00:00:00 Wprowadzenie — CBD, autofagia i temat odcinka
Tomasz Ołubczyński: Subtelne stężenia kannabidiolu, w skrócie zwanego CBD, aktywują też autofagię w komórkach nowotworowych. Witam Cię w kolejnym odcinku podcastu Rozmowy Konopne, w którym zagłębiam się w niesamowite właściwości konopi. Ja nazywam się Tomasz Ołubczyński i jestem dyplomowanym terapeutą konopnym, a moimi rozmówcami są lekarze, naukowcy, terapeuci, eksperci, no i oczywiście pacjenci. Jeżeli uważasz, że publikowane przeze mnie treści są ciekawe, a może nawet atrakcyjne, podziel się z innymi, więc zasubskrybuj, udostępnij lub komentuj. A teraz zaczynamy.
Dzisiejszym tematem będą kannabinoidy i ich wpływ na energetykę i metabolizm komórkowy człowieka. Temat nie jest lekki, ale za to fascynujący. Moją gościnią jest Jolanta Różycka, biolożka, biochemiczka, zielarka, zwolenniczka. Medycyny naturalnej od 30 lat. Jest również propagatorką leczniczego stosowania konopi, jak również jest opiekunem merytorycznym, wykładowczynią i twórczynią pierwszych podyplomowych studiów uprawa, przetwórstwo i zastosowanie konopi. Autorka artykułów o konopiach do czasopism naukowych i popularnonaukowych takich jak Harmonia i Medyczna Marihuana. Dzień dobry Jolu.
Dzień dobry, witam Ciebie Tomku. Ale też wszystkich słuchaczy, którzy będą chcieli skupić chwilę na tak dziwnym temacie.
00:01:30 Komórka jako miasto — organelle i hierarchia
mgr Jolanta Różycka: Dziwnym i trudnym, ale bardzo interesującym. Jolu, co w takim razie wpływa na energetykę funkcjonowania organizmu ludzkiego? To jest oczywiście taka sytuacja, w której mamy bardzo wielopłaszczyznowy zakres myślenia o tym. Odkryć naukowy. To, co jest najważniejsze, to że możemy jakby rozpatrywać to w bardzo różnych poziomach. Możemy po prostu patrzeć, jak pracuje nasz organizm, jak funkcjonują narządy, nasze poszczególne serca, płuca, mięśnie. Możemy jakby zejść jeszcze niżej w tym zagadnieniu i możemy popatrzeć, jak funkcjonują na poziomie tkanek nasze organizmy.
Natomiast możemy również zejść na poziom komórkowy. I tutaj z punktu mojego widzenia, jak już wspominałeś, jestem biologiem i to przez wiele lat studiowałam. I to jest fascynujący przedmiot, ponieważ to jest taki przedmiot, który pokazuje nam, jak funkcjonuje życie na tej Ziemi, co jest taką cechą w ogóle charakterystyczną tej planety. I jakby zawsze tak chętnie opowiadam o tym, ale też i namawiam szczególnie młodych ludzi, żeby tym tematem się zainteresowali. I tutaj to, co chciałabym opowiedzieć Państwu, to że w każdej żywej istocie jest po prostu komórka.
I ta komórka to jest trochę tak jak takie miasto. To jest bardzo niezwykle złożony system i można by było właśnie o nim pomyśleć. Jak o takim systemie urbanistycznym. Mnóstwo organelli, mnóstwo różnych małych struktur w tej komórce, które właśnie składają się na to, że ta komórka funkcjonuje dobrze albo nie funkcjonuje dobrze. Ale najważniejszą rzeczą jest to, że ta komórka jest też tak niezwykle zbudowana hierarchicznie, że wszystkie te właśnie malutkie, wewnętrzne organelle muszą ze sobą współpracować i łączyć się, żeby właśnie prawidłowo funkcjonowała taka komórka.
00:04:00 Mitochondrium — elektrownia komórkowa i mtDNA
mgr Jolanta Różycka: No i oczywiście wszyscy na przykład znają takie właśnie chociażby ze szkoły takie pojęcia jak błona komórkowa. I ta błona komórkowa to jest właśnie to, co oddziela jedną komórkę od drugiej. To można by było powiedzieć, to są te nasze... Takie jakby granice miasta, prawda? One nie są tak ścisłe jak właśnie granice komórki, ale niemniej jednak one istnieją. W środku jest oczywiście organella, która zarządza całym działaniem takiej komórki. I to jest oczywiście jądro komórkowe, tak? To jest taki po prostu rząd, taki parlament, który tam będzie po prostu wydawał dyrektywy poprzez produkowanie...
Po prostu białka, które właśnie wpływa na funkcjonowanie takiej komórki. I wiele, wiele innych mniejszych struktur, które są niezwykle ważne, które po prostu wpływają na to, w jaki sposób ta komórka funkcjonuje. Ale jedną z najważniejszych struktur również obok tej struktury, że się tak wyrażę, rządowej, czyli właśnie jądra komórkowego, jest taka mała organella, która nazywa się mitochondrium. Dlaczego to mitochondrium jest takie ważne? Wiemy wszyscy, jeżeli uświadomimy sobie to, że to mitochondrium to jest po prostu elektrownia.
To jest to, co dostarcza do naszego organizmu właśnie energię, tak? I ono właśnie działa z takiego poziomu pojedynczej komórki. I o ile... I ono właśnie działa z takiego poziomu pojedynczej komórki. I o ile... I ono właśnie działa z takiego poziomu pojedynczej komórki. I o ile... I ono właśnie działa z takiego poziomu pojedynczej komórki. W dużych miastach mamy kilka elektrowni, które dostarczają nam ciepło i prąd.
O tyle, jeżeli chodzi o mitochondria, to bywa tak, że pewne komórki, które są niezwykle ważne w naszym organizmie, mają po prostu kilkaset do kilku tysięcy mitochondriów albo nawet więcej. Ponieważ ta liczba tych elektrowni jest proporcjonalna. Jest proporcjonalna do aktywności metabolicznej. Kiedy pomyślimy sobie, co jest tak niezwykle aktywne metabolicznie, tak? No to myślimy sobie, to jest na przykład serce, tak? I serce, komórki serca posiadają bardzo dużą ilość mitochondrii, tak? Czy na przykład mózg.
Nawet wtedy, kiedy śpimy, mózg jednak działa i tutaj też jest taka sytuacja, w której ono też potrzebuje dużo, dużo energii do tego, żeby działać sprawnie. Również takie komórki, jak komórki wątroby. Mówi się, że nawet kiedy przelicza się pod mikroskopem te mitochondria, to do trzech tysięcy takich właśnie malutkich elektrowni posiada komórka wątroba, która, jak wiadomo, głównie też pełni tą funkcję oczyszczającą organizm. Tak samo nasze mięśnie, tak?
