00:00:00 Wprowadzenie — 80 godzin czystego mięcha edukacyjnego
Tomasz Ołubczyński: Ten kurs to jest 80 godzin czystego mięcha edukacyjnego. Witam Cię w kolejnym odcinku podcastu Rozmowy Konopne, w którym poruszam medyczne zastosowanie konopi. Moimi gośćmi są lekarze, naukowcy, pacjenci oraz eksperci zajmujący się tą niezwykłą rośliną. Ja nazywam się Tomasz Ołubczyński i jestem dyplomowanym terapeutą konopnym. Jeżeli publikowane przeze mnie treści są dla Ciebie atrakcyjne, zasubskrybuj, udostępnij lub napisz komentarz. A teraz zaczynamy.
00:00:35 Dla kogo jest kurs Terapeuta Konopny
Dorota Gudaniec: Dzień dobry Dorota. Dzień dobry Tomasz. Dzisiaj porozmawiamy sobie o kursie terapeuta konopny. Powiedz mi, dla kogo skierowany jest ten kurs? No grono potencjalnych odbiorców może być bardzo duże. Kierujemy i celujemy ten kurs głównie w środowiska terapeutyczne, medyczne. W środowiska osób, które są zaangażowane w poprawę kondycji zdrowotnej swoich klientów, pacjentów. Więc mogą to być lekarze, terapeuci różnego typu, ale również osoby, które zmagają się z problemami. I chciałyby odnaleźć jakieś rozwiązania i ukojenie w konopiach.
I ten kurs na pewno podniesie ich kompetencje, rozumienie tematu. Więc tak naprawdę ten kurs jest dla wszystkich zainteresowany.
00:01:26 Kurs a studia akademickie — Polska jako potentat edukacji konopnej
Dorota Gudaniec: Jaki jest charakter kursu w kontekście zdobywania wiedzy na uczelniach wyższych? Są w Polsce już studia m.in. uprawa, przetwórstwo i zastosowanie konopi. I tu zapraszam do odcinka 32, w którym omawiamy ten kierunek. Jaki jest charakter tego kursu? Jeżeli pytasz o to, jaki jest charakter w odniesieniu do studiów akademickich, to trzeba sobie tu przede wszystkim uzmysłowić, czym są konopie. Konopie nie bez powodu mają taką... Taki przydomek, czy tak nazywamy je, santa herba, święta roślina. I to nie wynika z tego, że to jest jakiś spirytualizm, czy aspekt tylko duchowy.
Tylko przede wszystkim wynika to z tego, że jest to roślina o stu tysiącach zastosowań. I teraz każdy z tych zastosowań musi też wykształcić kadry specjalistów. Więc jest kierunek uprawa, jest kierunek przetwórstwo, będzie kierunek budownictwo, będzie kierunek inżynieria. Będzie mnóstwo kierunków jeszcze, bo konopie na to pozwalają. Ja jestem głęboko przekonana, że nie minie wiele czasu, jak konopie będą na każdej uczelni. Od medycznej, po techniczną, poprzez ekonomiczne i rolnicze. Dlatego, że w każdym tym aspekcie znajdą się specjaliści, czy będą potrzebowali...
Inaczej, w każdym tym aspekcie będzie potrzeba kształcenia specjalistów. Wygląda na to, że Polska powoli staje się potentatem, jeżeli chodzi o edukację konopną? Polska staje się potentatem, jeżeli chodzi o edukację konopną, ale Polska już była potentatem w zakresie produkcji związanej z konopiami. Szeroko pojętej produkcji, uprawy, przetwórstwa, włókiennictwa. Niestety zostało to wszystko przez wiele lat pogrzebane pod kupą liści. A teraz jesteśmy na etapie... Na etapie od kilku lat zaledwie odkopywania się z tego.
Więc tak, ja jestem głęboko przekonana, że Polska będzie potentatem nie tylko w zakresie edukacji konopnej, ale w zakresie w ogóle zastosowania konopi. Bardzo szerokiego zastosowania konopi.
00:03:41 Wyzwania polskiej edukacji konopnej i syndrom wielepka
Dorota Gudaniec: Jakie są największe wyzwania w edukacji dotyczącej medycyny konopnej w Polsce? Wiesz co, myślę, że przede wszystkim kadra wykładowa. Dlatego, że konopie są takim z jednej strony bardzo ciężkim... Ciekawym, ciekawym takim produktem, czy ciekawym obszarem. I jak to wiadomo, w Polsce każdy jest specjalistą od wszystkiego. Gdzie Polaków dwóch, tam opinii trzy. I my się znamy na wszystkim. Na piłce nożnej, na wychowywaniu dzieci, na religii, na polityce. Polak wszystko wie. Czyli jest taki syndrom, ja to tak uroczo nazywam, wielepek polski.
I teraz takich wielepków polskich na temat konopi też jest wielu. A tymczasem, jeżeli mówimy o edukacji konopnej, to musimy sobie uświadomić, że tą edukację póki co pozyskujemy ze świata zachodniego. Pozyskujemy ją poprzez pryzmat badań naukowych, które w dużej mierze jednak nie toczą się na polskich uniwersytetach. Więc specjaliści też w większości przypadków są poza granicami. My tutaj mamy już oczywiście pewną grupę terapeutów, grupę lekarzy, grupę naukowców, specjalistów. Chemików, przetworników? Przetwórców.
