzisiaj, ale spokojnie mam jeszcze dwa w kieszeni. To znaczy myślę sobie, że faktycznie mamy coraz mniej racjonalnych argumentów na to, żeby marihuana nie była legalna, prawda?

No bo począwszy od argumentów ekonomicznych, że na przykład jakby była akcyza, jakby państwo mogło nad tym zarabiać, czy jacyś... Mieli przedsiębiorcy to, co zrobili właśnie w Kolorado na przykład, jak zalegalizowano marihuanę rekreacyjną, poprzez to, że to po prostu byłoby kontrolowane, podlegałoby kontroli państwa, czyli nie mielibyśmy takich dramatycznych sytuacji, jak to parę lat temu się pojawił mocarz i to były przecież syntetyczne kanawinoidy. Ja nie wiem, bo kilka osób umarło albo miało jakieś stałe uszkodzenia zdrowia, więc dzięki temu uniknęlibyśmy tego po prostu.

Bycia królikami doświadczalnymi Dillera, nie? Świetnie. Czyli grupa wiekowa między piętnastym a dwudziestym czwartym rokiem życia, tak? Mniej więcej tak. Tam około dziesięciu procent wtedy deklaruje, że używa. Ale wiesz co? Były kiedyś takie badania też zrobione przez cztery organizacje, ja niestety nie pamiętam wszystkich, ale wiem, że można te badania znaleźć w internecie. Społeczna Inicjatywa Narkopolityki robiła. Tak. I tam koordynatorem był Jerzy Afanasiew i badali młodych ludzi, pytali czy wiedzą co używają, kto używa.

I tam na przykład u nich to wyszło, że to jest dziewięćdziesiąt procent ludzi używało i też właśnie był ten wątek, że oni często nie wiedzieli tak naprawdę co dostają od Dillera. I tam w tych badaniach też jest ciekawa informacja o tym, jak oni się czuli po używaniu tych substancji, prawda? Kupionych nielegalnie i niepodlegającym kontroli. Jakikolwiek, prawda? Że chyba z połowa z nich się czuła zupełnie odwrotnie niż oczekiwali czy spodziewali się tego. Mieli jakieś negatywne konsekwencje psychiczne i fizyczne.

No właśnie, to jest bardzo duże ryzyko, jeżeli chodzi o użytkowanie marihuany rekreacyjnej. Brak kontroli nad tym, co się tak naprawdę zażywa, bo może tam w środku być po prostu taki miks, że nawet nie będziemy wiedzieć, co nas zmiotło. Jestem ciekaw w ogóle. Tak jak pozostałe grupy wiekowe, bo w przestrzeni publicznej już pojawia się taki trend, że po prostu w dobrym tonie jest zajarać sobie i nikt z tego już... Tak? Ale w jakich towarzystwach jest taki dobry ton? W towarzystwach ludzi, którzy są w grupie 30-35+, ludzi, którzy... nie wśród młodzieży, może tak.

I bardzo często, ja zauważyłem bardzo często, że nikt nie robi dużych oczu i nie patrzy w ogóle, co tam ktoś wyciąga i co zaczyna palić. I jest taki swoisty dobry ton, to chyba by było dobre określenie, że to jest modne, to jest sexy. O, sexy, to jest właśnie dobre słowo. Tak, w tym sensie to tak, absolutna zgoda i to też doskonale widać w polskiej kinematografii. Co się pojawia? Ostatnio film, jakaś nowa produkcja polska, no to to jest właśnie, jeśli to jest film, w którym na przykład ludzie się spotykają, jest impreza, no to oczywiście palą jointy i się super bawią.

To jest ciekawe, że właśnie jak mamy w kinematografii bohatera pijącego, no to to jest po prostu piekło i szetani i to jest absolutny upadek. Filmy, na przykład Wszyscy Jesteśmy Chrystusami, czy Żółty Szali, czy Pomocnym Aniołem, no a jak ludzie palą w polskich filmach jointy, to jest spoko.

00:17:00 Kult palenia w polskiej kinematografii i przestrzeni publicznej

Maja Ruszpel: Naprawdę teraz tak jest. Ale może to jest taki okres przejściowy, bo ja sobie przypominam, że w każdym polskim filmie, znaczy w każdym, w co drugim polskim filmie pojawiała się wuda po prostu i nikogo to nie dziwiło. I to był też taki przekaz do społeczeństwa, że przyzwolenia na to, że możemy pić i ten trend się utrzymywał przez dłuższy okres czasu. No teraz trendem jest po prostu sobie zapalić w towarzystwie i to jest jakby ten nowy kierunek, co uważam, że z jednej strony może i dobrze robi tej roślinie, bo nagle ludzie zaczynają zwracać uwagę na to, że może wuda...

To może nie, to może innym razem, a po joinciku wstanę rano i normalnie się czuję i nie muszę zapijać albo nie wiem, brać iluś tabletek przeciwbólowych, z jednej strony to jest okej, ale z drugiej strony to znowu buduje jakieś tam wizję tej rośliny, która jest po prostu, możemy jej bezkreśnie używać i konsumować na wszelkie możliwe sposoby. I nic nam nie będzie, prawda? Także z jednej strony, kilka dekad wcześniej mieliśmy kult picia alkoholu, teraz nam się pojawia kult picia, to znaczy kult palenia marihuany.