Nasze mięśnie są, co prawda pozwalamy im czasami odpoczywać, kiedy śpimy, ale one też są niezwykle ważne i muszą po prostu mocno pracować, kiedy jesteśmy aktywni i one też zawierają dużo właśnie tych malutkich organem. Natomiast mała liczba mitochondriów występuje w takich komórkach, jak na przykład komórki naskórka albo na przykład komórki krwinek czerwonych, czy na przykład komórki, które się starzeją. One też jakby powoli te mitochondria po prostu tam... zamierają.
I to są właśnie takie przykłady, że wtedy w takich komórkach, które zawierają małą ilość tych organeli, no one nie są po prostu tak aktywne metabolicznie. I też to, co należy powiedzieć, że to mitochondrium jest tak niezwykle ważną organelną z tego poziomu komórkowego, że ono, proszę sobie wyobrazić, że ono jest tak nieprawdopodobnie samodzielne, że ono w środku posiada również materiał genetyczny swój własny.
Czyli mówi się o tak zwanym mitochondrialnym DNA, mitochondrialnym RNA, czyli on, to samo małe mitochondrium, może po prostu produkować swoje własne białka do tego, aby dobrze funkcjonowało. Co więcej, mitochondrium jest trochę tak jakby osobną, tak mocną jednostką, że ono również zawiera taką błonę. Mitochondrialną, która jest bardzo podobna do naszej błony komórkowej,
00:09:00 Oddychanie komórkowe, ADP/ATP i produkcja energii
mgr Jolanta Różycka: czyli też oddziela to funkcjonowanie od reszty funkcjonowania po prostu tych organeli komórkowej i całej komórki. Więc to, jeżeli chodzi tyle o tym z dochodem, ale też jak to się zaczyna przekładać po prostu na nasze takie jakby zewnętrzne życie. Więc wtedy, kiedy się odżywiamy. Dostarczamy naszemu organizmowi białka, cukry, tłuszcze, tak? To jest przerabiane na glukozę. Ta glukoza potrzebna jest do tego, aby właśnie odbywało się takie oddychanie komórkowe. Do tego oczywiście też jest potrzebny tlen, stąd tak niezwykle ważna rola oddechu.
Ten proces oddychania komórkowego, wydala my z siebie ten dwutlenek węgla, prawda, przy wydechu, a także wodę. Ale z tego właśnie powstaje energia. I ta energia to jest ciepło, które mamy w swoim organizmie, które też jest jakby na stałe funkcjonujące. My stale mamy tą temperaturę 36 i 6 stopni. Ale także to jest pewien biochemiczny proces, który jest związany z uwalnianiem po prostu takiego przesyłu jakby prądowego, tak? Czyli przesyłu na poziomie elektronu.
Z mojego punktu widzenia oczywiście jako biologa to jest tak, że to jest tak niezwykle intrygujące, że kiedy to odkryłam, to to jest fascynujące jak to w ogóle działa. Jak nasz organizm potrzebuje tak jakby wielostopniowych różnych procesów do tego, żeby funkcjonować. Ale właśnie z jednej strony mówi się o tym, że mitochondrium jest tą elektrownią, która dostarcza ciepła i tego prądu. Dokładnie poprzez ten proces przemysłowy. Mamy wymieniany ADP w ADP.
00:11:00 Apoptoza — zaprogramowana śmierć komórki
mgr Jolanta Różycka: Ale proszę sobie wyobrazić również, że dzięki mitochondriom mamy coś takiego jak zaprogramowaną śmierć komórki. Czyli tak zwaną apoptozę. Brzmi to też dosyć skomplikowane. Ale wyobraźcie sobie, że śmierć na poziomie komórkowym jest niezwykle istotna dla naszego organizmu. Ponieważ nasz organizm potrafi wycofać te komórki, które się starzeją. Nasze komórki starzeją. Starzeją się znacznie szybciej od naszego ciała. Mówi się o tym, że mniej więcej w przeciągu od pół roku do roku mamy jakby całkowitą wymianę wszystkich niemalże komórek.
Czyli jedne komórki powstają, drugie jakby na tym poziomie giną. I te komórki, które są już źle funkcjonujące, są zbyt stare. One są właśnie usuwane również w tym procesie. Tak zwanej zaprogramowanej śmierci. Za którą odpowiedzialne jest również, przyczynia się do tego, przyczyniają się do tego mitochondria. Ja mam takie pytanie. Przepraszam, że Ci przerywam. Co się dzieje z komórką, która nie chce umrzeć? No właśnie to się zdarza. To się zdarza dlatego, że takim przykładem są właśnie komórki zmutowane. To jest właśnie ten proces nowotworowy. Gdzie po prostu na tym poziomie komórkowym.
Na poziomie działania tkanek. Nie zostały po prostu wychwycone komórki zmutowane. Źle funkcjonujące. Za szybko rozmnażające się. Które zaczynają po prostu nowotworzyć w naszym organizmie. No i właśnie do tego chciałem, żeby to jasno zabrzmiało. Chociaż myślę, że słuchacze mają świadomość tego, co się dzieje z takimi komórkami. Że nie tylko te komórki, które się starzeją. Które zaczynają słabiej funkcjonować są wychwytywane. Ale również przez dobrze działający układ właśnie wychwytywania tych komórek. Nazwijmy to nieprawidłowo działających.
Powinny być wychwytywane komórki, które są zmutowane w jakiś sposób. Z jakiegoś powodu, z jakichś przyczyn. Właśnie to jest bardzo też ciekawe. Dziękuję Ci bardzo za to, że tutaj jakby zaakcentowałeś tą moc. Właśnie, że też tutaj mamy taką sytuację, że ta aboktuza jest też ważna z punktu widzenia właśnie chociażby tych chorób nowotworowych. I tego, że my mamy w sobie bardzo dużo komórek nowotworowych. Ale one przez nasz organizm, jeżeli on dobrze i prawidłowo funkcjonuje w dobrym środowisku. To one bardzo łatwo są wychwytywane. I teraz to, co chciałabym jeszcze powiedzieć.
W związku z tym, że mitochondria są takie ważne. I że w pewnych tkanach, w pewnych komórkach aktywnych bardzo metabolicznie musi być ich dużo.
