PODCAST · CBD · ODC. 029
● CBD THC

Konopie a spastyczność Ekspert – Dorota Gudaniec

🌿 Konopie a spastyczność - dwa tematy, które wywołują wiele pytań. W najnowszym odcinku naszego podcastu, zapraszamy Dorotę Gudaniec, aby pomogła nam zgłębić te zagadnienia. Od omawiania, czym jest spastyczność, przez wyjaśnianie mechanizmów działania konopi.Z odcinka dowiesz się:Czym jest spastyczności.Choroby,…

1:00:58 28 lipca 2023 Dorota Gudaniec
● Odtwarzacze
SPREAKER EP 029
00:001:00:58
● 00 — Streszczenie

O czym jest ten odcinek.

Odcinek 029 jest drugą rozmową Tomasza Ołubczyńskiego z Dorotą Gudaniec — nazywaną matką polskiej medycznej marihuany — tym razem w całości poświęconą spastyczności. Gościni tłumaczy, czym jest spastyczność jako stan kliniczny (mózgowe porażenie dziecięce, stwardnienie rozsiane, następstwa urazów mózgu, uszkodzenia okołoporodowe), dlaczego towarzyszy jej silny ból, przyspieszony metabolizm i charakterystyczny brak otyłości u pacjentów, oraz w jaki sposób fitokannabinoidy mogą realnie poprawić jakość ich życia.

Rozmowa porządkuje rolę poszczególnych związków: CBD jako neuroprotektant, CBG wspierające neurogenezę, CBN jako łagodniejsza alternatywa oraz THC jako kluczowy miorelaksant. Gościni omawia zasadę samomiareczkowania, znaczenie efektu entourage nad izolatami, drogi podania (podjęzykowo, per rectum, waporyzacja), czas działania (2,5–4 h) i konieczność częstszego dawkowania ze względu na podkręcony metabolizm i lipofilność kannabinoidów.

Druga część odcinka dotyczy bezpieczeństwa i jakości preparatów: dramatycznego przypadku zatrucia ołowiem (przekroczenie norm 3000-krotnie) z nielegalnego RSO, weryfikacji certyfikatów, współpracy terapeuty konopnego z lekarzem prowadzącym oraz roli sensu, świadomości i sprawczości pacjenta w terapii. Gościni dzieli się doświadczeniem z bazy 13 tysięcy pacjentów oraz historią Jasia — pierwszego w Polsce udokumentowanego case study terapii konopnej w neurologii dziecięcej.

● 01 — Czego się dowiesz

5 rzeczy z tej rozmowy.

  1. 01🌿 Konopie a spastyczność - dwa tematy, które wywołują wiele pytań.
  2. 02W najnowszym odcinku naszego podcastu, zapraszamy Dorotę Gudaniec, aby pomogła nam zgłębić te zagadnienia.
  3. 03Od omawiania, czym jest spastyczność, przez wyjaśnianie mechanizmów działania konopi.
  4. 04Z odcinka dowiesz się:
  5. 05A jakie są potencjalne ryzyka?
● 02 — Najważniejsze wątki

Rozdziały odcinka.

00:00:00 Wprowadzenie — terapeuta przyszłości
00:00:41 Powitanie gościni i temat: spastyczność
00:00:56 Czym jest spastyczność i jakie są jej przyczyny
00:02:30 Podkręcony metabolizm i obraz kliniczny pacjenta
00:02:56 Neuroprotekcja, neuroregeneracja, miorelaksacja — rola CBD i THC
00:05:42 CBG i neurogeneza — synergia związków
00:06:25 Efekt entourage kontra izolaty i syntetyki
00:08:07 Interakcje konopi z lekami i rola lekarza prowadzącego
00:11:16 Formy podawania — podjęzykowo, per rectum, waporyzacja
00:15:12 Samomiareczkowanie i obserwacja pacjenta
00:16:35 Przypadki z praktyki — dzieci, padaczka, spastyczność
00:17:29 Czas pojawienia się efektów i długość terapii
00:20:55 Baklofen, botoks — farmakologia konwencjonalna
00:21:32 Błona komórkowa, dieta i osadzenie terapii w realiach organizmu
00:25:16 Jakość preparatu i niebezpieczeństwo zanieczyszczeń
00:26:49 Case study — zatrucie ołowiem z nielegalnego RSO
00:31:57 13 tysięcy pacjentów — skala praktyki Centrum Max Hemp
00:40:11 Co zrobić bez konsultacji — certyfikaty, dziennik terapii, dobrostan
00:51:30 Spór o sprawczość pacjenta i sens w terapii
00:58:34 Terapeuta przyszłości — wiedza medyczna i empatia
00:59:33 Autopromocja Max Hemp i zakończenie
● 03 — Najczęstsze pytania

Pytania, które zadajecie.

Pytania z komentarzy, newslettera i wyszukiwarki. Odpowiedzi pochodzą z rozmowy, po redakcji językowej.

Q1 Czym jest spastyczność i skąd się bierze?

Spastyczność to bardzo bolesny stan polegający na patologicznym napięciu mięśni, przykurczach i ograniczeniu ruchomości ciała — wyobraź sobie skurcz łydki, ale obejmujący całe ciało. Powstaje w wyniku uszkodzenia struktur ośrodkowego układu nerwowego i zaburzonego neuroprzekaźnictwa: może być następstwem urazu okołoporodowego (dziecięce porażenie mózgowe), stwardnienia rozsianego, ucisku na struktury mózgu lub urazu pourazowego. Towarzyszy jej radykalnie podkręcony metabolizm — dlatego nie ma otyłych spastyków.

Q2 Jak konopie pomagają w spastyczności?

Fitokannabinoidy działają na trzech komplementarnych poziomach: CBD zapewnia neuroprotekcję (ogranicza niekontrolowany przepływ informacji w układzie nerwowym), CBG wspiera neurogenezę (regenerację i wzrost nowych komórek nerwowych), a THC daje natychmiastową miorelaksację — moment, w którym skurcz schodzi i pacjent czuje fizyczną ulgę. Te właściwości najlepiej ujawniają się w efekcie entourage, czyli pełnospektrum, nie w izolatach.

Q3 Czy konopie wchodzą w interakcje z lekami na spastyczność?

Tak, konopie są bardzo aktywne biologicznie i wchodzą w interakcje indukcyjne i inhibicyjne z innymi substancjami na szlaku metabolicznym. Pacjenci ze spastycznością często przyjmują baklofen (doustnie lub przez pompę baklofenową), botoks lub leki przeciwpadaczkowe. Terapii konopnej nie wolno rozpoczynać samodzielnie ani odstawiać innych leków na własną rękę — terapeuta konopny powinien być pomostem między pacjentem a lekarzem prowadzącym, który zdecyduje o ewentualnej redukcji farmakoterapii.

Q4 Jakie są formy podawania konopi przy spastyczności?

Dobór drogi podania zależy od pacjenta. U dzieci najczęściej są to ekstrakty podjęzykowo lub czopki per rectum. U dorosłych łączymy dwa modele: szybko działającą waporyzację (rzadziej palenie, którego nie rekomenduję) z wolniej i dłużej działającym podaniem podjęzykowym. Dodatkowo dostępne są formy doodbytnicze i dopochwowe. Przez przyspieszony metabolizm i lipofilność kannabinoidów u spastyków podaż musi być częstsza — pojedyncza dawka działa zwykle 2,5–4 godziny.

Q5 Na co zwrócić uwagę, jeśli ktoś próbuje terapii bez konsultacji z terapeutą konopnym?

Przede wszystkim na dobór preparatu — nie ulegać marketingowi, weryfikować wiarygodność certyfikatów (część jest robiona w Photoshopie), sprawdzać, czy laboratorium wystawiające certyfikat naprawdę istnieje i czy osoba podpisana figuruje w danej instytucji. Nielegalne, niebadane oleje typu RSO mogą zawierać metale ciężkie, WWA i inne neurotoksyny — w mojej praktyce udokumentowaliśmy przypadek przekroczenia normy ołowiu 3000-krotnie i hospitalizacji pacjenta. Drugi element to prowadzenie dziennika terapii — obserwacje dzień po dniu, bo efekty bywają na tyle subtelne, że łatwo je przeoczyć.

Brakuje pytania? Zaproponuj → SCHEMA: FAQPAGE
● 04 — Transkrypcja

Pełna transkrypcja.