Pytanie, co będzie za następną dekadę, czy będziemy co MDMA wciągać, czy już wszyscy będą miksować to z grzybami i w ogóle nie wiem, no bo wiesz, w pewnym momencie się... Marihuana, jak już będzie dostępna rekreacyjnie, no to będzie, ja jestem przekonany, że zaraz moda pójdzie w ogóle w inną stronę.

To bardzo ciekawe, faktycznie, no faktycznie tak się powinno stać, czyli jesteśmy trochę tak teraz na takim szczycie, mam wrażenie, tak, przyzwolenia społecznego na palenie, oswojenia, oswojenia tej całej marihuany, tak, tak, tak, natomiast myślę sobie, że może wreszcie powiedzmy o tym, że może już ten moment nastąpi.

Wiesz co, ja nie jestem hurra optymistą, widzę ogromne możliwości w tej roślinie, jako terapeuta pracuję nie na marihuanie medycznej, tylko na innych związkach, jak to mówią, prawda, cię wyzwoli, więc uważam, że jasne i ciemne strony powinny być wyciągnięte i ktoś, kto ma na tyle dużo informacji, żeby podjąć racjonalną decyzję, myślę, że informacje nawet, które nie są różowe, że się tak wyrażę, też są ważne. Wiesz co, to ja powiem Ci tak, jeśli chodzi o marihuanę, to najważniejsza sprawa, o której trzeba wiedzieć, to jest kwestia tego, kiedy, w jakim wieku zaczyna się to robić.

Jeżeli ten mózg jest jeszcze...

00:20:22 Wiek inicjacji — dlaczego 13 lat to dramatyczny moment

Maja Ruszpel: Za bardzo, nie chcę powiedzieć niewykształcony, jest po prostu dojrzewa, tak, rozwija się ten młody człowiek, dajmy na to, nie wiem, ma trzynaście lat i wtedy zaczyna palić i zaczyna na przykład to robić nałogowo, bo ma taką sytuację, że nie ma wsparcia ze strony swoich opiekunów, są takie sytuacje, że, nie wiem, rodzice umierają, młody człowiek idzie pod opiekę, nie wiem, dziadków albo w ogóle, nie ma żadnych opiekunów, tylko jest to jakoś tak ze strony państwa zorganizowane, kto się nim zajmuje, więc bardzo trudna sytuacja i nagle odkrywa sobie tą marihuanę, a po marihuanie czuje pewien rodzaj rozluźnienia, ulgi zwyczajnie, tak, ulgi od cierpienia, od stresu, od niezrozumienia tej sytuacji, od bezradności, tak, od braku poczucia bezpieczeństwa, nagle się pojawia marihuana i ona autentycznie, można powiedzieć, w cudzysłowie, staje się lekarstwem dla tego młodego człowieka.

I teraz, jeżeli on zacznie się od niej uratować... Jeżeli on zacznie się od niej uzależniać, to będzie to miało wpływ po prostu na jego rozwój, na rozwój mózgu i to, co się tam zadzieje, nie jestem neurologiem, nie jestem lekarzem psychiatrą, więc nie będę tutaj wchodzić w jakieś szczegóły, natomiast faktem jest, że później w dorosłym życiu, jeśli ta osoba będzie pracowała z terapeutą, bo będzie już uzależniona i będzie chciała rzucić to uzależnienie od marihuany, to jest tak, że mogą pewne...

Ten jakby wpływ marihuany w czasie rozwijającego się mózgu może to po prostu mieć negatywne konsekwencje na całe życie i może to być nieodwracalne, natomiast generalnie marihuana, jak już mówimy o ludziach dojrzałych, jeśli się uzależnią, to się uzależnią psychicznie przede wszystkim, to znaczy od tego właśnie, co daje im marihuana jako substancja psychoaktywna i jaki oni osiągają dzięki temu nastrój.

00:22:00 Mechanizm uzależnienia psychicznego u dorosłych

Maja Ruszpel: Tak. Tak. Tak. Tak. Tak. Tym bardziej, że jeśli mają takie uzupełnienie, poprawienie nastroju i im się to spodoba, no to mogą zacząć to zachowanie powtarzać, przy czym na dłuższą metę konsekwencje negatywne będą takie, że będą mieli problemy z pamięcią, z koncentracją, może też dojść do takich stanów psychotycznych, tak, to znaczy różnych takich urojeń lękowych, prześladowczych. Często pacjenci mówią na przykład o tym, że są przez policję śledzeni. To jest wytwór... Tak. Taki bardziej psychotyczny. Tak. Tak. Tak. Tak. Tak.

I takie zaburzenia lękowe, to to jest to, ale w momencie, kiedy ludzie odstawiają to, to po jakimś miesiącu, trzech po prostu to wszystko mija, to znaczy faktycznie jest tak, że to można, jeśli chodzi o kwestie psychiczne, bez konsekwencji na dłuższą metę odstawić i już organizm zapomni o tym, o tym uzależnieniu. Ja nie wchodzę w te kwestie tam, nie wiem, że to się pali, tak jak pali się papierosy. Tak. Tak. To już w to nie wchodzę, bo to już do lekarza trzeba iść z tym pytaniem.