Przetwórców, o to lepiej brzmi, tak przetworników, może o tej porze ja już po prostu gadam z dury. W każdym razie nie można powiedzieć, że nie ma, natomiast na pewno ilość tych osób jest dosyć mocno ograniczona. I jeżeli powstanie tych kierunków w tej chwili coraz więcej, nie oszukujmy się, myślę, że każda uczelnia będzie po prostu za punkt honoru poczytywała sobie posiadanie jakiegoś aspektu konopnego. Jeśli ktoś z Was zadaje w swoich zasobach, no to okaże się za chwilę, że ktoś, kto konopie pooglądał przez dziurkę od klucza, nagle stanie się ekspertem. Tak?
Bo już przeczytał dwie książki na przykład, albo jarał konopie. No więc myślę, że to jest jakby takie wyzwanie i my na szczęście mamy ten przywilej, to szczęście, ale tak naprawdę nie ma tu żadnego okruchu szczęścia, tylko to jest po prostu organiczna, ciężka praca. Przez lata wykonywana, gdzie mamy kompetencje, mamy kadry, mamy współpracujących lekarzy, specjalistów, chemików, przetwórców, więc mamy te kadry, a inni muszą je wykształcić. No ale jeszcze ten rynek nie jest na tyle dobrze rozbudowany, że tych specjalistów nadal brakuje. No tak, no tak, ale to nie do końca jest mój problem.
Problem jest ogólnokrajowy. Tak. Doświadczenie jest szalenie istotne, ale jeżeli doświadczenie jest też z palca wyssane, albo na fałszywym gruncie, to też nie do końca będzie służebne. Więc solidne podstawy teoretyczne, solidna wiedza praktyczna, przekazywana już na zasadzie zgromadzonego kapitału błędów, nie pomijajmy tego. My często myślimy o tym, że popełniając błąd ponosimy jakąś porażkę, a tymczasem to jest kapitał, to jest kapitał pozwalający na to, żeby później pewnych błędów nie powielać, nie powtarzać i wyciągać wnioski.
00:07:28 Praktyczne zastosowanie fitokannabinoidów i miareczkowanie
Dorota Gudaniec: Na pewno umiejętności czysto praktyczne zastosowania fitokannabinoidów. Wiesz, ja każdego dnia zmagam się, czy spotykam, czy stykam z sytuacjami, w których na przykład ludzie do mnie na Facebooku, czy na Messengerze piszą Pani Doroto, mam 16-letnią córkę, jaki olejek Pani poleci? A ja odpowiadam, nie mam pojęcia. Nie mam pojęcia. Bo żeby dobrać terapeutycznie ekstrakt, to trzeba poznać cały szereg warunków i uwarunkowań, w jakich dana osoba funkcjonuje. To nie jest tak, że idę sobie i kupię sobie sandałki różowe czy zielone, mogą mnie obcierać lub nie. To jest bardzo poważne zagadnienie.
My pracujemy z ludzkim organizmem, a organizmy ludzkie, z jednej strony wszyscy jesteśmy tacy sami. Teoretycznie. Diabeł tkwi w szczegółach. Mamy inny metabolizm, mamy inny tryb funkcjonowania, przyjmujemy różnego typu substancje, mamy różną budowę, mamy różny profil hormonalny. I teraz dobry terapeuta to jest taki, który potrafi połączyć wszystkie wątki i zastosować praktycznie konopię w taki sposób, żeby na pewno nie zaszkodzić, co zresztą przy konopiach może być trudne, ale nie niemożliwe. Ale żeby przede wszystkim jak najbardziej pomóc. Więc umiejętność zastosowania.
Umiejętność zastosowania terapii konopnej w oparciu o różnego typu produkty również. Inaczej będziemy operować z suszem konopnym, inaczej ekstraktem. Różnice między ekstraktami też są szalenie istotne. Miareczkowanie, a co to znaczy, a dlaczego cztery razy, a nie sześć, a może dwanaście, a może dwa, tak? Z czego to wynika? Czy teoria, że cztery razy dziennie jest najbardziej taką skuteczną terapią jest z brudnego palca gudaniec? Czy jest sana, czy też ma swoje podłoże? Więc to jest ta praktyka. Doświadczenie, doświadczenie praktyków to jest coś, czego nie można tak naprawdę przeczytać.
Doświadczenie osób, które mają w swoich zasobach tysiące, już nawet nie setki, ale tysiące rozmów na temat terapii. Tysiące sytuacji, które potem wyłaniają się z niego, z tych tysięcy pewne nurty, pewne statystyki. Ale jednocześnie trzeba mieć baczenie na to, że każdy jest indywidualnym organizmem, tak? I pomimo wielu zbieżności jednak więcej mamy różnic między sobą. Więc to doświadczenie praktyków nawet nie po to, żeby je powielać, ale żeby nie powielać błędów wynikających z tych doświadczeń. To jest bardzo istotne. Będziemy też w ramach kursu omawiać konkretne przypadki konkretnych pacjentów.