Pełna transkrypcja po redakcji językowej

00:00:00 Wprowadzenie — terapeuta przyszłości

Tomasz Ołubczyński: Dla mnie terapeuta przyszłości, terapeuta nowych czasów, to nie jest lekarz biały w hartuchu, to jest człowiek, który kocha i rozumie drugiego człowieka. Witam Cię w kolejnym odcinku podcastu Rozmowy Konopne, w którym poruszam medyczne zastosowanie konopi. Moimi gośćmi są lekarze, naukowcy, pacjenci oraz eksperci zajmujący się tą niezwykłą rośliną. Ja nazywam się Tomasz Ołubczyński i jestem dyplomowanym terapeutą konopnym. Jeżeli publikowane przeze mnie treści są dla Ciebie atrakcyjne, zasubskrybuj, udostępnij lub napisz komentarz. A teraz zaczynamy.

00:00:41 Powitanie gościni i temat: spastyczność

Dorota Gudaniec: Dzisiaj spotykamy się z matką medycznej Marii Puany. Tematem dzisiejszego spotkania będzie spastyczność. Dzień dobry Doroto. Dzień dobry Tomasz. Czym zatem jest spastyczność i jakie są mechanizmy, które jej towarzyszą?

00:00:56 Czym jest spastyczność i jakie są jej przyczyny

Dorota Gudaniec: No przede wszystkim spastyczność jest stanem bardzo nieprzyjemnym i bardzo bolesnym, chociaż nie zawsze. To spastyczność pojawia nam się w wyniku kilku różnego typu okoliczności. Może to być na przykład uraz okołoporodowy i rodzi się dziecko, które z czasem okazuje się, że cierpi na dziecięce porażenie mózgowe. Może być to wynik schorzeń neurologicznych, takich jak na przykład uciski na taką strukturę mózgu.

Może to być w przebiegu stwardnienia rozsianego, może być po urazie mózgu, czyli ktoś ulega wypadkowi, tak, w wyniku którego dochodzi do uszkodzenia określonych struktur i następuje zaburzenie neuroprzekaźnictwa, co w konsekwencji może dać objaw spastyczności. Także tych obszarów może być kilka, natomiast za każdym razem, na koniec całej historii, niezależnie od przyczyny spastyczności, jest to bardzo nieprzyjemny, bardzo bolesny stan. Wyobraź sobie sytuację. W której jesteś zdrowym człowiekiem i łapie Cię skurcz łydki. Bardzo bolesna sprawa, prawda? I czasami mega nieprzyjemna.

To teraz wyobraź sobie, że Twoje ciało w całości w taki sposób funkcjonuje, powodując przykurcze, powodując ograniczenia ruchomości, powodując ogromne napięcie, ogromny ból. Przy okazji podkręca się metabolizm. Zwróć uwagę na to, że jeżeli spotykasz osobę, która cierpi... Z powodu spastyczności, nigdy, absolutnie nigdy nie będzie to osoba, która cierpi na przerost tkanki tłuszczowej.

00:02:30 Podkręcony metabolizm i obraz kliniczny pacjenta

Dorota Gudaniec: Dlatego, że metabolizm jest podkręcony do granic możliwości. A w takim razie, w jaki sposób konopie mogą pomóc właśnie przy tym problemie? Temat jest też dosyć obszerny, ponieważ konopie mogą pomóc na kilka różnych niezależnych sposobów. Przede wszystkim wiemy, że związki fitokannabinoidowe mają właściwości neuroprotekcyjne.

00:02:56 Neuroprotekcja, neuroregeneracja, miorelaksacja — rola CBD i THC

Dorota Gudaniec: Neuroregeneracyjne oraz miorelaksacyjne. I teraz w zależności od tego, jak skomponujemy dla danego pacjenta, dla danej osoby zestaw fitokannabinoidów, takie osiągniemy właściwości. I tutaj warto podkreślić, CBD działa neuroprotekcyjnie. Neuroprotekcja jest potrzebna po to, żeby nie dochodziło do niekontrolowanego przepływu informacji między komórkami układu nerwowego. Neuroregeneracja z kolei powoduje, że nadwyrężony układ nerwowy nie będzie w takim stopniu podlegał neurodegeneracji. Neurogeneza powoduje możliwość pobudzenia rekonstrukcji, ponownego niejako wzrostu nowych komórek nerwowych.

A z kolei miorelaksacja, której towarzyszy CHC przede wszystkim, CHC ma największe właściwości miorelaksacyjne, powoduje ulgę natychmiastową, czyli poluzowanie, po prostu poluzowanie. Czyli ten moment, kiedy ci skurcz schodzi, czujesz ulgę, która jest oczekiwana wtedy, kiedy bardzo cierpisz. Więc ta miorelaksacja ma tutaj kluczowe znaczenie. Powiedziałaś o CBD i o THC. Które z tych związków są najbardziej istotne? Znowu, to zależy. Z tego momentu, w którym podejmujemy terapię i jakie są okoliczności towarzyszące. Zdecydowanie najbardziej na ten efekt miorelaksacji wpływa THC.

Ale nie zawsze możemy THC podać jako pierwszy wybór. Więc czasami trzeba organizm przygotować, trzeba zadbać o ten aspekt neuroprotekcji i neuroregeneracji, po to, żeby wprowadzić później THC. No i też nie zawsze THC jest pierwszym wyborem, w zależności na przykład od wieku, pacjenta, od innych predyspozycji. Czasami używamy CBN, które daje nam bardzo zbliżone efekty, chociaż nie tak dobre jak w przypadku THC. Więc do każdej sytuacji trzeba podejść bardzo indywidualnie i zbadać, jakie są okoliczności towarzyszące, jakie są możliwości pacjenta, jak on ma funkcjonować.

Czy możemy pozwolić sobie na również tą komponentę psychoaktywności, która towarzyszy użytkowi THC. Nie ma takiej jednoznacznej odpowiedzi, natomiast jednoznacznie można stwierdzić, że konopie wpływają na radykalną wręcz poprawę sytuacji pacjentów zmagających się ze spastycznością. A jaki może mieć wpływ przy spastyczności zastosowanie CBG?

00:05:42 CBG i neurogeneza — synergia związków

Dorota Gudaniec: CBG mamy udokumentowany wpływ w zakresie m.in. neurogenezy, więc jest to bardzo dobry aspekt. Jest to aspekt, który... Uzupełnia nam jakby całą strukturę terapeutyczną, bo pamiętajmy o tym, że konopie najlepiej działają w efekcie synergii. Czyli nie mówimy tutaj o izolowanych związkach, tylko mówimy o właściwościach poszczególnych komponentów i ich wpływie. Więc teraz w zależności od tego, na co chcemy położyć nacisk, to dobieramy ekstrakty, które są bogatsze czy profilowane na dany związek, natomiast zawsze temu powinna towarzyszyć tło kannabinoidowe, czyli efekt endokrinowy.

00:06:25 Efekt entourage kontra izolaty i syntetyki

Dorota Gudaniec: Pacjenci, którzy cierpią na spastyczność nie powinni stosować izolatów i syntetyków. No wiesz, nie oceniać co powinni, czego nie powinni, różni ludzie. Tak, ale lepsze działanie, lepsze działanie będą, lepsze efekty można uzyskać stosując, tak jak powiedziałaś, preparaty, które zawierają pełne spektrum. Wiesz, ja jestem człowiekiem dosyć pokornym względem natury. Jeżeli natura wymyśliła sobie roślinę, która jest bogata w takim stopniu, jak bogate są konopie, to podejrzewam, że jakiś cel temu przyświecał.

Oczywiście dzisiaj jesteśmy w takich czasach, w których wszystko próbujemy izolować, syntetyzować i podejrzewam, że w jednostkowych sytuacjach, żeby powstrzymać pewien mechanizm, np. dać taki efekt wow, szybko, ale prawdopodobnie krótkotrwały, to zastosowanie izolatów może mieć jakieś uzasadnienie. Ja osobiście nie jestem miłośniczką izolatów, ponieważ, tak jak powiedziałam, mam duży szacunek i dużo pokory względem natury i ufam, że związki, które są zawarte w konopiach w określonym typie, w określonej odmianie, w określonym profilu kannabinoidowym mają znaczenie.

Oczywiście, jeżeli popatrzymy na to z punktu widzenia badań naukowych, to badane są poszczególne, izolowane związki, natomiast nie od dzisiaj wiemy i naukowcy to potwierdzili, ponad wszelką miarę, że efekt enturaż odgrywa kluczową rolę. Czy konopie mają działania uboczne, które mogą wpływać na stosowanie, na inne leki farmakologiczne stosowane przy plastyczności?