No, to znaczy każda forma palenia, czy to forma palenia nikotyny, czy też forma palenia marihuany nie jest zdrowa i powinno się po prostu używać waporyzatora, prawda? Jeżeli już chcemy korzystać z dobrodziejstwa albo musimy korzystać z tego dobrodziejstwa, no to waporyzator jak najbardziej. Palenie jest B. Mogę jeszcze coś powiedzieć, żeby mi to tak nie umknęło, że to, co jest ważne, myślę sobie, jeżeli ktoś, kto nas słucha, zastanawia się nad tym, czy przypadkiem on nie jest uzależniony, to może warto, żeby sobie zadał pytanie, po co on to robi, tak?

00:24:05 Po co używasz — pytanie diagnostyczne dla samego siebie

Maja Ruszpel: Czy on ma na co dzień jakiś obniżony nastrój albo jest, nie wiem, nieśmiały albo coś tam i ta marihuana po prostu mu pomaga społecznie, czy pomaga mu na regulację nastroju? Tak. Moim zdaniem to jest traktowanie już substancji jako lekarstwo na własną rękę i to może być problem, tak?

Albo jeżeli palenie zaczęło się właśnie, tak jak mówiłam o tym trzynastolatku, tak, że trudna sytuacja, nieradzenie sobie ze stresem i wtedy ta marihuana się pojawia i człowiek, człowiek znowu traktuje ją jako lekarstwo, no to to są przykładowe momenty w życiu palacza, nad którymi moim zdaniem warto, żeby się zastanowić. Tak. warto, żeby się zastanowił i ewentualnie poszukał, skonsultował to po prostu. Dobra, poczekaj, poczekaj, bo zaraz mi tutaj odpowiesz na wszystkie moje pytania. A jeszcze mam ich parę. Czyli, raz mówiąc,

00:25:00 Emocje jako sedno uzależnienia — koncepcja samoleczenia

Maja Ruszpel: kluczem do uzależnienia są emocje, tak? Dobrze zrozumiałem? Mówi się, że kiedyś to chyba napisał Osiatyński, że uzależnienie to jest choroba, to jest rak duszy, o, tak to określił. Jest to choroba emocji, jest to sposób na regulowanie naszego nastroju, naszych emocji, sposób na regulowanie tego po prostu, no, jakby celem uniknięcia nieprzyjemnych stanów, krótko mówiąc. No, a tych stanów jest nieprzyjemnych coraz więcej, bo jesteśmy zewsząd przebodźcowani tym lukrowanym światem, i zwłaszcza młodym ludziom, młodym, Boże, jedyny. Młodym, ile to są młodzi?

W naszych czasach młodzi to są czterdziestolatki, mój drogi. No, ja mam ciągle wrażenie, że mam trzydzieści, więc ja w ogóle nie ogarniam swojego wieku, ale młodzi w znaczeniu około wieku osiemnastu lat, dwudziestu, dwudziestu pięciu, ci, którzy jeszcze nie weszli w ten etap, w ten etap życia zawodowego, powiedzmy, i jakbyś nam mogła powiedzieć, kiedy użytkownikowi rekreacyjnemu powinna się zaświecić ta przysłowiowa

00:26:28 Trzy czerwone lampki — sygnały ostrzegawcze

Maja Ruszpel: czerwona lampka, oczywiście w kontekście ilości, kiedy powinien zwrócić uwagę na to, że no, chyba ta magiczna granica już została przekroczona i należałoby się zastanowić nad tym, czy nie podjąć jakichś ruchów w kontekście, nie wiem, odstawienia, zrobienia sobie przerwy, nie wiem, w ogóle rzucenia marihuany, strasznie dramatycznie tutaj przez to słowo wejdziemy, ale odstawienia w kontekście zbyt dużej ilości, którą możemy konsumować. Czyli kiedy czerwona lampka powinna się zaświecić? Wiesz co, no pytanie jest tyle trudne, że to jest u każdego trochę inaczej.

Każdy ma swój sposób używania, i trudno jest jakby wrzucić do jednego worka, nie wiem, osobę, która, nie wiem, pali co drugi dzień, ale robi to właściwie dlatego, że się uzależniła i cały czas potrzebuje dostarczać sobie tej substancji, bo po prostu pojawia się u niego coś takiego, co się nazywa głodem substancji, więc on cały czas musi dostarczać tej substancji do organizmu, ponieważ organizm się po prostu przyzwyczaja. I w pewnym momencie zaczyna tego potrzebować, a zupełnie jest inna sytuacja. Osoby na przykład, która zaczyna mieć pierwsze jakieś szkody z tego powodu.

Nie wiem, ktoś mu, nie wiem, chłopak ma dziewczynę i ta dziewczyna mu zaczyna zwracać uwagę, kurde, znowu, znowu musisz sobie przypalić. Chciałabym z tobą spędzić jakoś tak wieczór, wiesz, żebyśmy obejrzeli film, pogadali, coś porobili, a ty za chwilę będziesz znowu skuty i w ogóle nie będzie z tobą żadnego kontaktu. Są różne sytuacje.