My często jakby korzystamy z takiej wiedzy marketingowej typu, że my często jakby korzystamy z takiej wiedzy marketingowej typu, że jedna pani, drugiej pani. I to jest ważne, tak? Bo ta wieś gminna jest bardzo istotna. Ale zupełnie czym innym jest rozbicie na atomy w przypadku danej osoby, tak? Z pełną dokumentacją medyczną, z możliwością skontaktowania się nawet z tą osobą, tak? Żeby, żeby może zadać rzadkowe pytania. A więc przewidujemy też coś w rodzaju warsztatu, gdzie mam taką nadzieję, nasi niektórzy pacjenci wyrażą konkretnie zgodę na kontakt. Może być tak, że nie wyrażą tej zgody.
Bo to jest zawsze indywidualna kwestia. A my z szacunkiem podchodzimy do pacjenta. Natomiast mamy zgodę na to, żeby opublikować ich dokumentację medyczną. Znaczy nie tyle opublikować, co upublicznić w ramach kursu. Więc uczymy też takiej podstawy przygotowania pracy z pacjentem. To zagadnienie w ogóle, ten moduł jest takim moim osobistym wkładem. Wszystko jest poniekąd związane ze mną i z moją praktyką. Ale to jest dla mnie szczególnie istotne.
Ponieważ jako matka dziecka niepełnosprawnego i jako w tym samym momencie pacjent poniekąd, pośredni, ale pacjent, jakby miałam do czynienia z naszą, nazwijmy to, służbą zdrowia. W cudzysłowie służbą zdrowia. I to, co mnie zawsze przerażało, zawsze porażało i zawsze budziło we mnie takie zniesmaczenie i bunt, to takie przedmiotowe traktowanie mnie. Takie na zasadzie troszeczkę... Parafrazując taką etiudę filmową z udziałem Danuty Szaflarskiej. Puk, puk, niech wejdzie. Puk, puk, niech się w dupę pocałuje.
Więc my chcemy jakby przekazać też jakby terapeutom przyszłym lub obecnym i lekarzom, którzy chcą praktykować medycynę konopną, również taką intencję upodmiotowienia pacjenta. Że pacjent nie jest czymś, co przeszkadza w prowadzeniu działania. Jako statystyką jakoś. Tak, tylko jest kimś, kto może być aktywnym partnerem terapii. Więc to jest dla mnie bardzo ważny moduł.
00:12:30 BHP pracy z pacjentem i upodmiotowienie pacjenta
Dorota Gudaniec: No cóż, BHP. BHP się wiąże z takim jeszcze postkomunistycznym, nie? Każdy z nas w pewnym wieku pamięta BHP-owców, tak? Ale BHP, Bezpieczeństwo i Higiena Pracy. Pod tym hasłem o nas się kryje cały szereg zagadnień, które chronią zarówno pacjenta, jak i terapeutę przed różnego typu wpadkami, niestosownościami, przed rozczarowaniami. Więc to też jest bardzo istotny moduł. I to wszystko upchaliśmy po 80 godzin. Celowo, skręcałem, bo mogliśmy zrobić z tego 120 godzin, 280, 360.
Tak naprawdę każdy z tych tematów można omawiać wielogodzinnie, ale zależało nam na tym, żeby to skomasować, żeby wyciągnąć z tego, tak jak to się mówi, mięcho, taką czystą surówkę, taką po prostu największe korzyści. I to się odbędzie w formie czterech zjazdów, ale trwających niespełna dwa miesiące.
00:13:31 Przerwa — zbiórka dla Jakuba Krupniewskiego
Dorota Gudaniec: A teraz przerwa. Chciałem namówić Cię do udziału w pomocy Jakubowi Krupniewskiemu. Jakub zmaga się z niepełnosprawnością, cierpi na porażenie czterokończynowe oraz padaczkę. Znajduje się w bardzo trudnej sytuacji materialnej, ale pomimo tego jest bardzo zaangażowanym aktywistą konopnym. Jego wkład w sprawy konopi jest bardzo ważny. Jego wkład w sprawę konopi jest bardzo ważny. Jego wkład w sprawę konopi inspiruje wielu, ale by móc kontynuować swoją misję, potrzebuje naszej pomocy. Dlatego serdecznie zapraszam Cię do wsparcia zbiórki pieniędzy na rzecz Jakuba.
Każda wpłata, niezależnie od jej wielkości, ma ogromne znaczenie. Podziel się informacją o zbiórce wśród swoich znajomych i razem pomóżmy Jakubowi. Link do zbiórki w opisie podcinka.
00:14:14 Doświadczenia z dwóch poprzednich edycji kursu
Dorota Gudaniec: Ile z tego kursu to jest wynik Twoich doświadczeń związanych z kursami, które z dwoma edycjami kursu, które były przeprowadzone? Ja jestem bardzo dumna z tych dwóch edycji kursów. Natomiast to, z czym się jakby zmagaliśmy po stronie organizacyjnej, to z to, że nie za wszystko ja brałam odpowiedzialność, bo nie za wszystko mogłam wziąć odpowiedzialność. Były aspekty, na które nie miałam kompletnie żadnego wpływu, a na przykład te aspekty były w jakiś sposób przez kursantów poruszane czy dotykane. I ja nie lubię świecić oczami za innych.