00:14:00 Komórki nowotworowe — gdy apoptoza zawodzi
mgr Jolanta Różycka: To one oczywiście potrafią się bardzo łatwo dzielić. Tutaj ten podział jest niezwykle ważny. Przy podziale komórki mitochondria dzielą się również jakby losowo. Po prostu jedne przechodzą tu, drugie przechodzą tu. Ale oprócz tego po prostu komórki trochę podobnie jak bakterie. Dzielą się tak jakby, to trochę wygląda jak przespączkowanie. W związku z tym tak, żeby uzupełniać na stałe te zapasy. W związku z tym też, że komórki, które zawierają dużą ilość mitochondriów. Jak już mówiliśmy, one zawierają również materiał genetyczny. Czyli, że same mitochondria zawierają materiał genetyczny.
Czyli to tak zwane mitochondrialne DNA. To proszę sobie wyobrazić. W 90%, ponad 90% to mitochondrialne DNA pochodzi od matki. Czyli jeżeli tutaj mamy takie dziedziczenie, że to co jest jakby można by było powiedzieć nieprawidłowe z poziomem jakby energetycznym. To będziemy jakby tutaj dziedziczyli to z poziomu właśnie matki. Istnieje w ogóle coś takiego, co się nazywa choroba mitochondrialna. Czyli już jakby stwierdzono.
Już jakby stwierdzono, że w latach, proszę sobie wyobrazić, pod koniec lat 50-tych utworzono jakby taką nową jednostkę, że istnieje na poziomie po prostu złego funkcjonowania mitochondriów. Istnieją po prostu choroby. Już w latach 80-tych można by było powiedzieć, że nastąpił jakby taki boom na wykrywanie właśnie tych chorób, które są związane z nieprawidłowym funkcjonowaniem. Pod koniec lat 90-tych określono, że tych chorób mitochondrialnych jest około, tych jednostek chorób mitochondrialnych jest około 40.
I te choroby mitochondrialne albo związane są właśnie z tym dziedziczeniem od strony matki, albo one są związane z takim po prostu zaburzeniem metabolizmu mitochondrialnego. Dlatego, że ten metabolizm nie wyrabia się czy z apoptozą komórki, czy z produkcją ciepła, czy z produkcją po prostu przesyłu takiego, nazwijmy to, elektrycznego. Ale jedną z ciekawszych rzeczy, która się okazała, że to, w jaki sposób funkcjonuje to małe organellum tam w środku, które jest tak niezwykle ważne, ta nasza elektrownia na poziomie komórkowym, to na to wpływa stres.
I tu jest po prostu też taka ciekawa sytuacja, bo z czym my kojarzymy stres? Zazwyczaj stres kojarzymy po prostu z pewnym staniem psychicznym, z tym, że mamy jakieś kłopoty z zewnątrz, albo mamy za dużo przemyśleń. Czyli on może być z zewnątrz pochodzący, jak i z wewnątrz, jakichś problemów, nazwijmy to, związanych z nas, z naszą organizacją. Związanych z nas, z funkcjonowaniem naszej psyche. Natomiast stres to jest generalnie rzecz biorąc z poziomu takiego komórkowego, to jest po prostu coś, co wyprowadza daną komórkę, dany organizm, dany narząd po prostu z równowagi.
Czyli to, co jest nazywane homeostazą. I teraz, rozumiecie, homeostazą, zaburzeniem homeostazy może być przeziębienie, zwykłe, błahe przeziębienie. Czy alergia, czy złamana noga. Oczywiście po części te sytuacje, które pozornie pochodzą bezpośrednio z organizmu, one też wpływają na naszą psychę. Bo jak wiadomo, tutaj trzeba po prostu widzieć organizm jako całkowity, po prostu funkcjonując, tak jakby spojrzeć na niego, to, co się nazywa holistycznie.
00:18:00 Choroby mitochondrialne i dziedziczenie po matce
mgr Jolanta Różycka: Czyli, że te niekorzystne, ale też i korzystne doświadczenia życiowe. Pozostawiają w nas ślady biologiczne. I wpływają na to, jakie mamy ryzyko różnych chorób. A także wreszcie na jakby sam proces starzenia się. Czy nasz organizm będzie się starzał wolniej, czy szybciej. Więc tu należy po prostu pamiętać o tym, że stres wyzwala większość chorób. I że właśnie ta choroba to jest takie zakłócenie równowagi w tym kontekście ja i świat zewnętrzny. I teraz okazuje się, że te przewlekłe stresory, tak? Czy psychospołeczne, czy jakieś stany emocjonalne, czy właśnie związane z jakimiś chorobami.
One bezpośrednio wpływają na tą dysfunkcję mitochondrii, tak? Czyli, krótko mówiąc, tworzą jakby taką patologię na poziomie mitochondrialnym. A to jest patologia bardzo często związana ze stresem, tak? Że z powodu stresu mamy, nawet rejestruje jakby badania, rejestrują zmiany ekspresji genów, czy zmiany funkcjonowania mózgu, czy stany zapalne, czy właśnie to promowanie szybszego starzenia się komórek. I my to oczywiście, jeżeli jesteśmy uważni, to my to bardzo dokładnie widzimy i obserwujemy, co się po prostu dzieje, kiedy mamy dużą ilość stresu w swoim życiu.
Czy to jakiś chorób z poziomu fizycznego, czy to jakiś problemów emocjonalnych. To jest ważne, że ten stres właśnie wpływa na ten poziom funkcjonowania mitochondriów. I co teraz za tym idzie? Właśnie wpływa na poziom energetyki. Jeśli obserwujemy siebie uważnie, to my dokładnie to widzimy. Czasami na przykład tak ciężko pracujemy i nie musimy wcale pracować fizycznie, tak? Tak jak to kiedyś jeszcze XIX czy XX wiek, to dużo naszych problemów zdrowotnych wynikało z ciężkiej pracy fizycznej, tak? Że to była też praca niebezpieczna, że to była praca, która obciąża nasze mięśnie, nasze szkiele.
I już pod koniec XX wieku i XXI wieku mamy taką sytuację, w której większość naszych problemów jest właśnie związanych z problemami takich stanów emocjonalnych, tak? Bo tu jest największe obciążenie. My już nie pracujemy tak ciężko fizycznie, ale za to pracujemy bardzo ciężko emocjonalnie, tak? Z poziomu tej naszej psychiki. Bardzo ciężko emocjonalnie i jesteśmy również przebodźcowani, bo napływ informacji z każdej strony nie pomaga nam w spokojnym, normalnym funkcjonowaniu, tak jak to miało miejsce jeszcze kilka lat temu. Dokładnie.