Myślę sobie, że to, co nam może pomóc tutaj to jakoś uporządkować, to jest pierwsza rzecz jest taka, jeżeli dostajemy informacje zwrotne od naszych bliskich, że ich zdaniem przesadzamy, to może warto się nad tym zastanowić, że oni wiedzą, co oni mówią, że oni się nie czepiają, że to nie jest tak, że oni się nie znają, tylko, że oni widzą faktycznie naszą zmianę zachowania. I co ciekawe, często na przykład bliscy są motorem do tego, że uzależniony podejmuje terapię. To jest jedna rzecz.

Druga rzecz jest taka, jeżeli zauważamy, że żeby że potrzebujemy się poczuć dobrze, na przykład w jakimś towarzystwie albo po jakimś stresującym dniu i zaczynamy traktować tą substancję jako jakiś rodzaj lekarstwa dla nas. To znaczy okazuje się, że my sami mamy problem z umiejętnością przetrawienia tego stresu lub tego problemu i szukamy sposobów na znieczulenie tego. I jeżeli zaczynamy to robić coraz częściej, to jest nasza jedyna metoda.

Są ludzie, na przykład tutaj podam inny przykład, są ludzie, którzy się uzależnili od jakiejś substancji psychoaktywnej po tym, kiedy umarła im bardzo jakaś ważna osoba. I to czasami się zdarza na przykład u osób 60-70-letnim, że zmarł małżony, i ta osoba została zupełnie samotna i alkohol zaczął jej pomagać. I nie była w stanie samotnie przeżyć tej żałoby i wyobrażam sobie, że to jest potwornie trudne, nie?

Więc jeżeli to się właśnie staje lekiem na jakieś trudne emocje i my nie umiemy inaczej sobie z tym wszystkim poradzić, możemy się okłamywać, że umiemy, ale w rzeczywistości potrzebujemy tego znieczulenia, no to to jest kolejna taka lampka. Zwiększanie ilości. To jest trzecia lampka. To znaczy, że kiedyś wystarczyło nie wiem, zapalić wieczorem jednego skręta, a teraz już już po południu to się zaczyna, a niektórzy już od rana potrafią i tak funkcjonują cały dzień, bo już są na tyle uzależnieni, tolerancja organizmu jest na tyle wysoka, że no po prostu po prostu potrzebują tego do życia, nie?

Bo to, co wcześniej mówiłam, występuje ten głód substancji i już, i palą rano i tak cały dzień żyją. Ale to są takie przykładowe, tak sobie myślę, tak? Reakcja otoczenia, spożywanie większych ilości, regulowanie sobie za pomocą

00:31:00 Uzależnienia u młodych matek i leków psychiatrycznych

Maja Ruszpel: tego emocji, radzenie sobie po prostu z problemami za pomocą tego, no myślę sobie, że takie mogą być. Czyli emocje, emocje, jeszcze raz emocje, tak? Że emocje, emocje, emocje? Mhm. Tak. No tak. Jest taka koncepcja samoleczenia, tak? Że ludzie się uzależnieni, to są ci, którzy zaczęli się samoleczyć. Okej. Dobra, powiedz mi, czy... Żeby uzyskać ulgę, tak? Żeby uzyskać jakieś ukojenie od cierpień. Wiesz co, ja czasami jako terapeuta mam kontakt z matkami małych dzieci. I już powiem ci, że ileś przypadków po prostu pojawiło się, że... Młoda matka, dziecko, powiedzmy, nie wiem, rok, dwa, trzy.

I jest problem zdrowotny, nad którym ona sobie nie może zapanować. Bo z reguły matki dzwonią ojcowie jakoś rzadziej. Prawdę powiedziawszy, jeszcze z żadnym ojcem nie rozmawiałem. I bardzo często w takiej sytuacji pytam matkę, jak ona sobie radzi właśnie z tą sytuacją. Bo to są czasami dramaty jakieś, bardzo poważne schorzenia zdrowotne, choroby przewlekłe i wiemy, że droga będzie długa i wyboista. I bardzo często matki po prostu idą do psychiatry i zaczyna się cała zabawa z uśmierzaniem właśnie tego bólu, tych emocji, z którymi one sobie po prostu nie radzą.

I to jest za każdym razem, kiedy taka rozmowa z, no, przede wszystkim z młodym, z młodymi matkami, one po prostu muszą, potrzebują uspokoić te emocje w jakiś sposób. No i zaczynają się, i zaczynają się różne pseudo lekarstwa, które ten ból emocjonalny są w stanie uśmierzyć. Także nie tylko, nie tylko młodzi w wieku od 15 do 20 kilka lat, a także osoby dorosłe, które już mają jakiś bagaż przeżyć, też niestety może spotkać taka sytuacja, że mogą się uzależnić, może nie od marihuany, ale może od leków psychiatrycznych i to też jest bardzo duże ryzyko.

Wiesz co, to ja Ci wejdę w słowo, dlatego, że jeśli chodzi o leki psychiatryczne, to to jest takie trochę, jest jakiś taki rodzaj, znam z opowieści różnych ludzi, czy ja jak będę to brał, to ja, czy ja się nie uzależnię. Naprawdę mamy dużo nowoczesnych leków, które nie uzależniają. Myślę sobie, że to wyobrażenie o uzależniających lekach, to jest wynikające z czasów, kiedy były popularne jakoś benzodiazepiny, one faktycznie, to jest relanium na przykład, to są te wszystkie klona, zepany, czy coś takiego. No to one faktycznie uzależniają i więcej niż 28 dni nie wolno.