00:08:07 Interakcje konopi z lekami i rola lekarza prowadzącego

Dorota Gudaniec: Ależ oczywiście. Konopie są bardzo aktywne biologicznie, więc mają prawo i wchodzą po prostu w różnego typu interakcje z substancjami, które spotykają na swoim szlaku metabolicznym, więc terapia zawsze powinna być indywidualizowana. Doświadczony terapeuta powinien sprawdzić, z jakimi substancjami się konopie spotkają na szlaku metabolicznym i jaki to wywrze wpływ, bo może być to wpływ indukcyjny, może być to wpływ inhibicyjny w jedną i w drugą stronę.

Więc to nie jest tak, że konopie są niebezpieczne, ale czasami niebezpieczne jest ich użycie, takie powiedzmy, nie chcę użyć słowa bezmyślne, ale bez takiej szerszej wiedzy, tudzież bez szerszej, bez takiej odpowiedzialności za to, co się robi.

Więc konopie jako takie raczej same z siebie krzywdy wyrządzić nie mogą i mówiąc raczej mam na myśli bardzo wysoką skalę bezpieczeństwa konopi, ale jeżeli nie zbadamy okoliczności towarzyszących, nie zbadamy właśnie szlaków interakcyjnych, nie zbadamy indywidualnych predyspozycji danego pacjenta, to mogą przynieść efekt powiedzmy nie tyle groźny, co niezaplanowany, a wtedy może się pacjent na przykład wystraszyć, albo może się wystraczyć. Może nie uzyskać efektów takich, jakich się spodziewa, albo robi takie wiesz puste przebiegi, można jeździć pustą taczką i się napracować.

Tak i potem stwierdzić, że konopie nie działają. Bardzo istotne jest, żeby trafić do takiego specjalisty, który będzie w stanie odpowiednio zdiagnozować sytuację i oczywiście współpracować z lekarzem prowadzącym, który tak jak wiemy nie powinniśmy, jeżeli już mam przepisane, jakiekolwiek leki, nie powinniśmy ich odstawiać na własną rękę. Terapeuci powinni móc przesłać lekarzowi prowadzącemu danego pacjenta informacje o tym, jaki może być wpływ konopi na przyjmowane akurat leki. To lekarz powinien decydować, czy i z jakich leków jesteśmy w stanie zejść lub zmniejszyć ich dawkę, prawda?

Dokładnie tak. Czyli tutaj mówimy o współpracy, o odpowiedzialności przede wszystkim za rekomendacje, których udzielamy. Terapeuta konopny powinien zawsze być pomostem między pacjentem a lekarzem, nigdy nie powinien działać wbrew zaleceniom lekarza, natomiast jeżeli ta komunikacja jest zdrowa, a wiedza wystarczająca, to przynosi to same korzyści. Wspominałaś o badaniach naukowych potwierdzających pozytywny wpływ konopi na pacjentów. Można je znaleźć na kilku platformach. Bardzo dużo informacji jest na PubMedzie, również na innych stronach związanych z badaniami naukowymi.

Te informacje możemy znaleźć, także osoby, które chciałyby zasięgnąć dodatkowych informacji przed konsultacją, zawsze mogą sobie takie informacje znaleźć. Oczywiście.

00:11:16 Formy podawania — podjęzykowo, per rectum, waporyzacja

Dorota Gudaniec: Jakie są najczęstsze formy podawania konopi w celu łagodzenia właśnie spastyczności? Podanie konopi zawsze jest dobrane do okoliczności, w jakich żyje i funkcjonuje pacjent. To jest dla mnie oczywista oczywistość. Jeżeli mamy do czynienia z dzieckiem, które się zmaga ze spastycznością, to zazwyczaj podajemy to w formie ekstraktów podjęzykowo albo w formie per rectum, czyli czopków doodbytniczych.

Jeżeli mamy do czynienia z pacjentem dorosłym, który może na przykład waporyzować, to zdecydowanie zachęcamy go do łączenia dwóch modeli, czyli model waporyzowany, wytworyzujący, tudzież palący, chociaż do palenia nie namawiam nikogo, który jest wzmocniony efektem działającym dłużej, czyli właśnie podjęzykowo. Formy, jakie możemy dostarczyć fitokannabinoidów, to jest susz, to jest ekstrakt, to jest substancja, którą przyjmujemy per rectum, dowaginalnie, tudzież podjęzykowo, więc tych możliwości jest kilka.

Jeżeli mamy do czynienia z pacjentem dorosłym, to zazwyczaj podajemy to w formie ekstraktów podjęzykowo, czyli podjęzykowo, więc tych możliwości jest kilka. Jeśli mamy do czynienia z spastycznością swojego dziecka, z porażeniem mózgowym, czy z innymi schorzeniami neurologicznymi, w których przebiegu ta spastyczność występuje, to mogę powiedzieć, że przez pryzmat tego podkręconego metabolizmu na pewno trzeba konopię podawać zdecydowanie częściej. A wynika to z przyspieszonego metabolizmu.

Tak, przyspieszona przemiana materii powoduje przyspieszone działanie, ale jest jeszcze drugi aspekt, o którym warto powiedzieć. Jak wspomniałam wcześniej, nikt jeszcze nie uświadczył otyłego spastyka, a pamiętajmy o tym, że konopie są lipofilne, więc kumulują się nam w tkance tłuszczowej, więc jeżeli tej tkanki tłuszczowej fizycznie nie posiadamy zbyt dużo, to i też działanie konopi, będzie zdecydowanie krótsze. Więc trzeba takich aspektów kilka uwzględnić. Jest jeszcze coś takiego jak ton kannabinoidowy, ale o tym się uczyli nasi kursanci na kursach specjalistycznych.

Który jest najbardziej podatny na korzystanie, na korzystne działanie konopi? Czy to są osoby dorosłe w podeszłym wieku, czy też dzieci? Z mojej praktyki wynika, że najbardziej korzystny model stosowania jest u pacjenta zdyscyplinowanego. I tutaj nie ma znaczenia, czy jest to małe dziecko o dyscyplinę, którego dba rodzic czy opiekun, czy jest to człowiek dorosły.

Biorąc pod uwagę doświadczenia kilkunastu tysięcy pacjentów, w których spastyczność, no niestety, niestety, pojawia się bardzo często, mogę z całą odpowiedzialnością powiedzieć, że największe korzyści osiągną osoby, które są niejako wsłuchane w potrzeby swojego ciała.

00:15:12 Samomiareczkowanie i obserwacja pacjenta

Dorota Gudaniec: Pamiętajmy o tym, że terapia fitokannabinoidami jest terapią opartą o samomiareczkowanie. Tutaj terapeuta nie jest tym mądrym, który powie, czy będzie w stanie przewidzieć, jaki efekt będą konopie wywierały w danym organizmie. Więc rolą terapeuty jest przygotowanie pacjenta do tego, żeby potrafił się sam obserwować, żeby potrafił wyłapać różnego typu niuanse, bo któż wie lepiej, jak się czuje, niż sam człowiek. Niż sam pacjent. Tak, oczywiście. I oczywiście sytuacja jest inna w przypadku dziecka.

Jeżeli mamy niepełnosprawne dziecko, no to mamy opiekuna tego dziecka, ale wierz mi, z doświadczenia mamy niepełnosprawnego dziecka, ja dokładnie wiem, co działa na mojego syna, w jakich okolicznościach, kiedy przestaje działać, bo my, opiekunowie, czy my, rodzice dzieci niepełnosprawnych, jesteśmy z nimi po prostu najdłużej. I żaden lekarz, żaden terapeuta nie jest w stanie po prostu zarządzić terapią, ale rolą terapeuty z kolei jest dobre przygotowanie pacjenta, zwrócenie uwagi na aspekty, na które pacjent musi tę uwagę zwrócić i skierować.

I wtedy, kiedy ta komunikacja jest zdrowa, kiedy wiedza jest wystarczająca, doświadczenie dość bogate, które oczywiście się buduje z czasem, to wtedy te sukcesy terapeutyczne są naprawdę niewiarygodne.