Po prostu jeżeli spieprzę coś, to biorę to na siebie, nie wiem, odpracuję, zapłacę, przeproszę, ale wiem, że to jest moje. Natomiast jeżeli odnoszę sukces, to wiem, że na niego zapracowałam, rzetelną pracę, że nikomu tego nie podebrałam. To jest moje po prostu. Może trochę egoistycznie to brzmi, ale lubię mieć tak wszystko poukładane. I to jest właśnie to, co ja chciałabym wziąć do serwisu. I to, co ja chciałam wziąć do serwisu, to to, co ja chciałabym wziąć do serwisu. To jest właśnie to, co ja chciałabym wziąć do serwisu. Pod własną marką, pod własnym szyldem, pod własnym nazwiskiem.
Też jest jednym z elementów strategii mojego rozwoju jako firmy. To nie są tylko kursy. Lada Moment, oprócz kursu konopnego, rozpoczynamy pierwszą edycję studiów podyplomowych, które się będą odbywały na Uniwersytecie Ekonomicznym we Wrocławiu. Te studia, oprócz tego aspektu moich doświadczeń, będą zawierały moduł ekonomiczny. Czyli to, co wcześniej mówiłam, że konopie możemy pod wieloma względami rozpatrywać i możemy kształcić specjalistów w różnych dziedzinach. Uważam, że terapia konopiami w połączeniu z zarządzaniem biznesem jest bardzo istotna.
Wiem to po sobie, ile błędów popełniłam też w charakterze przedsiębiorcy w branży konopnej i medycznej jednocześnie, więc znowu zrodziła się, pewna potrzeba uregulowania pewnych kwestii, nauczenia się, nie popełniania błędów. Więc jeszcze w tym roku startują studia podyplomowe. I teraz jakbyś zapytał, nie wiem, czy zapytasz? Zapytaj. Dobra, nie zapytałeś. Jakbyś zapytał, jaka jest różnica między kursem a studiami, no tych różnic jest kilka, tak? Dobra, czekaj. Jaka jest różnica między kursem a studiami? Okej, dałam ci szansę, skorzystałeś. Ale na pewno nagramy osobny odcinek na ten temat.
No też tak myślę, ale tak pokrótce mówiąc. Więc po pierwsze, na studia nie wszyscy mogą pójść, bo nie wszyscy pasjonaci mają wykształcenie wyższe. To jest jedna rzecz, ale to jest najmniejszy problem. Tak naprawdę studia kierujemy do tych, którzy też chcą przedsiębiorcami się stać lub są przedsiębiorcami. Chcemy im pomóc w zarządzaniu. Będziemy nasze studia w tym module ekonomicznym opierać o moduł LIN. To jest bardzo, bardzo ciekawe zagadnienie i mamy tego świetnych, w zasadzie najlepszych w Polsce specjalistów.
Profesor Marek Krasiński, po prostu absolutny mistrz świata, bo prowadzi ten moduł. Jestem głęboko przekonana, że po tych studiach wiele firm powstanie albo się zrestrukturyzuje na lepsze. Ale rzeczywiście, to zostawimy sobie na kolejny moduł. Bo tutaj odpłyniemy za bardzo. A ja lubię pływać. Ale to trzeba zostawić ten temat na osobny odcinek, bo mapa edukacyjna Polski jakby się poszerza i nie możemy jakby streścić samych, samych studiów w pięciominutowym bloku, prawda? Jasne. Kolejna rzecz.
Aha, jeszcze wrócę do tych wcześniejszych edycji, czyli ten aktualny kurs, który będzie startował już we wrześniu, tak? Tak, 23 września dokładnie. 23 września. Ten kurs jest wypadkową, to może będzie chyba źle określone, ale ten kurs powstał na bazie Twoich doświadczeń związanych z dwoma wcześniejszymi edycjami, tak? Wiesz co, tak. Ja byłam twórcą i pomysłodawcą pierwszej i drugiej edycji.
Ci, którzy bacznie śledzą jakby rozwój tego, co się dzieje wokół mnie i tego, jak pewne rzeczy przebiegają, doskonale wiedzą, że pierwsza edycja była edycją świetną, doskonale udaną i mamy wiele na to potwierdzeń od uczestników, ale druga edycja, moim zdaniem, była jeszcze lepsza, dlatego że była już jakby z pominięciem pewnych aspektów, które, które przećwiczyliśmy pierwszym razem. Więc mówię o tej, w tym obszarze, za który brałam odpowiedzialność. Rozumiem. Czyli idziesz w kierunku takim, że trzecia edycja będzie jeszcze lepsza od dwóch poprzednich. Myślę, że tak.
I to nie dlatego, że tamte dwie były złe, absolutnie nie. Tylko, wiesz, no, wszyscy się rozwijamy, tak? Zdobywamy nowe doświadczenia, potrafimy połączyć nowe kropki ze sobą. I wydaje mi się, że w tym kontekście każda kolejna edycja będzie tylko lepsza. No, chyba, że, chyba, że wpadniemy w takie coś, co często spotyka różne firmy, że już są tak zadufani w sobie, są tak już jakby nadmuchani swoją wielkością, że myślą, że, że oni już błędów nie popełniają. Ale myślę, że z moim podejściem do świata, do życia i do samokrytyki mam nadzieję, że mi to nie grozi.