Żaden lekarz, psychiatra nie powinien przepisywać tego na dłuższy, na dłuższy czas, ale jest mnóstwo innych leków, które są długo stosowane i one nie uzależniają, nie mają takiego działania na przykład jak benzodiazepiny. Tylko wiesz, to jest kwestia tego, żeby tego nie podawać sobie samodzielnie, prawda? Tylko pod kontrolą lekarza. Oczywiście. Dobra i wrócę jeszcze do diagnozy.

00:34:36 Test PUM i Candis — autodiagnoza problemowego używania

Maja Ruszpel: Test PUM, czyli problemowego używania marihuany jest Twoim zdaniem odpowiednim narzędziem do diagnozy. Bo ten test można sobie uruchomić na wielu stronach internetowych, odpowiedzieć na kilka pytań. Jeżeli trzy z nich bodajże będą twierdzące, no to taka lampka powinna nam się teoretycznie zaświecić, że coś musimy z tym tematem zrobić. No właśnie sobie otworzyłam teraz ten test. Wiesz co, no ten test na przykład pojawia się na stronie takiego programu GhostNet.

I to jest program profilaktyczny dla osób, które już zaczynają mieć jakieś pierwsze problemy czy szkody z powodu używania, chociaż jeszcze się nie uzależniły. I jeśli się pytasz o tą grupę użytkowników, która używa problemowo czy też szkodliwie, no to myślę sobie, nie mnie to oceniać, bo to wymyślili jacyś eksperci i myślę sobie, że moje zdanie tutaj nie ma nic do rzeczy. Raczej myślę sobie, że to co jest... Ale przepraszam bardzo. Ty też jesteś ekspertem. No ale nie tworzę testów diagnostycznych, więc ja tylko chcę powiedzieć, że jak należy rozumieć moim zdaniem ten test.

Zanim wystąpi uzależnienie, to ten proces trwa. To znaczy od rekreacyjnego używania do uzależnienia jest pewna droga. Po drodze mamy używanie szkodliwe, problemowe, tak? I dopiero po jakimś czasie powstaje uzależnienie.

Tutaj mówimy po prostu właśnie o takich użytkownikach, którzy zaczynają mieć problemy czy zaczynają mieć szkody i to jest cały czas jeszcze taki moment, że można ich zatrzymać, żeby oni się nie uzależnili, więc test może w czymś pomóc, aczkolwiek ja myślę sobie też na przykład o teście, które jest na stronie programu terapeutycznego Candis i tam też można odpowiedzieć na kilka pytań. Ja raczej nie jestem fanem takiej autodiagnozy, to znaczy ja myślę sobie jednak, że warto iść i porozmawiać z kimś, że drugi człowiek dużo więcej widzi niż my sami, nie?

A jak się zajmuje terapią, to widzi jeszcze więcej. Na rynku jest naprawdę bardzo duża oferta różnego rodzaju podejść w myśleniu o terapii uzależnień. Są terapeuci, którzy pracują łącznie przy zachowaniu przez pacjenta abstynencji, ale są na przykład terapeuci, którzy rozmawiają o tym używaniu i to nie jest warunkiem prowadzenia przez nich terapii, tak? To znaczy to sam pacjent o tym decyduje. Dobra, to wskoczmy teraz może w temat młodzieży.

I to wszystko w kontekście dostępności różnych substancji w szkołach, dostępności papierosów, dostępności suszu CBD, dostępności legalnych, to się określa, sprzedawca określa to legalną marihuaną albo no jest kilka innych określeń na po prostu podrasowane CBD. Na co powinni

00:37:55 Profilaktyka — czynniki chroniące i rola rodziców

Maja Ruszpel: zwrócić uwagę rodzice, aby zminimalizować ryzyko uzależnienia się ich dziecka. Myślę tutaj o dzieciach, które, o licealistach, o studentach. Mam świadomość tego, że temat jest bardzo, bardzo rozległy, no ale gdybyśmy mogli go choćby spróbować podjąć. Na co mają zwrócić uwagę rodzice? Ale co, czy jak używa, to na co mają zwrócić uwagę, czy co mają zrobić, żeby nie było problemu? Na co mają zwrócić uwagę rodzice, aby zminimalizować ryzyko uzależnienia się ich dziecka.

No i widzisz, no i to jest znowu takie pytanie, każdy pewnie by chciał jakieś recepty, rób to, to, to i to i tu możesz się czuć bezpiecznie, ale no wszystko jest kwestią tak naprawdę tego, jaką się ma relację z dzieckiem, czy przy uzależnieniu mówimy, przy profilaktyce mówimy o takich czynnikach chroniących dotyczących uzależnienia.

Dobre, bliskie relacje są czynnikiem chroniącym przed uzależnieniem, to znaczy można mieć nawet tam moment, nie wiem, eksperymentowania czy szkodliwego używania, ale jeżeli człowiek ma jakąś grupę bliskich ludzi, do których w trudnych sytuacjach może się zwrócić o pomoc, jeżeli dostaje akceptację, jeżeli to jest ze strony rodziców autentyczne zainteresowanie tym tym dzieckiem, no to to jest czynnik chroniący, czyli postawa rodzica, który który jest naprawdę żywo zainteresowany swoim dzieckiem i budowaniem relacji z dzieckiem i poznawaniem tego dziecka, a nie na przykład kochaniem go warunkowo, że masz się dobrze uczyć, masz posprzątać pokój, masz być grzeczny, to ja myślę sobie, że takie takie zasady mogą bardzo mocno oddalać i i zamykać.