00:16:35 Przypadki z praktyki — dzieci, padaczka, spastyczność

Dorota Gudaniec: Tuż przed naszym nagraniem dzwoniła do mnie mama dziecka, też mocno niepełnosprawnego, też cierpiącego z powodu spastyczności, towarzyszy temu jeszcze oczywiście padaczka i kilka innych aspektów i właśnie to, o czym mówię. Pani dzwoni, dopytuje, na moje pytanie jak się syn czuje, jest lepiej, napady są krótsze, napady są rzadsze, napady nie dają takiego aspektu właśnie też spięcia, często właśnie spastyczność taka okresowa powiedzmy towarzyszy napadom padaczkowym. To jest ogromny wydatek energetyczny, ogromny ból czasami temu towarzyszy.

Takie aspekty, które ciało nam komunikuje, to jesteśmy w stanie naprawdę osiągnąć doskonałe efekty.

00:17:29 Czas pojawienia się efektów i długość terapii

Dorota Gudaniec: A w takim razie przy założeniu, że terapia będzie zastosowana sumiennie i zgodnie z zaleceniami, kiedy mogą się pojawić pierwsze efekty i jak długo taką terapię powinniśmy utrzymać? To jest znowu szeroka woda, po której możemy pływać, dlatego że pierwsze efekty pojawią się kilkanaście minut po tym, jak zastosujemy właściwą dawkę konopi. Więc pierwszą rzeczą jest ustalenie dawki potrzebnej danemu organizmowi do tego, żeby skorzystać z zasobów, które niosą za sobą fitokannabinoidy.

Czasami jest tak, że trafiamy, jak to się mówi, od pierwszego kopa, a czasami jest tak, że trzeba ten element dopracować, czyli właśnie wchodzimy w samomiaryczkowanie. Jeżeli chodzi o czas działania, no to znowu jest to też bardzo... Bardzo indywidualne i tutaj bierzemy pod uwagę właśnie metabolizm, bierzemy pod uwagę ton kannabinoidowy i obserwacja. Więc czasami jest to 2,5 godziny, czasami 4 godziny, ale nie spotkałam się z sytuacją, w której spastyczność by odpuściła na przykład po jednej dawce na 8 godzin czy 10 godzin.

Z kolei odpowiadając na Twoje pytania dotyczące, jak długo trzeba stosować, no to też jest pytanie, na które nie ma jednoznacznej odpowiedzi, bo jeżeli spastyczność jest wynikiem trwałego uszkodzenia struktur w mózgu, to my tych struktur nie naprawimy w sposób jednoznaczny, wprost, ale możemy dzięki właśnie wpływowi konopi dać sobie ten efekt miorelaksacji, poluzowania, tak, tej neuroprotekcji, więc możemy złagodzić pewne rzeczy.

Ale to jest taka sytuacja, którą musimy niejako zasilać na bieżąco i tutaj mówimy o tej konsekwencji, ale być może, jeżeli będziemy stosować odpowiednio długo, to jesteśmy w stanie... Ja nie mam takich doświadczeń wprost, które by powiedziały, że proszę zastosować konopię przez spastyczność i za trzy miesiące będzie super, albo za trzy lata. Mam pod swoją opieką pacjentów, którzy są ze mną od lat sześciu, siedmiu i stosują nadal. Zresztą mam też takie obserwacje, patrząc na mojego własnego syna, który cierpi z powodu spastyczności obwodowej, czasowej, bo nie jest to ciągła spastyczność.

Widzę takie korzyści jak to, że ten skurcz mięśni, ta spastyczność, ten moment takiego utrzymania, tego ściśnięcia jest łagodzony, jest krótszy, tak, często to towarzyszy właśnie napadom padaczkowym. Natomiast nie mogę powiedzieć, że po dziewięciu, blisko dziewięciu latach terapii uporaliśmy się z tym problemem, ale jestem też świadoma faktu wpływu regeneracji mózgu. Mój syn po śpiączce farmakologicznej, która miała miejsce już blisko dziewięć lat temu, miał tak zwane uszkodzenia okołokorowe, w wyniku których miał sparaliżowaną prawą stronę ciała.

Dzisiaj po tych uszkodzeniach okołokorowych już nie mamy śladu, czyli mózg się zregenerował, ale trwa to bardzo długo. Z drugiej strony, cóż mamy do stracenia. Trzeba robić wszystko, co każdego dnia podniesie dobrostan. Nie zawsze i nie do końca farmakologia jest w stanie nam pomóc.

00:20:55 Baklofen, botoks — farmakologia konwencjonalna

Dorota Gudaniec: Tak, oczywiście farmakologia ma pewne rozwiązania, tak, i osoby z taką zaawansowaną spastycznością dostają na przykład baklofen, tak, może ten baklofon być podawany w formie takiej doustnej, ale również są tak zwane pompy baklofenowe. Można poluzować tą spastyczność dzięki ostrzygiwaniu botoksem na przykład, tak, ale znowu z doświadczenia wiem, że czasami ten efekt jest bardzo krótki, a skutki uboczne, no niestety mało przyjemne. Więc ja wszędzie tam, gdzie jest możliwość zadbania o człowieka z poziomu przyczynowego, staram się to robić.

00:21:32 Błona komórkowa, dieta i osadzenie terapii w realiach organizmu

Dorota Gudaniec: Myślę, że warto tutaj też podkreślić kilka innych aspektów, bo konopie jako substancja nie są substancją magiczną. Ona też jest osadzona w pewnych realiach. Jeżeli sobie uświadomimy, że układ endokannabinoidowy, czyli układ receptorowy ma swoje miejsce, swoje siedlisko, na powierzchni błony komórkowej, to warto przy tej okazji zadbać o kondycję błony komórkowej. Błona komórkowa to jest szalenie interesująca struktura, którą coraz bardziej intensywnie badamy. Zresztą lata całe trwają te badania. Wiemy, że błona komórkowa, żeby była sprawna, musi być półpłynna.

Jest zbudowana głównie z lipidów, czyli z tłuszczy. I teraz, jeżeli mamy niewłaściwą strukturę lipidową, jeżeli dochodzi do usztywnienia błony komórkowej, to siłą rzeczy taka komórka też nie będzie miała, nazwijmy to w cudzysłowiu, zdrowego receptora endokanabinoidowego. Więc jeżeli zadbamy o ten aspekt również, to te korzyści są dużo, dużo lepsze i dużo szybsze. Ogólnoustrojowe korzyści, ale również w kontekście właśnie neuroprzekaźnictwa zaburzonego, patologicznego, które powoduje spastyczność.

Więc to nie jest tak, że tylko konopie są panaceum, ale dla takiego efektu, odczuwalnego szybko, konopie są doskonałym, doskonałym wręcz narzędziem, ale do dalszej terapii. Reasumując, jeżeli wprowadzamy terapię konopną, powinniśmy uzbroić się czasami w cierpliwość. Zdecydowanie. Efekty powinny się pojawić. Najważniejsze w samej terapii jest samomiareczkowanie i obserwacja, prawda, jak reaguje organizm. Ale też warto podkreślić tutaj rolę specyfików, które są dobre jakościowo. To jest naprawdę bardzo istotne, bo jeżeli razem z ekstraktem konopnym czy z olejkiem konopnym dostarczamy np.

związków, które mogą mieć wpływ neurotoksyczny, no to znowu mamy trochę głupiego robotę, bo same kannabinoidy mają dokumentowane właściwości. Tak my wiemy, jak one powinny zadziałać, ale ponieważ nie używamy izolatu, dostarczamy to pod postacią pewnego nośnika, a ten nośnik może mieć cały szereg artefaktów, również neurotoksycznych, tak jak metale ciężkie, WWA czy inne substancje, które no niezbyt korzystnie będą wpływać.

Więc warto zadbać o dobrą jakość preparatu, o rzetelnego terapeutę, uzbroić się w cierpliwość, ale rozumiejąc, dlaczego ta cierpliwość jest potrzebna, tak, czyli cały szereg jakby czynników wpływa na sukces terapeutyczny.

Często niestety jest odwrotnie, tak, często kupujemy jakieś preparaty, opierając się na przykład o ceny czy o dobry marketing, nie wiemy jak tego używać, ja tutaj będę z uporem maniaka wracała do tematu takich trendów, które w marketingu są bardziej lub mniej sexy i często pacjent, który jest nieświadomy pewnych mechanizmów kupuje coś, co jemu się wydaje takie korzystniejsze, jeżeli na przykład jest napisane na opakowaniu danego produktu, że ten produkt należy stosować dwa razy dziennie, to jest to w pewnym sensie, mówię to w cudzysłowie oczywiście, bardziej sexy niż preparat, który trzeba używać sześć razy dziennie, cztery razy dziennie, a czasami być może osiem razy dziennie i teraz człowiek nieświadomy pewnych mechanizmów kupi coś, co jemu się wydaje lepsze, ale no niestety nacisk położymy tutaj na słowo "wydaje się".