00:19:39 Studia podyplomowe na Uniwersytecie Ekonomicznym we Wrocławiu
Dorota Gudaniec: Okej, czyli mamy kurs, który startuje we wrześniu i mamy nowy kierunek studiów, który też będzie startował we wrześniu. No, studia w październiku startują, ale we wrześniu będą zapisy. Zapisy, tak. Ale o tych studiach nagramy osobny odcinek. Kim są wykładowcy? Najważniejsze osoby. O, najważniejsze osoby. Na pewno praktycy, tacy jak lekarze. No, nasz kochany doktor Marek Bachański, bez wątpienia. Doktor Jacek Cieszkowicz, doktor Krystyna Okoniewska, szalenie ciekawa postać, która jest mało rozpoznawalna. W tak zwanym mainstreamie, a wykonuje gigantyczną robotę trochę od zaplecza.
Też jako lekarz, jako naukowiec, jako pasjonat konopi. Oczywiście w ramach kadr będą praktycy terapii konopnych. Będzie znany już wielu osobom Kacper Karkut, moja skromna osoba, też jakieś tam trzy grosze włoży. Będą też specjaliści różnych dziedzin. Między innymi będzie doktor Adam Hamed, który nam jakby odszyfruje arkana produkcji i tego zaplecza chemicznego. Będzie prawnik, będzie, będzie, Boże, jeden już nad wszystkich nie pamiętam. Kadra jest naprawdę, kadra jest wyborowa. Wiesz co, aż rzucę okiem na ściągę w ramach tej naszej kadry. No, chyba zapomniałam o jednej najważniejszej osobie.
Nie wiem, czy znasz Tomasza Ołubczyńskiego. Łubczyński będzie też praktykiem i wykładowcą. Słyszałeś o takim gościu? Tak, znam człowieka. Znasz człowieka i myślę, że dobrze o nim myślisz. Jak najbardziej. To ja się też cieszę, bo ja też zaprosiłam go nie bez powodu do współpracy. Polak Miecik też, która jest też cichym bohaterem świata medycznego. Mało kto ją jakby na żywo może oglądać na co dzień, natomiast wykonuje gigantyczną pracę w tak zwanym back office konopnym.
00:21:45 Kadra wykładowa kursu
Dorota Gudaniec: No to mamy gwarancje bardzo ciekawych osób, które będą prowadziły te wykłady. Jakie kwalifikacje powinien posiadać idealny uczestnik kursu? Na pewno otwarty umysł, na pewno pewną też wiedzę medyczną jako podłoże. My te kursy przygotowujemy z myślą jednak o terapeutach, więc pewnych podstaw nie będziemy tłumaczyć. Te podstawy trzeba znać po prostu. Więc kiedy będziemy mówić o układzie endokannabinoidowym, to wyjaśnimy go bardzo dokładnie, ale kiedy będziemy mówić o tym, że on koreluje z innymi układami, to nie będziemy robić wykładów na temat tego, jakie to są układy i jak funkcjonują.
Od tego są inne kierunki. Dokładnie tak. Będziemy się skupiać na konopiach, ale tak jak mówię, podstawy pewne trzeba znać. Trzeba wiedzieć, co to jest limfocyt na przykład. Myślę, że parę osób wie coś na ten temat. Zawsze może doczytać. Jaki zakres wiedzy daje ten kurs? Czyli po ukończeniu tego kursu... Kursant, osoba powinna posiadać jaki zakres wiedzy? Będzie na pewno posiadać zakres wiedzy teoretyczny. Będzie znać praktykę ze strony praktyków i to będzie dla niej przyczynek do tego, żeby zacząć praktykować.
Mam nadzieję, że głównym zasobem po tym kursie będzie brak lęku przed konopiami i takie już wstępne doświadczenie, jak się tymi konopiami mądrze, efektywnie, i efektownie posługiwać. Na pewno ten kurs też da takie kompetencje i kwalifikacje, które pozwolą na to, żeby praktyka, którą ktoś będzie chciał rozpocząć albo wdrożyć, była przeprowadzona w bezpieczny sposób. No i to, co jest zawsze po kursach czy po studiach istotne, to absolwent wie, gdzie szukać, bo to jest bardzo ważne.
Przecież my wiemy, że kończąc studia nie jesteśmy jeszcze ekspertami, ale wiemy, jakich zagadnień mamy jeszcze szukać, pogłębienia jakich zagadnień mamy szukać, gdzie mamy szukać, z kim się kontaktować. Więc to jest bardzo praktyczna wiedza, którą ten kurs zapewni na 100%. I tu podkreślam, że ten kurs jest kursem kompetencyjnym, a nie kwalifikacyjnym. To jest duża różnica. My wystawiamy świadectwo, wystawiamy certyfikat, my bierzemy odpowiedzialność za jakość nauczania, natomiast ten kurs nie daje konkretnych uprawnień.
Uprawnienia dostają absolwenci studiów wyższych, kursów zawodowych, tak, z egzaminem państwowym, etc., etc. Ale jest to świetny punkt w ogóle wyjścia, jeżeli chodzi o rozpoczęcie tematu, wejście w ogóle w medycynę konopną. Nie skromnie powiem, że, chociaż nie wiem, czy nie skromnie, może nieśmiało, że nie ma lepszego. Potwierdzam. Potwierdzam, jestem uczestnikiem pierwszej edycji. Dla mnie był, dla mnie ten kurs, pierwsza edycja miała ogromny, ale to przeogromny, jeden minus. Trwał za krótko. No, całe siedem miesięcy przypominam. Ale im głębiej w las, tym więcej drzew. No tak, Tomku.