Czyli, że jakby mamy oprócz tego, co się z nami dzieje, to co powiedziałeś, właśnie to przebodźcowanie, bardzo często przebodźcowanie związane jest z nadmierną ilością mediów, prawda? Które wpływają na nas.
00:21:30 Stres a dysfunkcja mitochondrialna
mgr Jolanta Różycka: To jakby stanowi jeszcze dodatkowy bodziec do tego, żeby obciążać swoje ciało właśnie tym stresem, jakimiś stanami emocjonalnymi. Nie wiem, czy obserwujesz też takie zjawisko, ale ja pamiętam, jak moja 90-letnia babcia bardzo się ekscytowała tym, co się dzieje w jakimś 2000 odcinku "Dynastki", prawda? I to na pewno nie wpływało na nią dobrze. Ona traktowała mnie może tak, jak swoje problemy. Problemy tych fikcyjnych bohaterów, którzy byli w tym serialu, tak?
My to wiemy, kiedy oglądamy jakieś bardzo sensacyjne filmy, jak bardzo na przykład jesteśmy obciążeni stresem, jak jesteśmy po prostu skurczeni, prawda? Jak na przykład taki film, gdzie coś tam, ktoś strzela, tu wybucha, jak to nieprawdopodobnie wpływa po prostu na nasz szkielet mięśniowo, na nasz układ szkieletowo-mięśniowy. Kiedy my jesteśmy nieprawdopodobnie spięci, prawda? No to właśnie tu jest ta praca mitochondria, tak? To jest właśnie tu, że te mitochondria potrzebują więcej energii, bo one muszą napiąć to ciało.
Bo organizm nie rozróżnia, czy to jest fikcyjne zagrożenie, czy realne, prawda? Oglądając, nie wiem, jakiś materiał, czy filmowy, czy z mediów społecznościowych, gdzie coś się dzieje, no to my karmimy organizm pewnymi danymi. I on reaguje odpowiednio tak, jak powinien zareagować, ale że jest to nierealne, na przykład zagrożenie, bo oglądamy film, no to organizm tego tak do końca nie wie. Tak, tak. I to właśnie jest związane właśnie głównie z tym funkcjonowaniem tych mitochondrów i to właśnie ta dysfunkcja, czyli to takie przebodźcowanie z tego poziomu środowiskowego, prawda?
Bo to bezpośrednio wpływa na mitochondria i później bezpośrednio na specyficzne tkanki. Chociażby tak, jak mówiliśmy, że tak naprawdę, no to na przykład ten nasz mięśniowy tutaj układ powinien być ciągle rozluźniany, tak? Że powinniśmy właściwie codziennie robić sobie jakiś masaż. Niestety w Polsce nie ma takiego przyzwyczajenia właśnie do masowania się, prawda? Do rozluźniania tych mięśni. Więc można by było powiedzieć, że to napięcie też stworzy jakby stałą pracę dla mitochondrii, tak? Więc tutaj no należy o tym pamiętać, że to są po prostu takie skutki.
No i ja sobie też wyobrażam, ja po wielokroć razy mam takie doświadczenie, że kiedy naprawdę jestem ciężko zapracowana albo ja mam jakąś nieprzyjemną sytuację, to wyraźnie widzę, że to odbija się na mojej energetyce. Jeżeli masz jakąś odpowiedzialną pracę, to po prostu to wyraźnie widać, że nasze ciało po prostu jest bardzo mocno przeciążone i chce odpocząć, prawda? To jest właśnie również ten przykład na to, że no te mitochondria muszą się po prostu mocno napracować, ale już się nie wyrabiają, prawda?
Czyli, że stąd jakby jest ten niedostatek energii w sytuacjach, kiedy jesteśmy mocno wystawieni na te stresory różnego rodzaju. To ja pochwalę się swoimi obserwacjami, bo staram się zwracać coraz baczniejszą uwagę na to, jak moje ciało reaguje w konkretnych sytuacjach.
mgr Jolanta Różycka: Elementarne u mnie jest przy dużej dawce właśnie, nazwijmy to stresu, mój organizm chce odreagować snem. No tak niektórzy mają po prostu, jedni. Tak. I ja należę właśnie do tej grupy. Kiedy ta czara negatywnych bodźców po prostu zostanie przelana, no to ja muszę się położyć i przynajmniej z 15 minut przespać i wtedy po tych 15 minutach wracam do żywych, prawda? No ale tak reaguję. Dla mnie to jest oczywiste. Mam świadomość tego, że w ten sposób mój organizm reaguje.
Też bardzo ciekawa sprawa, że z badań socjologicznych bardzo mocno wynika, że właśnie skutki takich stanów psychicznych jak stres, gniew albo na przykład po prostu izolacji społecznej, tak? Na przykład kiedy to się dzieje, kiedy jesteśmy w jakiejś chorobie albo jesteśmy starsi już, nie jesteśmy tak ruchliwi, jesteśmy zamknięci, za mało mamy bodźców, gdzie przychodzą ludzie i coś się z nami dzieje, że to wpływa na wyniki zdrowotne i tym samym na śmiertelność.
Że to jest też takie jakby, że to trzeba pamiętać, że po prostu te wszystkie stresory, one tak mocno po prostu wpływają właśnie na to działanie mitochondriów, czyli na to właśnie funkcjonowanie energetyczne, że to może nawet jakby z punktu widzenia energetycznego doprowadzić całkowicie do śmierci. Oczywiście. To jest ciąg przyczynowo-skutkowy, prawda? Prosta zależność. Jeżeli ją poznamy, to będziemy bardziej gotowi na to, żeby przeciwstawić pewnym sytuacjom, inaczej spojrzeć na świat, inaczej spojrzeć właśnie na te bodźce, które doprowadzają właśnie do takiej sytuacji.
Powiedz mi zatem, w jaki sposób możemy połączyć konopie, no bo to jest jakby główny temat, clou sprawy, jak możemy połączyć konopie z mitochondriami?
00:27:18 Receptory endokannabinoidowe na błonie mitochondrialnej
mgr Jolanta Różycka: No to jest bardzo ciekawa sytuacja. Jak ja to odkryłam, to po prostu rzuciłam się na przekopywanie artykułów właśnie medycznych, ponieważ to, co się okazało, to jest nieprawdopodobna sytuacja. Mianowicie, że w związku z tym, o czym mówiliśmy, że to niezwykle malutkie organellum komórkowe, które znajduje się w komórce, ma swoje własne receptory. I tutaj jest jakby cały clou. Czyli musimy sobie przypomnieć o tym, jak funkcjonuje układ endokannabinoidowy, który wiadomo, że został odkryty w latach 90., czyli już trochę lat temu było.