00:25:16 Jakość preparatu i niebezpieczeństwo zanieczyszczeń

Dorota Gudaniec: No właśnie, ale zwróciłaś uwagę na jakość produktu. To jest jeden z elementów całej układanki, ponieważ możemy przy źle dobranym preparacie albo przy preparacie, który nie ma wszystkich certyfikatów, zrobić sobie większą szkodę niż pożytek.

Na pewno szkodę finansową, ale też szkodę taką mentalną, bo jeżeli kupujemy coś z jakąś intencją jednak użycia, a to coś nie przynosi efektów, to tak naprawdę oprócz tej szkody finansowej tracimy perspektywę poprawy sytuacji i często nie jest to związane właśnie z tym, że produkt jest niekorzystny czy konopie są złe, tylko właśnie brak wiedzy, brak dobrego jakościowo preparatu może nam dać niestety takie zamknięte drzwi przed osiągnięciem naprawdę fajnych korzyści, a na koniec dnia chodzi o to, żeby jednak czuć się dobrze. No tak, ale jeszcze ten aspekt na przykład zanieczyszczenia.

Tak, że samych ekstraktów może powodować po prostu pogorszenie stanu zdrowia.

00:26:49 Case study — zatrucie ołowiem z nielegalnego RSO

Dorota Gudaniec: Natomiast w THC musiał się zaopatrywać gdzie indziej. I tak się zdarzyło, że świetnie nam ta terapia szła. Efekty były naprawdę z miesiąca na miesiąc coraz bardziej zachęcające. Nie postępował rozwój tego guza, wręcz się ten guz zmniejszał. Pacjent odzyskiwał sprawność neurologiczną, funkcjonował bardzo dobrze do momentu, kiedy nie zmienił dostawcy. Kiedy zmienił dostawcę, bardzo się pogorszył jego stan zdrowia. Nie bardzo wiedzieliśmy, czy jest to jednak... Jakiś element regresu, czy w zasadzie regresu od procesów ozdrowieńczych, czy progresu choroby, czy coś innego jest na rzeczy.

Więc postanowiliśmy zbadać preparat. W pierwszym momencie okazało się, że ten preparat nie spełnia oczekiwań zawartości związków czynnych. No powiedzmy, że to jeszcze nie jest takie najgorsze. Niskie stężenie nie jest jeszcze. Tak. Raz kolejny i sytuacja się jeszcze bardziej pogorszyła do tego stopnia, że pan wylądował w szpitalu z takimi objawami bardzo niepokojącymi. To były objawy ogólnoustrojowego zatrucia. I wtedy postanowiliśmy zbadać ten preparat szerzej. Ten drugi już. Czyli nie tylko na zawartość fitokannabinoidów, ale również co tam jeszcze jest.

Na szczęście tego pacjenta było stać na takie badania. I po takiej dokładnej analizie okazało się, że poziom ołowiu był przekroczony o trzy tysiące razy. I tutaj doszło do zatrucia ołowiem po prostu. No właśnie. I to jest jeden z elementów, który powinien zostać jakby zmieniony przy pełnej legalizacji. Aczkolwiek mamy już marihuanę, już no od 2017 roku mamy marihuanę medyczną, z której możemy legalnie korzystać. Więc 2018 rok, a w zasadzie przełom 18-19. Tak, ale dzisiaj już sytuacja jest dużo lepsza. Dzisiaj mamy kilkanaście preparatów konopi indyjskich jako surowiec farmaceutyczny w aptekach.

Więc możemy z tego korzystać. Chociaż domyślam się, że ten pacjent korzystał z oleju RSO. Dokładnie tak było. Aczkolwiek już wysokostężone oleje z THC są dostępne w dwóch aptekach w Polsce? Tak. Niestety tylko w dwóch. Ale są dostępne. Dla osób nie możemy oczywiście powiedzieć w których aptekach, bo ustawa nam jakby zabrania reklamowania jakichkolwiek punktów aptecznych. Ale dla osób, które są zainteresowane myślę, że na wielu grupach. Dla osób tematycznych można taką informację znaleźć, co oczywiście wiąże się z bezpieczeństwem samej terapii.

Nie jest to tania terapia, ale pytanie o co walczymy, prawda? Tutaj zawsze będzie ten aspekt trudny, finansowy, dlatego że to jest terapia, która nie podlega refundacji, to jest terapia, której nasze państwo nie do końca traktuje terapeutycznie, ale to się też pomału mam nadzieję zmieni.

Może nie z poziomu jeszcze refundacji pełnej, ale z każdym rokiem obserwujemy coraz większe zainteresowanie świata medycyny akademickiej, więc być może przyjdzie taki moment, w którym zostanie znowelizowana po raz kolejny ustawa o przeciwdziałaniu narkomanii, a być może, być może i na to liczę, wejdziemy w kanon ściśle związany ze światem medycznym i wtedy ta ustawa nie będzie miała znaczenia.

Te ofitokanabinoidy staną się po prostu narzędziem terapeutycznym, ale przy tej okazji też warto powiedzieć o tym rynku, który nigdy nie będzie, a przynajmniej nie powinien być rynkiem lekowym, czyli mówimy tu o rynku CBD, CBG, o tych komponentach niepsychoaktywnych narkotycznie i tutaj sytuacja jest też dosyć dramatyczna, bo często klient, pacjent jest absolutnie bezbronny w obliczu marketingu, rynku, uczciwości czy nieuczciwości producentów. To jest naprawdę zagadnienie bardzo poważne. Warto się nad tym pochylać.

Na co zwrócić uwagę, bo tak jak już zdążyliśmy zauważyć, jest wiele czynników, na które powinniśmy tę uwagę zwrócić dla naszego bezpieczeństwa i dla dobrze przeprowadzonej terapii.

00:31:57 13 tysięcy pacjentów — skala praktyki Centrum Max Hemp

Dorota Gudaniec: Powiedz mi, ilu pacjentów, żeby nie użyć słowa przeszło przez Twoją klinikę, jaka to jest? Jest ilościowo grupa pacjentów, która została skonsultowana i jest w trakcie leczenia lub tę terapię zakończyła. Pytasz o pacjentów ze spastycznością czy w ogóle? W ogóle. W ogóle ponad 13 tysięcy pacjentów. No to wydaje mi się, że to jest chyba największa baza, o której słyszałem. Tak więc jeszcze, no dla mnie to jest konkretny argument, dla którego powinno się skierować.

Skierować kroki do odpowiedniej osoby, bo będziemy wiedzieć, jak zastosować, co zastosować, kiedy i jak komunikować się z lekarzem, bo tu też jest bardzo często słabe ogniwo akurat przy prowadzeniu terapii, bo jeszcze nie wszyscy lekarze na te konopie patrzą przychylnym okiem. Bardzo często reakcje lekarzy są negatywne, bardzo często lekarze odradzają.

Cokolwiek sytuacja się dosyć dynamicznie zmienia w Polsce, ponieważ ta ilość badań naukowych, która już jest opublikowana i te, które pojawiają się codziennie praktycznie rzecz biorąc na tych stronach, gdzie publikujemy, gdzie publikuje się te informacje po prostu przybywa, więc wracając do tematu produkt, terapeuta, samodyscyplina, no to jest też chyba trudne zagadnienie. No ale z drugiej strony, jeżeli chcemy sobie pomóc w jakikolwiek sposób, no to tutaj bez naszego udziału i zaangażowania i to chyba żadna terapia nie jest skuteczna.

Nie jest najbardziej korzystna i nie zawsze przynosi spodziewane efekty, ale kiedy przyjmiemy pozycję i rolę podmiotu, czyli bierzemy współodpowiedzialność za tą terapię, to te efekty są naprawdę zdumiewające. W trakcie pobytu w szpitalu, kilkutygodniowego pobytu w szpitalu, gdzie sytuacja była absolutnie dramatyczna, absolutnie nieokiełznana i lekarze nie mieli, po prostu nie mieli pomysłu innego niż zmienianie tylko koktajli lekowych. Ale w pewnym momencie lekarz, bardzo mądry lekarz, nie mogę reklamować lekarzy, ale bardzo mądry lekarz, który ma otwarty umysł, zasugerował mamie...