I tyle, no, to po prostu dbanie o relacje, o jak najbardziej bliską, otwartą emocjonalnie relację, w której możemy po prostu być sobą. Dobra, to w sytuacji, gdy podejrzewamy, że nasze dziecko no już korzysta z marihuany, jej nadużywa. I teraz pytanie, jak zareagować w takiej sytuacji? Oczywiście w kontekście, żeby nie utracić kontaktu z tym

00:40:30 Jak rozmawiać z nastolatkiem o używaniu — bez krzyku i gróźb

Maja Ruszpel: z tym dzieckiem. Jak rozpocząć ewentualny dialog czy rozmowę w takiej sytuacji właśnie? A ile to dziecko ma lat? 11 czy 18? No raczej chyba 18. Jak zacząć rozmowę, tak? To znaczy, jak zacząć w ogóle temat, wejście w ogóle do tematu, żeby to dziecko dowiedziało się albo zrozumiało, że rodzice już wiedzą. I żeby ta rozmowa między rodzicem a dzieckiem nie skończyła się, nie wiem, groźbą. Bo w większości przypadków pewnie nie przyniesie żadnego efektu.

Ale jak rozpocząć tą rozmowę dzięki której będzie można temat wyciągnąć na powierzchnię i po prostu nie spalić sobie mostu przy tym kontakcie z dzieckiem? Mhm. Może spróbuję to już wytłumaczyć jakoś najprościej, nie? Że sami spróbujmy wejść w buty takiego młodego człowieka. Jeżeli jesteśmy już dorośli i mamy dziecko, no to też pamiętamy jak sami mieliśmy 18 lat i co to jest za okres w życiu. I teraz pomyślmy o czymś takim, że używanie substancji psychoaktywnych, nielegalnych no to jest jednak nadal tabu. I jest to postrzegane, że ktoś robi, młody człowiek robi coś złego, tak?

Więc zastanówmy się sami, jakbyśmy chcieli, żeby ktoś z nami rozmawiał o czymś, o czym my wiemy, że robimy coś złego, tak? Coś, czego nie powinniśmy robić. Boimy się, że to zostało odkryte. Wstydzimy się, że to zostało odkryte. I właściwie no to jest dla nas bardzo napinające i stresujące, tak? Rozmowa na ten temat. No to jak byś chciał, żeby z Tobą rozmawiać? Jeżeli to jest tego rodzaju kaliber rozmowy. Co by Cię zniechęciło do tej rozmowy i byś powiedział, że nie chcesz rozmawiać albo pokusić? Na pewno stawianie warunków i na pewno krzyk na pewno.

Czyli stawianie drugiej osoby, pod ścianą, bez komfortu przestrzeni takiej do rozmowy. To wydaje mi się, że to jest podstawa. Tak. I ja myślę właśnie, że to co Ty mówisz o tej, żeby dać przestrzeń, to, że to jest takie słowo klucz. To znaczy, że my jako dorośli i odpowiedzialni za to, co się tutaj dzieje, prawda? Mamy jak najbardziej prawo powiedzieć: słuchaj, widzę, że nie wiem, wróciłeś po raz kolejny do domu nietrzeźwy. Czy opisać to zachowanie. Konkretnie opisać zachowanie, które nas niepokoi. I, że nas po prostu powiedzieć o swoich uczuciach, że nas to niepokoi.

Że chcemy o tym porozmawiać. Co się tutaj takiego wydarza? Może jest o czymś, o czym powinniśmy wiedzieć. Czyli nie w duchu straszenia, karania, przepytywania, właśnie stawiania pod ścianą. Nie w duchu agresji, czy jakiejkolwiek, że tak powiem, przemocy, mocy psychicznej, tak to nazwijmy. Tylko po prostu próbować stworzyć przestrzeń do dialogu i mieć świadomość tego, że to może za pierwszym razem nie być. No bo jeżeli wcześniej tak nie rozmawialiśmy, może się za pierwszym razem nie udać.

No a oczywiście warto jest po prostu też iść do jakiejś poradni takiej młodzieżowej i porozmawiać na przykład z psychologiem albo z jakimś psychoterapeutą o tym, co tutaj zrobić. No bo to wiesz, te nastolatki, no to jest w sumie trudny wiek to całe dojrzewanie. No ja pamiętam. No. Jeszcze. I to naprawdę, no człowiek się i fizycznie w krótkim czasie strasznie zmienia, nie? I priorytety. No wyobraźmy sobie, jakbyśmy myli, nie wiem, w ciągu najbliższych trzech lat trzy razy urośli, nie?

I mieli burzę hormonalną plus jeszcze przechodzili okres buntu młodzieńczego i odrzucili dotychczasowych naszych opiekunów i autorytety, czyli naszych rodziców, i zaczęli się czymś innym interesować. No przecież to jest jakaś, jakaś... No to jest straszne. Ja bym tego nie chciał jeszcze raz przechodzić. Dobra, a ten Cenk już jest tak młody, prawda, że on nie ma umiejętności pomieszczania tego, tego rozumienia, co z nim dzieje, no. Także tak. Raczej bym szukała dialogu. Dobra, a powiedzmy tak. Uczeń, student wie, że w domu za bardzo dialogu nie będzie. I tu są najbardziej smutne jakby sytuacje.