Ale ciągle on nie przechodzi do takich, powiedziałabym, podręczników medycznych dla studentów medycyny. Wiem o tym, widziałam, że jest dosłownie jeden akapit poświęcony właśnie układowi. Endokannabinoidowemu. A to jest układ niezwykle ważny. To jest układ, który jest układem receptorów, ale co więcej, te receptory doprowadzają do tego, że nasz organizm jest właśnie w tym nieprawdopodobnym zdrowym balansie. Czyli ma po prostu w sobie homoostazę. To jest ten układ, który, powiedziałem, trzyma parametry.
Trzyma temperaturę, poziom cukru, wiele, wiele innych ciekawych po prostu parametrów, że w pewnym sensie można by było powiedzieć, że olbrzymia większość nas rodzi się jako ludzie zdrowi. Czyli my mamy w sobie, można by było powiedzieć, wzór zdrowia. I tym właśnie wzorem zdrowia jest układ endokannabinoidowy.
To właśnie poprzez oddziaływanie, te receptory endokannabinoidowe, one głównie znajdują się na poziomie układu nerwowego, czyli on jakby zawiaduje ten układ endokannabinoidowy poprzez układ nerwowy i poprzez układ odpornościowy, bo tam również znajdują się te receptory endokannabinoidowe, tak zwane receptory, to one znajdują się jakby w dwóch właściwie układach. Tak? Tak. I to poprzez te receptory zawiaduje się tym, co można by było nazwać wzorcem homoostazy, wzorcem zdrowia.
I to jest właśnie niezwykle ciekawe, że jakby te receptory zeszły niżej, one zeszły do błony mitochondrialnej i tam również biorą niezwykle aktywny udział w tych procesach energetycznych. Ale teraz jeżeli sobie weźmiemy pod uwagę, jakie właściwości lecznicze ma ta roślina, tak, bo traktujemy ją po prostu jako zwykłą roślinę leczniczą, tak, to o czym myślimy, kiedy myślimy o konopiach? Jako pierwszej nadrzędnej cesze, co robią konopi? To jest pytanie do mnie? Mówię tak. Dobra. No pierwsze co, to jest zachowanie homoostazy.
Tak, ale gdybyśmy powiedzieli, bo wiesz, zachowanie homoostazy tak łatwo nie widzimy, ale jaki taki najprostszy objaw działania konopi? Z mojego doświadczenia i z mojej perspektywy? Mhm. Na przykład zapobieganie stanom zapalnym albo zmniejszanie efektu stanu zapalnego.
00:31:00 Konopie a rozluźnienie mięśni i obniżanie kortyzolu
mgr Jolanta Różycka: Tego nie widzimy. Nie. Po co tak naprawdę my, słuchaj, co my chcemy zobaczyć, kiedy myślimy, kiedy bierzemy konopi? Kiedy bierzemy jakiś preparat konopny? O czym my tak naprawdę myślimy sobie, że jak nam może pomóc? Na przykład jak pomaga, kiedy myślimy o tym, że może nam pomóc na sen, tak? Mhm. To dlaczego nam może pomóc na sen? Dlaczego nam może pomóc na sen? Na pewno dużym aspektem jest wyciszenie, uspokojenie myśli, poprawę tych parametrów związanych z wydzielaniem melatoniny, uspokojenie naszych... Mhm. Rozumiem, dlaczego, dlaczego mitochondria są tak istotne.
Poprzez uspokojenie i wyciszenie, jakby pobudzenie poprzez receptory jesteśmy w stanie doprowadzić do sytuacji, mitochondria nie będą produkowały dla nas za dużej ilości na przykład energii. Tak, ale właśnie dlaczego? Posłuchaj, pierwszym przecież takim czołowym efektem z mojego punktu widzenia, który dają konopie, różne preparaty, to jest rozluźnienie mięśni. Prawda? Przecież my stres, to napięcie gromadzimy właśnie w tym, w tych napiętych mięśniach. Tak. Tak?
I to rozluźnienie, to jest właśnie tak, że on właśnie dlatego pomaga też, przecież nie, bo to jest te wszystkie czynniki, o których opowiadałeś, to jest, to są bardzo ważne rzeczy, ale on przede wszystkim działa po prostu na rozluźnienie mięśni. To, to też najlepiej widać wtedy, kiedy palimy... Powiedzmy konopie do celów medycznych. Tak? I, i one też po prostu powodują to, dopóki nie mamy tolerancji, że my jesteśmy po prostu bardzo mocno rozluźnieni tak, że praktycznie nie możemy wykonywać żadnych ruchów. Tak? Oczywiście to jest w pierwszym okresie. To, to jest właśnie to rozluźnienie.
I to jest też, zauważ, bardzo działa przeciwstresowo. Tak? Bo właśnie jest roz, rozbity, można by było powiedzieć. Można by było powiedzieć ten stres poprzez to, że mięśnie już nie trzymają. Stąd na przykład tak łatwo jest ten ból, taki pochodzenia psychicznego, ten taki psychogenny ból rozbić właśnie poprzez konopie. Bo one będą powodowały to, że rozluźnione mięśnie nie będą po prostu tworzyły takiego pancerza. Tak? Bo te myśli, te nagromadzone, które nam, jakieś kłopoty dają nam właśnie taki efekt, że. Że po prostu mocno blokujemy mięśnie. Naprężamy te mięśnie. To są te efekty.
A konopie właśnie działają to rozluźniające. No tak, to jest efekt, który możemy odczuć od razu. Po pierwszych, po pierwszych minutach od momentu jakby zaaplikowania sobie. Tak, tak. No i właśnie to jest to, rozumiesz. To jest trochę, trochę na przykład też to działanie, że jeżeli mówimy o tym, że chmiel również zawiera związki kannabinoidowe jako ten bliski krewny konopi. Prawda? Roślinny bliski krewny konopi. No to zauważ, ja mam przynajmniej tak. Nie wiem jak ty. W jakichś mocniejszych alkoholach my jesteśmy energetycznie pobudzeni. A właśnie po piwie to tak naprawdę chcemy usiąść.