I tutaj widzisz, poruszasz taki aspekt, który też mnie mocno jakby interesuje i stanowi temat nie tylko rozwoju. Nie tylko rozmyśleń, ale również pewnych działań. My powołaliśmy do życia placówkę edukacyjną, tak? Jako Max Hemp mamy dział, Centrum Edukacyjne Max Hemp i to jest placówka edukacyjna wpisana do rejestru placówek szkoleniowych, tak? I teraz nie wpisaliśmy się do tego rejestru tylko dla jednego kursu. My mamy naprawdę bardzo duże plany i ambicje prowadzić rzetelną edukację, też kierunkową.
Więc nie wykluczam tego, że za chwilę powstanie na przykład kurs konopie w padaczce albo konopie w kontekście nowotworów, konopie w cukrzycy. Na pewno te kursy nie będą trwały miesiącami, tak? Natomiast chcemy zgromadzić takie znowu właśnie clue, clue tematu, żeby przekazać ludziom wiedzę nie już taką ogólną, ale bardzo szczegółową. I to też jest pokłosiem naszych doświadczeń. Wiesz, jak się ma pod swoim... Pod swoją opieką ponad 13 tysięcy pacjentów, czyli 13 tysięcy przypadków chorobowych. Oczywiście nie każdy inny, tak?
Ale pogrupowanych, można powiedzieć, w pewne standardy, to my naprawdę mamy z czego czerpać informacje, wiedzę, doświadczenie i możemy się tym podzielić. I taki plan jest. No to fantastycznie, bo ja pamiętam po zakończeniu tego kursu, dopytywałem się, czy będą dodatkowe doszkalania, kursy doszkalające. W kierunku konkretnych jednostek chorobowych. Ja wiem, że konopie, na konopie trzeba patrzeć troszeczkę inaczej, z innej perspektywy. No mam tyle lat, ile mam. Już jestem w jakiś sposób ukształtowany i tryb jakby funkcjonowania i myślenia mam już wyrobiony.
Brakowało mi, brakuje mi dodatkowych takich modułów, o którym mógłbym poszerzyć swoją wiedzę. Bo bardzo często terapeuci idą... Idą w konkretną specjalizację. No tak, to jest prawda. Tylko wiesz Tomek, jakby się tak głębiej zastanowić, to popatrz. Pierwsza edycja to było pięćdziesiąt parę osób, tak? Pięćdziesiąt trzy osoby, ile pamiętam. Druga edycja też coś koło tego. Czyli powiedzmy wypuściliśmy stu terapeutów. I teraz robienie kursów doszkalających, wiesz, pamiętaj o tym, że to też jest zaangażowanie, koszt, czas. A, oczywiście.
Więc my doszliśmy do wniosku, że my musimy zrobić grupę absolwentów na tyle dużą, żeby z tej grupy wyłoniły się konkretne jakby kierunki, tak? I żeby na to było zapotrzebowanie. Bo dzisiaj ja jestem spokojna o to, że z kursu konopnego, terapeuta konopny skorzysta wiele osób. Bo wiedza będzie na tyle szeroka, że niezależnie od tego, w czym się będziesz chciał później specjalizować, drogi absolwencia, to będziesz miał podbudowę, tak? Będziesz miał podstawy, solidne podstawy. Opinia poszła w świat. Tak, a potem idź w kierunku autyzmu, idź w kierunku innych skorzeń, nie ma problemu.
Ale jak już będzie grupa absolwentów na poziomie, nie wiem, pięciuset, tysiąca osób, dwóch tysięcy, pięciu tysięcy, to wtedy możemy wyszczególniać już takie perełki, tak? I ukierunkować działania. My generalnie, jak sobie policzyliśmy, to mamy ponad dwa tysiące przeszkolonych osób, ale na różnym poziomie. Bo robiliśmy szkolenia jednodniowe, kilkugodzinne, dwudniowe, kilkuzjazdowe, tak? Więc jakby, no ale wszystko to są szkolenia, więc jakby... Kaza tych absolwentów nam rośnie. Już jest coraz, coraz bardziej pokaźna.
Ale to, do czego zmierzamy, to jest wyspecjalizowanie się we wszelkich aspektach terapii konopnej, tak? I edukacji w tych aspektach. Super. I to jest proces. To jest po prostu proces. Nie przeskoczymy pewnych rzeczy. Ja bym powiedziała, że jakby tak użyć takiej metafory ciąży, to wiesz, że w ciąży się jest albo się nie jest, tak? Nie można trochę być, a trochę nie być, tak? Więc my jesteśmy w tej ciąży edukacyjnej i jesteśmy gdzieś tak na poziomie czwartego miesiąca. No to całkiem jeszcze bardzo wcześnie. Ale też już pokaźnie. O zakresie wiedzy myśmy już rozmawiali.
00:29:21 Wymagania wobec uczestnika kursu
Dorota Gudaniec: Jakie kwalifikacje powinien posiadać idealny uczestnik kursu? To już też chyba było mówione. Tak, aczkolwiek jeszcze dodam, że jedną z kwalifikacji powinna być jakby duża wytrzymałość czterech liter, bo kurs jest intensywny. Umówmy się, my tutaj nie będziemy mieć miękkiej gry, tak? Od rana do wieczora twarda wiedza, więc twardy tyłek też się przyda. Przypominam sobie. Tak, zdecydowanie trzeba sobie poduszkę na krzesełko jakąś załatwić, bo pewnie ilość spędzonych godzin na wykładach jest spora.