W szkołach bardzo często, i mówimy to oczywiście w kontekście nadużywania marihuany. Nie mówię o alkoholu, nie mówię o twardych narkotykach, o innych rzeczach. Przy świadomości, że wielu pedagogów, na przykład szkolnych, nie ma kompletnie pojęcia o tym, czym jest marihuana. W ogóle. Gdzie pójść, ewentualnie gdzie się udać? Na własną rękę. Co powinien takim młody człowiek zrobić, ewentualnie w którą stronę pójść, żeby poszukać jakiegoś rozwiązania? Pytasz o młodego człowieka, który nie ma się do kogo zwrócić, tak? Tak, w domu, tak. Ale rozumiem, że też w otoczeniu na przykład szkolnym tak samo.

Tak. Że tam nie ma osób takich, które są... Tak. Gdybyśmy mieli taką sytuację, że nie wiem, w domku wszystko

00:46:00 Gdzie szukać pomocy — 116 111, Candis, Anonimowi Narkomani

Maja Ruszpel: jest okej, rozmawia się z dzieckiem, no to można powiedzieć, że sprawa jest o tyle łatwiejsza, że jakoś można sobie ten problem przezwyciężyć. Ale w wielu domach po prostu, ja nie wiem, rodzice po prostu nie mają bladego pojęcia, czym jest marihuana. Brak kontaktu w wielu przypadkach w ogóle z dzieckiem powoduje to, że ono jest same. Po, nie wiem, wizycie u psychologa szkolnego dowiaduje się, że to jest po prostu narkotyk i że po prostu musi to odstawić. No to też nie daje jakiejś wskazówki. No dobra, ale jak? Tak, ale co mam zrobić? Jak mam to zrobić?

Chyba zdajesz sobie sprawę, że nasze realia troszeczkę odbiegają od, mówię tutaj o wielu szkołach, które mają psychologów, odbiega od tego, jak to powinno wyglądać. I teraz, w którą stronę taka osoba, mówimy licealista, student, powiedzmy, w którą stronę, jak zareagować, gdzie powinien pójść, żeby tej pomocy znaleźć. Bo stwierdził, albo środowisko mu powiedziało, słuchaj, to już jest przegięcie, musisz coś z tym zrobić. No ale hasło "musisz coś z tym zrobić" nie daje nam odpowiedzi, no dobrze, no ale jak mam to zrobić? Gdzie mam szukać pomocy?

Albo, nie wiem, w jaki sposób mam, nie wiem, wyjść z tego problemu? Od razu trzeba pójść do, nie wiem, poradni? To jest jeszcze pytanie, czy jest gdzie pójść? No bo też pomyśl o tym, że jest wiele małych miejscowości w Polsce, w których nie ma poradni, tam sytuacja jest jeszcze bardziej skomplikowana i to osamotnienie jest jeszcze gorsze, nie? No bo mieszkasz gdzieś, nie wiem co, w województwie świętokrzyskim, gdzieś na wsi, a poradnia jest, nie wiem co, w Kielcach, tak?

Zanim tam dojedziesz, zanim stamtąd wrócisz, na ile w ogóle będziesz w stanie chodzić tam na terapię, na przykład regularnie, nie? Więc, wiesz, no to jest bardzo smutny przykład, który ty podałeś, że on ma coś sam z tym zrobić, ale tak wszyscy dorośli go zostawiają z tym, mówią weź coś z tym zrób i tyle, tak? Wiesz co? Dobra, no to już ci powiem. Myślę sobie, że jeśli bym była nastolatkiem i byłoby naprawdę tak dramastycznie, to ja bym poszukała telefonu zaufania.

Jest taki telefon zaufania i to jest prosty numer 116 111 i on jest codziennie czynny od dwunastej w południe do drugiej w nocy i to jest anonimowe i to jest bezpłatne i to jest jedna rzecz. Druga rzecz, która jest, myślę sobie, że ważna, jeśli rozmawiamy w kontekście marihuany, to wchodzę sobie na przykład teraz na stronę CandisProgram.pl jak z tobą rozmawiam i wchodzę sobie na na województwo dolnośląskie. I mamy tutaj po prostu poddane imiona i nazwiska terapeutów, którzy pracują w tym programie.

On jest dedykowany osobom właśnie, które mają problem z przetworami, skąd opis z marihuaną i z haszyszem. Podane są ich telefony komórkowe. Tak jak tutaj patrzę na na te telefony, które są podane. Nie tylko telefony do poradni, jak tutaj na przykład jest w ramach poradnia profilaktyki leczenia i terapii uzależnienia Moner. No to jest podany i telefon stacjonarny poradni i telefon do tego terapeuty. I to jest, myślę sobie, błogosławieństwo covida, że on bardzo skrócił drogę poszukiwania pomocy i pomocy specjalisty.