Możemy tego pana doktora pozdrowić. Możemy, pozdrawiamy bardzo serdecznie. Imię Łukasz jest takim zacnym imieniem w świecie medycyny, a zwłaszcza neurologii dziecięcej. W każdym razie pan doktor zasugerował mamie właśnie terapię konopiami. Wysłał tą mamę do mnie i nie będę teraz zdradzać wszystkich sekretów, oprócz tego, że sukces okazał się na całej, absolutnie całej linii, ale to będzie... To jest pierwszy w Polsce taki dokładnie case study udokumentowany medycznie, jeszcze szerzej niż to, co ja mam związanego z dokumentacją mojego własnego syna.

Ta historia jest jeszcze bardziej pogmatwana i jeszcze bardziej dramatyczna, a sukces jest stuprocentowy, absolutnie stuprocentowy. Przy tej okazji z tego miejsca pozdrawiam Jasia i jego mamę Martę, bo dokonaliście ogromnej roboty. Przeszliście niesamowitą ścieżkę, ale jesteście dowodem na to, że można po pierwsze współpracować ze światem medycyny, a po drugie można osiągnąć niewiarygodne wprost rezultaty stosując odpowiednie preparaty w odpowiedni sposób i z odpowiednim nastawieniem. To mam nadzieję, że usłyszymy tą całą historię. Ja tą historię mam pięknie spisaną, z całą dokumentacją.

Teraz chcemy tą historię opowiedzieć odpowiednio. Też mam taką intencję, żeby się wybrać do moich pacjentów, odwiedzić w mieszkaniu zarówno Jasia, jak i jego rodzinę. Chciałabym to dobrze opowiedzieć, a nie tylko namiastką, ale przy każdej okazji pozdrawiam, pozdrawiam moich pacjentów. I wracając do tego pytania, ilu jest tych pacjentów, to z 13 tysięcy pacjentów, oczywiście nie z każdym mamy aż takie relacje, nie z każdym są takie sukcesy, to nie jest tak, że konopie to panaceum, zawsze kładę na to nacisk.

Natomiast liczba tych pacjentów przy założeniu, że zdecydowana większość trafia do nas jako pacjent z polecenia napawa naprawdę dużym optymizmem i daje bardzo duże i bardzo mocne podstawy do tego, żeby medycyna konopna zaczęła być medycyną, a nie podziemiem medycznym. Tak, najwięcej w tym wszystkim tracą pacjenci, bo nie zawsze mają możliwość uruchomienia tej dodatkowej ścieżki i choćby przetestowania samej terapii konopnej, co jak już wiemy na podstawie tak ogromnej bazy i nie tylko twojej, ponieważ konopie są użytkowane naprawdę na bardzo dużym poziomie.

Na bardzo dużej części naszego społeczeństwa i w ogromnej części tych właśnie pacjentów efekty są pozytywne, więc na kilka elementów musimy zwrócić uwagę, ale daje nam to duże możliwości jakby terapeutyczne i dużą nadzieję na to, że te terapie mogą zakończyć się sukcesem. Bo my ciągle mówimy o terapiach, czyli mówimy o pewnym odsetku naszych współobywateli, naszych sąsiadów, przyjaciół, obywateli, ludzi po prostu mieszkających w naszym kraju, a tymczasem do wielu sytuacji mogłoby nie dojść, gdybyśmy zadbali prewencyjnie o nasze zdrowie.

Wielu sytuacji można uniknąć i tutaj oczywiście nie wszystkich, bo nie zmienimy genotypu. Jeżeli ktoś się rodzi z jakimś zespołem genetycznym, nie wpłyniemy być może na wszystkie uszkodzenia okołoporodowe, które determinują ogromną część powikłań takich jak MPD, ale możemy uniknąć wielu udarów, możemy uniknąć wielu wypadków. Wypadek wbrew pozorom nie jest wypadkiem, do wypadku też doprowadza jakiś proces, jakieś działanie, czasami nieuwaga, czasami utrata koncentracji, czasami gorsze samopoczucie.

Czasami gorsza kondycja, nadciśnienie, niedociśnienie, cukrzyca, miażdżyca, a to wszystko są procesy długoterminowe. Więc moją też taką intencją i pewnego rodzaju ambicją jest też szerzenie takiej linii postępowania prewencyjnego, że prewencja zawsze będzie tańsza niż leczenia i do leczenia może nie dochodzić po prostu, jeżeli będziemy naprawdę niewielkimi dawkami. Ale systematycznie zasilać swoje organizmy.

00:40:11 Co zrobić bez konsultacji — certyfikaty, dziennik terapii, dobrostan

Dorota Gudaniec: Jeżeli ktoś chciałby spróbować terapii bez konsultacji z terapeutą konopnym, bo na pewno takie osoby się pojawią, na pewno takie osoby nas słuchają, na co powinna zwrócić uwagę? Przede wszystkim na dobór preparatu. Nie ulegać tylko marketingowi. Weryfikować to, co dany producent opowiada, bo jak to się mówi, papier wszystko przyjmie. I to jest strona internetowa. Sprawdzić wiarygodność certyfikatów. No właśnie, to jest chyba klucz. Certyfikaty. Certyfikaty. Wiesz co, dlaczego powiedziałam sprawdzić wiarygodność certyfikatów?

Dlatego, że część certyfikatów jest robionych z zapośrednictwem Photoshopa. Więc sam certyfikat jeszcze nie daje nam gwarancji, ale gwarancja nam da sprawdzenie tego certyfikatu. Czy on jest rzeczywiście wydany dla danej firmy? Oczywiście był wykonany w danym laboratorium. Czy osoba, która się pod nim podpisała i przybiła swoją pieczątkę, czy taka osoba istnieje? Słuchaj, spotykamy się z takimi różnymi absurdami, a kreatywność jest takim szerokim pojęciem i można tej kreatywności używać w różnych aspektach, nie zawsze uczciwych. Tak i tutaj może odrobinę reklamy.

Zapraszam do odcinka poświęconego badaniom laboratoryjnym. Jakie badania powinien ekstrakt zawierać? Na co zwrócić uwagę? I jak sprawdzić, czy certyfikat, który jest podawany, czyli jest przypisany do danego produktu, jest prawdziwy? No też warto się posiłkować opiniami, ale też warto zweryfikować tę opinię. Dzisiaj opinie w internecie można sobie też kupić. No dużo rzeczy możemy kupić w internecie, a również opinie. Mamy w takim układzie mniej więcej naświetlony temat, czyli mamy jednostkę. Mamy jednostki chorobowe, przy których spastyczność pojawia się.

Wiemy, jakie produkty powinny być wprowadzone. Wiemy, że muszą być wprowadzone przy wiedzy lekarza prowadzącego. Często terapeuci, konopni wysyłają tabele, w których wpisujemy, jaki preparat bierzemy, w jakich godzinach i jaki efekt się pojawił. Bo bardzo często te efekty są na tyle subtelne, że możemy ich po prostu przeoczyć z dnia na dzień. W skali powiedzmy tygodnia mogą być bardzo widoczne, ale dzień po dniu te różnice mogą być na tyle niewielkie, że nam to umknąć. To jest jedna rzecz, więc taki dziennik terapii zawsze jest mile widziany. Ja zachęcam swoich pacjentów do prowadzenia notatek.

Mam przygotowaną nawet taką kartę, która może posłużyć jako swego rodzaju wzór, ale tak naprawdę możemy to monitorować czy to w notesie, czy to w komórce własnej, czy stworzyć sobie arkuszek salowski. Obserwacje zawsze są indywidualne. To, co jest korzyścią dla jednej osoby, nie musi być atrakcją dla drugiej. Ja zawsze podkreślam rolę dobrostanu. I tutaj ci, którzy mnie znają, to o co się śmieją, że jestem monotematyczna, bo mówię dobrostan. Kiedy jest dobrostan? Czy wtedy, kiedy ktoś się wyśpi, czy wtedy, kiedy ktoś nie zaśpi? No to zależy od tego, czego mu brakuje. No właśnie, dokładnie.

I teraz dobrostan jest stanem, który jest oceniany tak naprawdę indywidualnie. Dzisiaj mogę mieć inny poziom dobrostanu niż wczoraj i zupełnie inny niż za tydzień, w zależności od tego, jak funkcjonuję, co robię. Jakie mam założenia, z czym się muszę zmierzyć w danym momencie. Więc to są wszystko czynniki, na które muszę zwrócić uwagę. Często miałam takie rozmowy z pacjentami, którzy mówią, nie no było super, było super, ale się niestety skiepściło. Więc ja mówię, no dobrze, ale co było super? A co się skiepściło? A co się zadziało po drodze?