00:29:55 Najpopularniejsze tematy — interakcje i układ endokannabinoidowy
Dorota Gudaniec: Jakie tematy są najbardziej popularne wśród uczestników kursu? Z twojego doświadczenia. A wiesz co, to tak różnie, ale tak jak sobie analizuję te kursy, które już mamy za sobą, to na pewno kwestia interakcji była bardzo, bardzo popularnym tematem takim do zgłębiania. To jest zresztą bardzo ważne zagadnienie. Często pomijane, zwłaszcza przez różnego typu ekspertów internetowych, tak? Dla każdego to samo, nieważne jakie okoliczności. Więc na pewno, na pewno kwestia interakcji.
Myślę, że też bardzo ważnym modułem i takim dobrze odbieranym przez kursantów były początki, czyli układ endokannabinoidowy, co się za nim kryje, jak on funkcjonuje, czym on tak w rzeczy samej jest. Dla wielu osób to jest jeszcze... To jest jeszcze ciągle takie, takie trochę magiczne słowo, nie? Trudne do wypowiedzenia nawet. Układ endokannabinoidowy. Więc to jest ważne. No i też bardzo ważne jest ukierunkowanie działań na poszczególne schorzenia, czyli interakcje w poszczególnych chorobach, czyli konopie z chemioterapią, tak? Konopie z lakami przeciwpadaczkowymi. To jest bardzo ważne.
I tak jak pamiętam, to też dużą ciekawością jakby i dużą atencją kursanci obdarzali te moduły związane z procesami. Z procesami produkcyjnymi i z postprocesami, które doprowadzały do jakości konopi. No tak, to są, można powiedzieć, jedne z kluczowych elementów, bo tak jak mówiłaś, eksperci internetowi bardzo często pomijają fakt możliwości wystąpienia interakcji. Wiesz co, to jest nagminne. To jest naprawdę nagminne i ja jestem tym naprawdę zdruzgotana, bo czytam o takich historiach praktycznie codziennie. Mhm.
Ja prowadzę, też jest dosyć sporo i za każdym razem, prawie za każdym razem, w większości przypadków właśnie osoby, które do mnie dzwonią, nie wiedzą, że jest coś takiego jak układ endokannabinoidowy, że mogą nastąpić interakcje i w jaki sposób, bo z reguły od tego zaczynają, jaki ekstrakt lub olejek, w zależności od tego, jaką wiedzę ma dana osoba, takie pytania padają. Więc to są nadal kluczowe i elementarne informacje, które pojawiają się. Tak, i właśnie to też nam uświadamia, że to, co oczywiste dla nas, tych praktykujących, wcale nie jest oczywiste dla reszty świata.
I trzeba zejść czasami do poziomu takiego absolutnego, podstawowego zagadnienia, tak, żeby później iść dalej, bo jeżeli tego nie załatwimy, to to trochę tak jakby budować dom od pierwszego piętra, nie? Muszą te podstawy być bardzo solidne. A układ endokannabinoidowy, szlaki interakcyjne. Tak. Działalność receptorów, ich umiejscowienie, tak, ich znaczenie, ich mnogość, ich przeznaczenie, to jest naprawdę bardzo, bardzo ważne dla terapeuty. Pacjent z kolei nie musi tego wszystkiego wiedzieć.
Ja rozumiem, że może nie wiedzieć, ale z kolei trafiając na kogoś, kto mu rekomenduje konopię w celach innych niż rekreacyjne, no to musi być uświadomiony o tym, bo jak nie, no to tu się zaczyna robić ta sytuacja, o której często rozmawiam z lekarzami. Że lekarze sami wprost mówią, oni się nie boją tak bardzo konopi jako takich. Oni już tam doczytali, oni już, do nich te wieści doszły na przestrzeni tych ostatnich lat, że te konopie są całkiem dobre, ale oni się boją jak diabeł święconej wody preparatów konopnych i internetowych guru. No właśnie.
Bo tutaj naprawdę dzieją się cyrki i wcale nieśmieszne niestety. No dzisiaj przeglądałem akurat ofertę jednego ze sprzedawców i powiem ci, byłem oczywiście na forum, na jednej z grup Facebooku. Pada pytanie standardowe. Jaki olejek wybrać przy chorobie X, prawda? I zaczyna się tutaj lawina reklam, że ten jest dobry, ten jest dobry, ten jest super, ten jest fantastyczny. Pierwszy, który został podany, wchodzę na stronę producenta, certyfikaty, ostatni certyfikat, który był, ostatnie badanie, które było robione, było robione trzy lata temu. Dziękujemy.
No i tak wygląda, jeżeli pacjent nie będzie wiedział, na które elementy zwrócić uwagę, no to zagubi się w tym gąszczu w ogóle tego. Wiesz co, zagubi się i tak naprawdę straty są na wielu płaszczyznach, bo taki człowiek, to, że straci pieniądze, to jeszcze pieniądze to tylko pieniądze, ale jeżeli straci nadzieję na to, że może sobie pomóc, jeżeli straci czas, który jest mu czasami niezbędny i już wyliczony gdzieś tam od góry. Na to, żeby coś zrobić, coś zmienić, w jaki sposób organizm zasilić.