No bynajmniej nie będziemy tak czuć. Prawda? Masz coś takiego. To właśnie to działanie rozluźniające kannabinoidy. No taka sedacja. No tak. Tutaj mamy, przepraszam. Znowu skupiliśmy się na tym, na tym stresie. Ale teraz sobie możemy wyobrazić. Że skoro następuje rozluźnienie mięśni. Skoro następuje właśnie ta regulacja poprzez ten układ endokannabinoidowy. To oddziaływanie bardzo silne na układ nerwowy, który daje właśnie to poczucie odstresowania się. To można by było powiedzieć, że kannabinoidy działają adaptogennie. Prawda? Bo również są takie badania, gdzie kannabinoidy obniżają potencjał.
Kannabinoidy obniżają poziom kortyzolu, który jest głównym hormonem stresu. To jest taki przykład na to, że właśnie skoro on w ten sposób jakby działa już z poziomu jakby powiedzmy tkanki. To jednak układ endokannabinoidowy również oddziaływuje na aktywność mitochondriów. I ona pozwala tak jakby zwolnić troszeczkę ten proces metaboliczny w mitochondriach. Rozumiesz? Czyli jakby go nie nadużyć. Prawda? I stąd właśnie można by było powiedzieć, że to jest taki rodzaj trochę... Bezpiecznika? Tak, bezpiecznika, odpuszczenia sobie. Prawda? Z poziomu tutaj i naszych myśli i naszego ciała. Tak?
Więc to jest właśnie to, co bardzo mocno... To odkrycie, że tam są po prostu receptory kannabinoidowe wpływa na całą energetykę, na oszczędzanie. To co powiedziałeś. Ale również z badań wynika, że subtelne stężenia kannabidiolu, w skrócie zwanego CBD, aktywują też autofagię w komórkach nowotworowych. Czyli to właśnie to, że te komórki po prostu są bardziej podatne na wycofywanie, na uśmiercanie, tak? I to też jest bardzo ważne. Przecież my znamy to działanie antynowotworowe konopi, tak? To znowu idzie poprzez metabolizm właśnie mitochondrialny, który jakby...
Znowu w badaniach stwierdzono, że to CBD aktywizuje właśnie to uśmiercanie komórek, tak? Czyli istnieje w ogóle takie, no już jakby można by było powiedzieć, cały dział medycyny, który się nazywa medycyna, który się nazywa medycyna mitochondrialna, czyli właśnie ta medycyna związana z aktywnością mitochondriów.
00:37:00 Mitoceutyki — CBD, koenzym Q10, magnez, kwas alfa-liponowy
mgr Jolanta Różycka: I w związku z tym mamy również takie substancje, które są nazwane mitoceutyki, do których właśnie do mitoceutyków należą kannabinoidy, tak? I to zarówno te kannabinoidy wpływają, które my produkujemy, czyli te endokannabinoidy, jak i również kannabinoidy pochodzenia roślinnego, czyli fitokannabinoidy. Najbardziej oczywiście popularne są po prostu kannabinoidy z konopi. I do tych... Czyli co jest też, żebyśmy też zobaczyli, że z jednej strony konopie są naprawdę nieprawdopodobnym takim uniwersalnym ziołem. Możemy jakby stosować je w różnych właśnie problemach.
Bo jest to oddziaływanie na bitokony, które są praktycznie no w każdych komórkach, tak? Ale te receptory kannabinoidowe. Ale z drugiej strony też musimy pamiętać o tym, że podczas stresu wyużywamy wiele różnych substancji. Na przykład magni, tak? Ja bardzo często też, kiedy opowiadam ludziom o konopiach, to mówię, że czasami konopie w porządku, super, świetnie, ale może na przykład również podwyższyć takie związki jak witaminy, czy minerały, na przykład magnez, który tak silnie wpływa też na nasz układ nerwowy.
I również takie te mitoceutyki właśnie, czyli na przykład koenzym Q, który też bezpośrednio bierze udział w funkcjonowaniu. w funkcjonowaniu mitochondriów. Również na przykład pewne kwasy tłuszczowe, jak kwas alfa-liponowy. Jak teobromina, czyli gorzka czekolada, tak? Czyli ten, ten, czasami jest coś takiego, że czujemy też bardzo silnie, jak zjedzenie kawałka czekolady podnosi naszą taką i witalność, i nastrój, prawda? Czyli, że to jest bardzo ważne, żeby znowu myśleć tutaj o konopiach, tylko o tej roślinie, która zawiera bardzo cenne konglomeraty substancji, tak?
Tak, bo to nie jest jedna substancja, jest ich wiele. Ale żeby wesprzeć nasze funkcjonowanie energetyczne organizmu, musimy też pamiętać o paru innych sytuacjach, tak? I między innymi musimy też pamiętać, to jest też zupełnie niesamowite, o stylu życia. Jak ja mówiłam ci o tym, że rzuciłam się na tył. Że rzuciłam się na to przyglądanie się tym receptorem kannabinoidowym w publikacjach, jak one istnieją właśnie w działaniu mitochondriów.
To na przykład okazało się, że istnieje spektakularne po prostu powinowactwo pomiędzy regularnym stosowaniem niskich temperatur, a funkcjonowaniem kannabinoidów. Czyli my po prostu powinniśmy często wchodzić do tej zimnej wody. Często powinniśmy brać te zimne prysznice. Że to widać w nasze ciało, prawda? Że to po prostu dodaje nam energii. Więc tutaj jakby to są takie bardzo ciekawe sytuacje. Jak również, że my powinniśmy się przez całe życie uczyć, jak radzić sobie ze stresem. I to jest rzecz, której nie uczą w szkołach.
I uważam, że to jest, akurat to jest moje prywatne zdanie, ale to jest ogromny błąd. Uczniowie nie są w stanie, ludzie młodzi nie są w stanie poradzić sobie jakoś z tym, z wieloma stresorami, które są obecne w ich życiu. A jeszcze jedna rzecz, wracając do tematu zimna i korzystania z dobrodziejstw niskich temperatur.
00:41:00 Krioterapia i zimne prysznice jako wsparcie energetyki
mgr Jolanta Różycka: To przez dłuższy okres czasu ja stosowałem zimne prysznice. I faktycznie od momentu, kiedy zacząłem stosować te zimne prysznice, praktycznie rzecz biorąc kawał już mi nie była do niczego potrzebna. Nawet w późnych godzinach popołudniowych funkcjonowałem bardzo dobrze. I tego stymulanta praktycznie rzecz biorąc mi nie brakowało. To jest to, co się nazywa krioterapią, tak? No oczywiście jakichś takich skrajnych, ale to zanurzanie się w zimnej wodzie jest niezwykle energetyzujące. My tak czasami stosujemy te używki tak na szybko, prawda?