A wie pani, bo wczoraj to miałam sprawę rozwodową i było wczoraj fatalnie. Ja mówię, serio? To ta sprawa rozwodowa to nie miała w ogóle żadnego znaczenia na pani samopoczucie. Nie no, miała. No to w takim razie, jeżeli stosuje pani taką samą dawkę, tydzień temu, kiedy była pani wyluzowana, bo akurat spędzała pani czas na urlopie i tydzień później pani poziom stresu radykalnie wzrasta, zmienia się gra hormonalna, zaczyna panią dopadać niepokój, lęk, złość, no bo z jakiegoś powodu się pani rozwodzi. Jest pani postawiona w sytuacji ekstremalnej w stosunku do życia codziennego.

Czy też oznacza, że po prostu konopie nie działają. A wie pani, jak patrzę na to z tej perspektywy, to pani ma rację. No i znowu wchodzimy tutaj na przestrzeń związaną z edukacją. Oczywiście, bo my jesteśmy takim społeczeństwem też wyedukowanym, tylko że trochę inaczej. Nam reklama mówi, masz problem, weź tabletkę. I dlatego się potem pojawiają takie prześmiewcze tabletki, typu tabletka na ból dupy na przykład, albo coś. To jest takie prześmiewcze, ale tak naprawdę my jesteśmy zaprogramowani na szybkie, łatwe rozwiązania. Takie coś ci nie pasuje, bach, weź tabletkę.

Na to tabletkę, na tamto tabletkę i jeszcze jedną tabletkę. Tylko nie patrzymy na to, że odbiera nam się w ten sposób naszą sprawczość. Odbiera się nam naszą podmiotowość. My sami sobie pozwalamy na to, żeby oddać sprawczość i podmiotowość. Natomiast terapii konopiami, ja też lubię mówić o tym, że to jest terapia inteligentna. Nie chcę mówić, że dla inteligentów, ale inteligentna jest, bo ona się dostosowuje do danych okoliczności. I teraz inteligencja terapii to jest jedna, ale ta zdolność zarządzania tą terapią to jest zupełnie co innego.

Tutaj nie ma łatwych rozwiązań typu, że proszę zastosować cztery razy dziennie jeden, na przykład taki drop, czy cztery razy dziennie dwie kropelki. Tutaj trzeba się właśnie wsłuchać w okoliczności. I też popatrzeć na to, co mnie otacza. Mamy na przykład często do czynienia z pacjentami, którzy są też metodopatami. Ja na przykład często pacjentów edukuję w takim zakresie, że mówię, są pewne czynniki, na które mamy wpływ. I wtedy, kiedy je wyłapiemy, to możemy ten wpływ ograniczyć.

Możemy nie powodować pewnego zderzenia z rzeczywistością i reakcja potem będzie taka, a nie inna, więc ograniczmy to. Mówię to w cudzysłowie, nie idziemy na dyskotekę, gdzie są schoboskopy. Oczywista oczywistość. Ale jeżeli na przykład mamy pewne zdarzenia zdrowotne powiązane na przykład z ciśnieniem atmosferycznym, no to na ciśnienie wpływu nie będziemy mieć. Ale wiedząc o tym, że tak reagujemy, możemy wpłynąć na nasz organizm. I teraz, jeżeli mamy ten poziom świadomości odpowiedni, to wiem, że w dniu, kiedy mam sprawę rozwodową, to potrzebuję tej dawki razy cztery, a być może razy pięć.

Ale kiedy jadę na wakacje i czytam książkę, leżę na plaży i jest mi po prostu błogo i przyjemnie, to mój układ endokannabinoidowy nie ma takich potrzeb. Pamiętajmy o tym, że układ endokannabinoidowy jest układem zadaniowym. Który nasz układ endokannabinoidowy odpowiada. I teraz, jeżeli impuls jest intensywny, jednostkowy, reakcja jest wtedy potrzebna, błyskawiczna, sprawna i sprawcza. Ale kiedy ten impuls rozpłynie się, tak? Popatrz, jakbym cię teraz kopnęła w kolano na przykład. Nie rób tego. No nie, nie zamierzam, bo mi niewygodnie.

Ale gdybym cię kopnęła, to twój układ endokannabinoidowy, sprawnie działający, zareaguje na daną sytuację. Ale ta sytuacja się zakończy, rozpuści się, tak? Tak. Zostanie system naprawczy uruchomiony. I za chwilę już nie będzie musiał być tak bodźcowany. Nie będzie, po prostu nie będzie tak bodźcowany. Więc nie potrzebuję zasobów do takiej reakcji. I teraz oczywiście to jest głupi przykład, no bo nikt nie wie, kiedy go ktoś kopnie w kolano. Ale jeżeli wiem, że czekają mnie na przykład większe stresy, tak? Bo wiem, że mam tą sprawę rozwodową.

Znaczy ja nie mam, na szczęście mój mąż jeszcze się nie chce z tym rozwodzić. Taką mam nadzieję, przynajmniej ja nie. Ale wracam do tej mojej pacjentki. No to wiedząc o tym, że czekają takie stresy, to zamiast powiedzieć, panie Doroto, to nie działa, to ja staram się przygotowywać pacjentów do tego, żeby zarządzali z wyprzedzeniem tym, co się może zadziać. Nie jesteśmy wiadomy tego, w jaki sposób ma wpływ na własną terapię.

No a potem dopracowujemy to, no bo też umówmy się w ciągu godziny konsultacji, ja też nie jestem w stanie przeformatować nastawienia i życia całego, całego życia danego człowieka. Jak konopie działają i na co ma zwrócić uwagę? Dla mnie ta konsultacja godzinna to jest taki wstęp do dalszego procesu, bo my nie kończymy tego procesu na godzinnej konsultacji. To znaczy nie z wszystkimi, niektórym rzeczywiście wystarcza i się pojawiają po raz kolejny za pół roku na przykład, ale jeżeli problem jest bardzo złożony, to na pewno nie wystarczy jedna godzina konsultacji.

Potem musimy być w jakiejś komunikacji, dlatego moi pacjenci mają do mnie numer telefonu. Mogą do mnie zadzwonić, mogą do mnie napisać maila, mogą się umówić na rewizytę, która jest krótsza, doszczegóławiająca. No i też ważne jest to, żeby być uczciwym w tym. Tak, bo jeżeli pacjent zaczyna kombinować, to robi sobie krzywdę, bo mnie można okłamać na tysiąc sposobów, kimże ja jestem, tak? Kłam sobie, tylko sobie krzywdę robi. No tak, ale tu znowu wracamy do jednego z klocków w ogóle tej całej układanki, prawda? To jakby odpowiedniego podejścia do samej terapii.

No ale to się tyczy wszystkich, czy wszystkich pacjentów, czy tych, którzy stosują tradycyjne, że tak powiem, leki, czy wchodzą w terapię konopną. Jeżeli nie będzie systematyczności i samoobserwacji w tym wszystkim, no to marne szanse, że sobie poradzimy.

00:51:30 Spór o sprawczość pacjenta i sens w terapii

Dorota Gudaniec: Pozwolę sobie na to, żeby się z tobą nie zgodzić. O, miło. Kiedy patrzymy na system konwencjonalnej opieki medycznej, to po pierwsze lekarz nawet jakby chciał, bo zakładam, że nie wszyscy lekarze są tylko urzędnikami medycznymi, on nie ma na to czasu, więc on nie jest w stanie zbudować z pacjentem relacji, w której odda mu jego podmiotowość. Więc lekarz zaleca, a pacjent ma wykonać. Jeżeli dostrzeże w tym sens, to terapia może być nawet całkiem skuteczna.

Jeżeli nie będzie efektu, albo nie zobaczy w tym sensu, albo jest niesystematyczny, albo nie rozumie, dlaczego musi być systematyczny, albo nie zaufał lekarzowi, albo, albo, albo, albo, to nie ma takiej przestrzeni. Nie ma takiej przestrzeni, bo człowiek, zobacz, ludzki mózg działa w oparciu o sens. Ja to sobie zaimplementowałam, bo jest świetne.