Więc to jest jedno miejsce, a drugie, jeżeli już jest naprawdę tak dramatycznie, że nie wiadomo do kogo pójść, to ja już w takiej głębokiej desperacji po prostu bym weszła na stronę internetową anonimowych narkomanów. Tak się nazywa ta wspólnota samopomocowa. Jest mnóstwo meetingów w całej Polsce. Spotykają się ludzie, którzy mieli problem uzależnienia i wyszli z tego problemu. I dzielą się swoim doświadczeniem i pomagają innym.

Między innymi na takiej filozofii ta wspólnota się opiera, że to się nazywa sponsor, czyli są tacy bardzo doświadczeni członkowie tej wspólnoty i oni mogą przyjść pod swoją opiekę właśnie ludzi bardzo młodych, których będą wspierali w tej drodze do zdrowienia i do trzeźwości. I na szczęście jest mnóstwo meetingów w internecie, więc śmiem tutaj jednak zaryzykować taką tezę, że ta sytuacja młodego człowieka w małej miejscowości jest bardzo trudna. Natomiast jeśli zaczniesz szukać pomocy na zewnątrz, jest duża szansa, że ją znajdzie. I uważam, że to jest świetna odpowiedź na to pytanie. No to tak.

Fantastycznie. Ja mam ostatnią rzecz, o którą chciałem zapytać. Czy czytałaś... O Jezu, poczekaj, bo ja tego nie widzę. Bo ja mam coś tak poukładane tutaj, że... Dobra. Nie, nie, nie widziałam, ale wiem, że tam dużo wywiadów było na jej temat.

00:51:25 Książka „Hype” — czy edukacja o substancjach zachęca do próbowania

Maja Ruszpel: Nie, nie czytałam tej książki. A o co chciałbyś zapytać? Chciałem zapytać o twoje zdanie. Jak pod kątem osoby, która pracuje z uzależnieniami, z osobami uzależnionymi, jakie miałabyś wrażenie odnośnie tej książki? Ponieważ ona jest tutaj podzielona na substancje psychoaktywne i jest... Dosyć dobrze opisane są te substancje, więc z jednej strony taki aspekt edukacyjny, ale z drugiej strony pytanie, czy nie ryzyko i ktoś nie mógłby na przykład zobaczyć, zastanowić się, czy to nie jest zachęta do tego, żeby spróbować. Pytam. Nie, nie, nie.

To w ogóle nie ma mowy o czymś takim, że jakaś książka, która się pojawiła na rynku, to jest jakaś tam zachęta. To naprawdę nie trzeba dużo wysiłku, żeby znaleźć to wszystko w internecie. Także nie. No tak, ale to masz w jednej książce. Masz po prostu same perełki. Chociaż "Marihuana" była mało opisana. Kupiłem ją i czuję niedosyt, bo wydaje mi się, że trochę za mało. Nie znam tej książki, natomiast nie wierzę w to, żeby książka spowodowała, że kogoś do czegoś zachęciła. Jest dużo innych czynników i okoliczności, które na to wpływają. Sama książka to jest za mało.

Znaczy, ja nie odczuwam takiego ryzyka, tylko to jest takie pytanie, które mi się nasunęło, bo z jednej strony, wiesz, jest dobrze opracowane, ładnie, są świetne opisy, jest bardzo dużo informacji o tych substancjach psychoaktywnych i bardziej w kontekście korzystania takiego, znaczy w świetle pozytywnym bardziej te substancje się pojawiają. Ja nie mam z tym problemu, absolutnie.

Tylko po prostu takie pytanie mnie się po prostu nasunęło jakiś czas temu, czy jeżeli kupi tą książkę albo zacznie czytać tą książkę osoba, która nie miała do tej pory jakiegoś większego kontaktu z substancjami psychoaktywnymi, czy to nie będzie jakiś taki bodziec, że no dobrze, no to weźmy sobie nie wiem, grzyby albo, nie wiem, MDMA albo... To akurat osoba, która nie miała kontaktu z substancjami psychoaktywnymi miałaby iść i kupować książkę pod tytułem "Hype". O, dobra, tutaj jest. No dlaczego, nie? I cały wywód szlag trafił. Nie, nie wierzę w to. I masz rację, no.

Dużo rzeczy wpływa na to, że chcemy czegoś próbować. Dużo różnych okoliczności, tak? Nie wiem, to jak się psychicznie czujemy, co robi nasze środowisko z naszego otoczenia, jaka jest nasza wiedza, no dużo, dużo rzeczy.

00:54:15 Zakończenie i pożegnanie

Maja Ruszpel: Dziękuję za rozmowę i do usłyszenia. Do usłyszenia, dziękuję, bardzo było mi miło. Pa, pa. I tutaj kończy się odcinek. Dziękuję za Twój czas. Zachęcam Cię do subskrybowania tego kanału i pozostawienia opinii. W zamian za to dowiesz się od razu o nowym odcinku, również nie komentarze są mi lekcjane. Pozdrawiam ciepło. Tomasz Ołubczyński, terapeuta konopny z podcastu Rozmowy Konopne. Niech kannabinoidy będą z nami.

18 ROZDZIAŁÓW
● 05 — Źródła

Badania i publikacje.

Zastrzeżenie

Materiał ma charakter wyłącznie edukacyjny. Nie stanowi porady medycznej, farmaceutycznej ani prawnej i nie zastępuje konsultacji z odpowiednim specjalistą. Doświadczenia opisane w rozmowie są indywidualne i nie powinny być traktowane jako rekomendacja.