Jeżeli straci zaufanie do konopi, to to jest tak naprawdę największa bulba, jaką możemy sobie zafundować. Dlatego ja często podkreślam, ja nie jestem kochana w branży konopnej, szeroko pojętej, bo ja się nie utożsamiam z branżą typu kup pan moje, bo moje najlepsze, nie utożsamiam się z tym zupełnie, uważam, że to jest kompletny brak odpowiedzialności. Przedsiębiorca dużo więcej by zarobił, jakby sprzedawał grzebienia, bo tym przynajmniej nikomu krzywdy nie zrobi, no chyba, że wciśnie grzebień łysemu, tak, ale ostatecznie też mu krzywdy tym nie zrobi. Albo muzykowi. Na przykład.
Natomiast jeżeli chodzi o konopię, to my musimy też jakby zrozumieć, że to jest też odpowiedzialność. Odpowiedzialność za ludzkie emocje, za ludzkie nadzieje, za ludzkie pieniądze, za ludzkie życie, zdrowie, za to, co później będzie się działo. Ja jestem naprawdę poniekąd uprzywilejowana. Dzisiaj miałam siedem konsultacji, siedem spotkań z pacjentami. I możesz dać wiarę lub nie, możesz sprawdzić to. Wszystkie siedem spotkań to były osoby, którym zostałam polecona jako po prostu rzetelna osoba, która nie wciśnie żadnego kitu, która doradzi, która zrozumie, która porozmawia.
Ja teraz pytam każdego, jak do mnie trafił. I powiem ci, że serce rośnie, wiesz, bo jak wiesz, ja nie robię jakiejś reklamy, ja się nie udzielam na ruchach internetowych. Może też dlatego, że... Reklamy nie robisz? No nie robię, no bo wiesz, no reklama. Z jednej strony reklama jest potrzebna, bo trzeba dać informacje o sobie, a z drugiej strony, kiedy ja dostaję informacje z mojej recepcji, że proszą o mój grafik na październik, bo wrzesień już jest wypełniony, to wiesz, może powinnam się cieszyć, ale z drugiej strony jest mi smutno, wiesz, bo ja siebie nie sklonuję, tak?
Ja chcę, żebym nie musiała mieć tak dużo pracy, żeby ludzie mieli możliwość trafiania do innych rzetelnych. No dobra, dobra, ale dobry specjalista, no niestety, boryka się z takim problemem, że drzwiami i oknami po prostu trafiają do niego pacjenci. Tak, tak, tak. Bo to, czy ja będę miała pięćdziesięciu czy stu pacjentów, no fajnie, że chcą do mnie, naprawdę fajnie, tylko mogą niektórzy nie doczekać tego, a to już nie jest fajne.
00:37:54 Zainspirować, nie motywować — słowo do wahających się
Dorota Gudaniec: Okej, jeszcze jedna rzecz, o którą chciałem zapytać. Co chciałbyś powiedzieć osobom, które rozważają uczestnictwo w kursie, ale mają jeszcze jakieś wątpliwości? W jaki sposób mogłabyś zachęcić te osoby? Do uczestnictwa. Wiesz Tomek, może to jest trochę przewrotne, ale ja nie wiem, czy ja chcę kogoś zachęcać do tego. No i to już na tyle cię dobrze znam, że spodziewałem się takiej odpowiedzi. No bo wiesz, bo do czego można może zachęcać? Można zachęcać do różnych rzeczy, ale tutaj trzeba mieć w sobie taką chęć zdobywania wiedzy, trochę zaufania do siebie.
Do siebie w sensie, że dźwignę temat, tak? Że nie znam się, ale się naumiem, tak? Więc ja nie chcę... Ktoś kiedyś mi powiedział coś takiego. W jakiejś rozmowie ja powiedziałam, że weź mnie w jakiś sposób zmotywuj, zmotywuj mnie. A ten ktoś mi powiedział mądre słowa. Mówi, ja chcę ciebie zainspirować, bo jak ja ciebie zmotywuję, to będę miała, bo to była kobieta, która mi to powiedziała, będę miała zmotywanego idiotę, a ja wolę mieć zainspirowanego, zielono-żółto dzioba, który rozwinie się i potem będzie... Tak, no jest różnica.
Program jest świetny, kadra jest wybitna, zakres informacji jest naprawdę bardzo wartościowy i daje bardzo dobre podstawy do dalszej pracy w medycynie konopnej. Także może nie ty zachęcasz w tym momencie, ale no cóż, spodziewałem się tego. Doroto, wrócimy na pewno do tematu studiów. Jeżeli chodzi o temat kursu terapeuta konopny, chyba na ten moment odrobinę uszczknęliśmy tematu, ale póki co dziękuję bardzo za czas i za informację, no i oczywiście do usłyszenia. Dziękuję również, do usłyszenia.
00:40:30 Zakończenie i podziękowania
Dorota Gudaniec: I dojechaliśmy do końca odcinka. Dziękuję za Twój czas. Oczywiście wszystkie linki znajdziesz w opisie. Jeżeli publikowane przeze mnie treści są dla Ciebie atrakcyjne, zasubskrybuj, udostępnij lub... Pozostaw komentarz. Dzięki. Pozdrawiam ciepło, Tomaszo Łówczyński, terapeuta konopny z podcastu Rozmowy Konopne. Niech kannabinoidy będą z nami. Przypominam również o zbiórce dla Jakuba. Link w opisie.