Jeżeli ja Ci teraz powiem, Tomek, słuchaj, mam taką wizję, choć będziemy różowe krawężniki w mieście czynić, pomalujemy krawężniki na różowo, będzie fajnie, słuchaj, będziemy wstawać o piątej rano, będziemy od szóstej rano malować każdy krawężnik tymi pędzlami, tak na różowo, będzie tak sympatycznie, nasze miasto będzie pięknie wyglądać, będziemy sobie tak pracować w pocie czoła, do osiemnastej, potem, potem trochę odpoczniemy, ale znowu piątej rano, wstaniemy i pójdziemy sobie malować krawężniki na różowo. Możesz mnie bardzo lubić, ale bardzo szybko wymiękniesz.

Twoje ciało powie, że to jest debilizm po prostu, ale jeżeli tą samą sytuację, czyli malowania krawężników na różowo, opatrzymy celem, tak, czyli powiemy, Tomek, słuchaj, napieprzamy po prostu jak, jak, jak szaleni miesiąc mamy na to, żeby w całej oławie pomalować, wszystkie krawężniki na różowo, ale za miesiąc każdy z nas dostaje czek na sto milionów dolarów i wszystkie szpitale w tym kraju będą miały absolutnie wyposażone w sprzęty, w personel i we wszystko, ty stary, po prostu fruniemy, fruniemy. Jeżeli nasz umysł ten sens nada, to będzie nas tym wspierał. Powiedz mi, ile człowiek musi spać?

Tyle, żeby się wyspał. No tak średnio, przeciętnie powiedzmy te siedem, osiem godzin. To jest taki, taki dobra. A teraz powiedz mi, gdybym ci powiedziała, że przez kolejne czternaście lat nie prześpisz ani jednej nocy, jest to możliwe? No chyba bym tych czternastu lat nie przeżył. Popatrz, a ja przeżyłam. Te trzy lata nie przyspałam ani jednej nocy w całości, bo mój umysł wie, że muszę czuwać nad tym, co się dzieje z moim synem.

I popatrz, żyję, funkcjonuję, czyli moja podświadomość, mój umysł, nadając sens pewnym działaniom, kompensuje to na wiele różnych sposobów i daje mi moc nadludzką, tak, teoretycznie nadludzką, ale tak naprawdę niekoniecznie. Ale gdyby ktoś mi teraz powiedział, że Dorota, usiądź do Excela, tak, i zrób mi te pięć tablic. Ja ci powiem jak, wierz mi, chyba umrę. Chyba umrę i nawet konopie mi nie pomogą.

Więc tak działamy i teraz jeżeli terapeuta jest w stanie pokazać pacjentowi sens działania i terapeuta da to wsparcie takie mentalne, a jednocześnie produkt będzie dobrej jakości i zaczniemy osiągać efekty, na których nam zależy, bo rozumiemy, co z czego wynika i wiemy, że mamy wsparcie, to nasz umysł będzie też to wspierał. I wtedy nie jest trudne, żeby stosować cztery razy dziennie albo i pięć razy dziennie. Nie jest trudne, żeby obserwować tę terapię, nie jest trudne, żeby wejść w tę rolę przede wszystkim osoby sprawczej, tak, czyli nadać sobie pełne zasoby podporności.

No tak, oczywiście, ale tutaj ciężar jakby całego zagadnienia spoczywa na pacjencie. Nie, nie zgodzę się z tobą. Tomek, nie zgodzę się z tobą, bo jak jeżeli zapytasz kogokolwiek, czy chce być zdrowy, czy chory, to każdy ci powie, że chce być zdrowy. Natomiast choroba, oczywiście mówiąc o chorobie, mam na myśli jakiś dyskomfort, tak, mniejszy lub głębszy, też może być sensem samym w sobie. To już są inne obszary, myślę, że dzisiaj nie będziemy o tym rozmawiać, nie mamy czasu na to, ale choroba też nadaje pewien sens.

I teraz, jeżeli my chcemy naprawdę wyjść z tej choroby, to najpierw musimy zrozumieć, co ona do nas mówi, jaki był tego sens. I to się dzieje naprawdę na wielu płaszczyznach. Same konopie są doskonałym kluczem otwierającym pewne wrota, pewne drzwi do rozpoznania siebie na głębszym poziomie, do zrozumienia tego, jakie mechanizmy za czym stoją, jak je odwrócić. Znowu mówimy o tej sprawczości, tak, więc dobry produkt, dobry technik.

Dobry terapeuta i ta współpraca, bo z założenia, nie znam człowieka, który chciałby tak oficjalnie być chory, tak, ja mam taką ochotę na tego raka, a tak w ogóle to marzę o tym, żeby mieć spastyczność. Serio? No nikt tego nie chce. Natomiast tak się dzieje, bo czasami jest coś takiego jak model korzyści wtórnych, tak, korzyści wtórne z choroby również. I teraz, jeżeli my nie rozumiemy pewnych mechanizmów, to nasz umysł nie nada temu... Znaczenia i sensu. Pewnie, że możemy też działać efektem placebo, tak, bo my podajemy konopię również zwierzętom.

One nie mają przecież czegoś takiego, że sobie wmówią jakiś tam aspekt, więc my mamy to działanie czysto fizyczne udokumentowane, tak, więc to będzie wpływało. Ale ja mówię o takim szerszym aspekcie terapeutycznym w pracy z człowiekiem, tak, a człowiek to nie tylko biologia, to nie tylko wpływ na komórki, gdzie oczywiście musimy zadbać o to, żeby ta komórka była sprawna, żeby była dożywiona, żeby była zdetoksykowana, żeby była dotleniona, żeby była nawodniona. Czyli to są aspekty fizyczne. Potem mamy coś takiego jak aspekt intelektualny.

Ileż razy się zdarza tak, że coś, nie wiem, kombinujemy, kwestionujemy, analizujemy, syntetyzujemy wiedzę, tak? I w zależności od tego, jaki ten proces będzie przeprowadzony, robimy tak czy inaczej. Ale jest jeszcze coś więcej. Coś, co mówi nam o tym właśnie, jaki ten głębszy sens jest.

00:58:34 Terapeuta przyszłości — wiedza medyczna i empatia

Dorota Gudaniec: Wiesz, jak ze sobą się komunikujemy, jakie mamy właśnie założenia, czy one są rzeczywiście nasze, czy są nam zaimplementowane w taki czy inny sposób. I teraz ja wiem, że to, co mówię jest swego rodzaju ideą fix, ale dla mnie terapeuta przyszłości, terapeuta nowych czasów, to nie jest lekarz w białym fartuchu, to jest człowiek, który kocha i rozumie drugiego człowieka. Więc ja wiem, że to, co mówię jest swe, mając wiedzę medyczną, trochę farmakologicznej, łączy z tą właśnie psychologiczną wiedzą i wtedy te efekty są naprawdę po prostu niewiarygodne. Ja tego doświadczam. Ja tego doświadczam.

No pięknie, żeśmy się tutaj nie zgodzili z pewnymi przestrzeniami. Myślę, że będziemy kontynuować tę dyskusję.

00:59:33 Autopromocja Max Hemp i zakończenie

Dorota Gudaniec: A to teraz przechodzimy do etapu autopromocji. Chyba, że nie chcesz, ale taka jest konwencja. Nie, nie, to nie jest tak. Ja prowadzę firmę Max Hemp. Najprościej ze mną się skomunikować przez centrum Max Hemp, za pośrednictwem tej strony internetowej, czy przez recepcję, numer telefonu 7137 1010. Ale też nie jest żadną tajemnicą to, że... Że ja mam tylko jeden numer telefonu. I ten numer telefonu jest ogólnie dostępny. Jeżeli ktoś będzie chciał go zdobyć, nie muszę go podawać na antenie. Każdy do mnie może zadzwonić, napisać. Podamy go w opisie. Możemy podać w opisie. No i fantastycznie.

Doroto, dziękuję bardzo za rozmowę i mam nadzieję, że wrócimy do innych aspektów terapii konownej. Okej, dziękuję również za zaproszenie, za rozmowę. Dzięki za uwagę i do zobaczenia w kolejnym odcinku. Pozdrawiam ciepło. Tomasz Ołubczyński, terapeuta konopny z podcastu Rozmowy Konopne. Niech kannabinoidy będą z nami.

21 ROZDZIAŁÓW
● 05 — Źródła

Badania i publikacje.

Zastrzeżenie

Materiał ma charakter wyłącznie edukacyjny. Nie stanowi porady medycznej, farmaceutycznej ani prawnej i nie zastępuje konsultacji z odpowiednim specjalistą. Doświadczenia opisane w rozmowie są indywidualne i nie powinny być traktowane jako rekomendacja.