Że ta kawa pyk i nam podnosi, ale później ona bardzo szybko z organizmu jest wycofywana. A wtedy, kiedy my robimy to w taki najbardziej naturalny sposób, jakim jest chociażby zimny prysznic, to wtedy, tak jak powiedziałaś, ona nam wystarczy, to pobudzenie organizmu wystarczy nam na dłużej, prawda? Czyli nie jest tak, że odpalamy jedną kawę i myślimy o drugiej kawie, tak? A później jak znowu nam się po paru godzinach to skończy, to znowu o następnej kawie. Tylko, że to tak jakby ten jeden prosty zabieg starcza nam na znacznie...
I może się jeszcze okazać, że poza brakiem energii w organizmie mamy brak magnezu przez dużą ilość kawy wypitej. To jest też niezwykle cenna sytuacja, ale przede wszystkim w ogóle stres, czyli to nadmierne pobudzenie nam wycofuje ten magnez, więc my musimy o tym pamiętać, że właśnie on też jakby bezpośrednio oddziaływuje na ten metabolizm, czyli z tej naszej małej elektrowni i że on jest niezwykle istotny. Że czasami nawet, po prostu bardzo często mówię ludziom, żeby po prostu mieli ten chlorek magnezowy w domu, żeby się kąpali w nim, jeśli nie mają wanny, to żeby chociażby nogi moczyli.
I że znowu jest takie, wydaje się takie dosyć dziwne, ale znowu mamy na to badania, że ten chlorek magnezowy bardzo dobrze przedostaje się, jest chłaniany przez skórę i on bardzo dobrze działa na nasz organizm i bardzo nas witalizuje. I nie zawsze musimy stosować tabletki, jakieś preparaty syntetyczne, które mogą nam tutaj pomóc, możemy się kąpać na przykład. Tak, tak, tak, tak, tak. Więc tutaj to radzenie ze stresem jest też takim clue, prawda? Mamy strategie radzenia sobie ze stresem, tak? Mamy te strategie radzenia sobie ze stresem negatywne, tak?
Że na przykład niektórzy za dużo piją alkoholu czy się objadają, tak? A mamy strategie pozytywne, tak? Że idziemy na spacer, że słuchamy muzyki, że tańczymy, tak? To są te strategie pozytywne. I to jest też to, co mówiłeś, że nas tego nie uczą i że my powinniśmy jakby na chwilę przystanąć, tak? Przystanąć, zastanowić się i zobaczyć, jak reagujemy na stres. I konopie pozwalają nam na obniżenie tego poziomu stresu, tak? Jak wiele innych substancji adaptogennych, tak? Wiele innych ziół adaptogennych, do których będzie im należała powiedzmy witania, czyli aszfaganda, tak?
Bardzo modna zresztą teraz. Tak, czy grzyby. Takie jak chociażby kordyceps, czy wiele innych, które działają, czy soplówka, które działają na nasz układ nerwowy. Więc znacznie lepsze zażyć jakieś naturalne preparaty, które obniżają nam ten poziom stresu, obniżają nam właśnie to silne negatywne oddziaływanie na organizm. I tutaj też do tych należą konopie, niż jakby pójść w tą taką negatywną stronę tego stresu, tak? No i stanowczo pamiętać o tym, że to co robi kawa, to ona właśnie nas wyużywa, tak? Kawa, ja bym powiedziała, że ona jest taką naszą codzienną jakby amfetaminą, tak?
Że ona jednak bardzo mocno tą naszą energetykę podbija, ale w całkowicie nienaturalny sposób. Także powinniśmy jej unikać, że właśnie lepiej wypić jakieś ziołowe herbaty, które nas nawet zainergetyzowują. Ale w inny sposób niż kawa, tak? Jeszcze na koniec chciałbym jedno spostrzeżenie z mojej strony. Analizując bardzo dużo pracowań i badań naukowych, które są dostępne między innymi na PubMedzie, zauważyłem jedną ciekawą rzecz. Analizuję ostatni okres czasu, to jest analiza dokumentacji związanej z funkcjonalnym działaniem grzybów terapeutycznych.
00:46:00 Strategie radzenia sobie ze stresem, kawa kontra zioła
mgr Jolanta Różycka: I zauważyłem jedną ciekawą zależność. Że grzyby terapeutyczne oczywiście są stosowane i w Azji, i coraz częściej w Europie. Skandynawowie mają dosyć duże doświadczenie, jeżeli chodzi o stosowanie grzybów terapeutycznych. Ale zauważyłem jedną rzecz, że grzyby terapeutyczne typu na przykład soplówka, wrośniak, który jest bardzo modny teraz ostatnio, reishi i masę, masę innych grzybów mają pewien zakres jakby terapeutyczny, który jest udokumentowany, potwierdzony badaniami i one działają bardzo dobrze.
Ale gdy po drugiej stronie postawimy konopie, które działają również na te same jakby aspekty zdrowotne, nagle się okaże, że z jednej strony grzybów terapeutycznych do prowadzenia skutecznej terapii na przykład w onkologii potrzebujemy czterech, trzech co najmniej, to z drugiej strony możemy sobie położyć tylko jedną konopie i ona działa bardzo, bardzo podobnie. Więc to daje nam ogromną przewagę.
Możemy stosować, oczywiście nie możemy przyrównywać jeden do jednego grzybów terapeutycznych z konopiami, ale z jednej strony mamy jedną roślinę, a z drugiej strony tych grzybów powinniśmy przy tej samej jakby jednostce chorobowej stosować na przykład kilka odmian. To jest bardzo ciekawa uwaga, ale ja chciałam Ci powiedzieć, że ja bardzo mocno pracuję na to, ponieważ środowisko zielarskie w Polsce jest bardzo rozległe.
Na pewno orientujesz się, nie jest to żadna tajemnica i w środowisku zielarskim, do którego też należysz między innymi, to jest oczywiste, że w Polsce jest taki człowiek, który bardzo mocno pozwala na propagowanie tego ziołolecznictwa, dzieli się swoją ogromną wiedzą.
00:48:00 Synergia ziołowa — konopie, grzyby, adaptogeny
mgr Jolanta Różycka: To jest pan doktor Henryk Różański. No i mamy też taki bardzo duży przełom, ponieważ miesiąc czy dwa miesiące temu pan Henryk Różański opublikował po raz pierwszy na swoim blogu również jego podsumowanie wiedzy na temat konopi. I teraz to jest bardzo ciekawe, bo ja bym chciała powiedzieć dopiero teraz. Człowiek, który działa w ziołolecznictwie, a konkretnie w zielarstwie, jest specjalistą ziół od tylu lat, dopiero tak niedawno opublikował to podsumowanie swojej wiedzy na temat konopi.
I teraz muszę ci powiedzieć, że jak ja spotykam się ze studentami, z zielarzami, którzy są właśnie po kursach czy też po szkole w Krośnie Zielarskiej, to to, co mnie bardzo mocno dziwi, to to, że w tamtym środowisku konopie nie istnieją.
A przecież wszyscy wiedzą, że to, co jest tutaj najciekawsze, to że po pierwsze związki w danym zielu, w danej roślinie leczniczej istnieją w sposób synergiczny i dlatego zioła są tak niezwykle skuteczne, ponieważ one zawierają konglomerat tych substancji czynnych, taki również wchodząc jakby na poziom wyżej, że mieszanki ziół, na przykład tutaj my mamy taką w Polsce tradycję, ale też to jest tradycja chińskiego zielarstwa, że mieszanki ziół działają jeszcze lepiej, czyli że te substancje czynne z poszczególnych ziół bardzo mocno się wspierają.
I teraz znaczy czas na to, aby właśnie stosować zioła synergicznie, czyli znając wszystkie jej, bo one są udowodnione badaniami naukowymi, znając wszystkie ich właściwości, znając ich dużo tych związków czynnych, które pozytywnie na nas oddziaływują, teraz przyszedł czas na to, żeby zacząć stosować konopie w mieszankach ziołowych. I między innymi tutaj grzyby, jako te grzyby, które też są tymi grzybami, leczniczymi, nazywają się terapeutycznymi, to no też przyszedł czas na to, żeby zrozumieć, że warto stosować synergie tych roślin, prawda?
I w związku z tym nie ma takiej potrzeby z mojego punktu widzenia, bo jest bardzo dużo zioł, które będą wspierały i synergicznie działały antynowotworowo razem z konopiami. Czy będą działały uspokajająco? Czy będą wspierały również, podobnie jak konopie, działanie i funkcjonowanie układu odpornościowego, tak?
00:51:00 Konopie w fitoterapii — dr Henryk Różański i renesans
mgr Jolanta Różycka: Tylko teraz jakby tą wiedzę trzeba zacząć przekładać na praktykę i ta praktyka ma się przede wszystkim ujawnić w działaniu na poziomie naszego środowiska zielarskiego, na poziomie fitoterapeuty. No w stu procentach się zgodzę, ale czym to jest uwarunkowane tak do końca, to nie jesteśmy w stanie powiedzieć. Tak. Żeby konopie nie były oddzielone, bo rozumiesz, coś się takiego stało, że konopie zostały jakby oddzielone od tego świata fitoterapii, tak?
Czyli to jest trudne, żeby fitoterapeuci zdali sobie z tego sprawę, że to jest normalna roślina lecznicza, że można ją po prostu stosować wraz z innymi ziołami w odpowiednich sytuacjach, tak? A to, że ma aż tak ogromny potencjał, to tylko na plus. Myślę, że będzie, że na pewno spotka się jeszcze właśnie z tym opisem, że na przykład przy układach szczególnie tych przy zwalczaniu nowotworów, to te właśnie konglomeraty konopi z grzybami są niezwykle właśnie takie skuteczne, prawda? I one też dają taki rezultat bardziej długotrwały.
Chociaż, chociaż muszę ci powiedzieć, że pewnego razu zadałem pytanie. Szanowanemu mykologowi polskiemu, w jaki sposób można skutecznie łączyć grzyby z konopiami? I dostałem odpowiedź, że tego się nie łączy. Nie wiem, może środowisko nie jest jeszcze gotowe na to, może nasze przyzwyczajenia i nasz sposób patrzenia w ogóle na konopie stał się taki, który jakby eliminuje tą symbiozę jednego z drugim. Bo tu wiesz co, bo to należy też zapytać siebie, co one rozumią, że nie da się połączyć. Czy nie da zrobić się jednego preparatu z tych dwóch substancji?
To jest dobre pytanie, czy się da, czy też nie da się. No bo ja znam terapie, które przebiegają z użyciem obydwu i grzybów i konopi, tak? Czyli nie podaje się może ich w jednym czasie, są jakieś różnice w dawkowaniu i w czasie brania, ale z powodzeniem się to łączy. No dokładnie, ale rozumiesz, problem może leży bardziej w kwestii naszej świadomości albo naszego postrzegania możliwości łączenia różnych substancji pochodzących na przykład czy z grzybów czy z konopi w celu zwalczenia jakiegoś tam stanu patologicznego, choroby, poprawy samopoczucia itd.
Ale mam nadzieję, że oczywiście wszystko będzie się zmieniać. Bo jest bardzo duże zainteresowanie tak samo grzybami terapeutycznymi jak i konopiami. Są na rynku oczywiście ekstrakty, które łączą jeden świat z drugim światem.
00:54:00 Podsumowanie i zakończenie
mgr Jolanta Różycka: Sam stosowałem preparaty oparte o CBD i grzyby terapeutyczne i uważam, że mają potencjał i mają ogromne możliwości. Mam nadzieję, że to wszystko dopiero przed nami. To jest właśnie ten cały proces związany z tym zakorzenianiem się tego, co zostało zaledwie przez 30 lat w naszym kraju zrobione, czyli tego zniknięciu konopi i z tego poziomu fitoterapeutycznego one już zaistniały. Teraz czekamy na ten renesans zastosowań przemysłowych. Tak? Tak.
Mam nadzieję, że właśnie będą się pojawiać coraz więcej również takich preparatów, właśnie mieszanek po prostu zielarskich, których konopie będą istotną częścią. I tym optymistycznym akcentem zakończymy naszą dzisiejszą rozmowę. Jolu, bardzo dziękuję Ci za czas i za wszystkie informacje, które udało się uzyskać w Twojej wypowiedzi. Oczywiście mam nadzieję, że nie jest to nasza rzecz. Nie jest to nasze ostatnie spotkanie i kolejne zagadnienia związane z kannabinoidami jeszcze nadal przed nami. Dziękuję jeszcze raz. Bardzo również Ci dziękuję za zaproszenie do rozmów. Wszystkiego dobrego Tomku.
I dojechaliśmy do końca odcinka. Dziękuję za Twój czas. Oczywiście wszystkie linki znajdziesz w opisie. Jeżeli publikowane przeze mnie treści są dla Ciebie atrakcyjne zasubskrybuj, udostępnij lub pozostaw komentarz. Dzięki. Pozdrawiam ciepło. Tomasza Łukczyński, terapeuta konopny z podcastu Rozmowy Konopne. Niech kannabinoidy będą z nami.