00:00:00 Wprowadzenie — skala problemu i przedstawienie gościa
Tomasz Ołubczyński: Ilość pacjentek, które zgłaszają się z zespołami bólowymi i u których często ta endometriacja okazuje się ostateczną diagnozą, rośnie. I myślę, że tutaj można spokojnie nawet między 20 a 30% ten suwak ustawić. Witam Cię w kolejnym odcinku podcastu Rozmowy Konopne, w którym zajmujemy się konopiami w aspekcie medycznym. Moimi gośćmi są lekarze, pacjenci oraz eksperci zajmujący się tą niezwykłą rośliną. Ja nazywam się Tomasz Ołubczyński i jestem dyplomowanym terapeutą konopnym. Jeżeli publikowane przeze mnie treści są dla Ciebie atrakcyjne, zasubskrybuj, udostępnij lub napisz komentarz.
Dzisiejszy odcinek poświęcony będzie chorobie, na którą cierpi ogromna ilość kobiet w Polsce. Choroba rozwija się po cichu, w większości przypadków nie jest wcześnie diagnozowana. Doprowadza do sytuacji, w której pojawiają się silne bóle, stany depresyjne, obniżenie pacjenta, płodności bądź niepłodność, jak również nowotwory. Skala problemu jest znaczna, żeby nie pokusić się o stwierdzenie ogromna. Zważywszy, iż cierpienia, brak możliwości normalnego funkcjonowania w społeczeństwie i rodzinie nie sposób wycenić. Porozmawiamy o endometriozie.
Moim dzisiejszym gościem jest ginekolog Jacek Orłowski. To właśnie jego przychodnia Cannabis Clinic była pierwszą w Łodzi placówką specjalizującą się w leczeniu medycznym marihuaną. Porozmawiamy o możliwościach i benefitach wynikających ze stosowania marihuany medycznej w leczeniu endometriozy. Dzień dobry panie doktorze. Dzień dobry. Temat dzisiejszej rozmowy dla wielu Polek jak i ich rodzin jest bardzo ważny, ponieważ schorzenie dotyka bezpośrednio kobiety, ale również bezpośrednio ich najbliższych.
00:01:45 Czym jest endometrioza — definicja i mechanizm
Jacek Orłowski: Panie doktorze, zacznijmy od podstaw. Czym jest endometrioza? Endometrioza to jest przewlekła choroba bólowa dotycząca tylko i wyłącznie kobiet, ponieważ związana jest nieodzownie i nieodłącznie z żeńskim narządem rodnym. Endometrioza jest to choroba, której istotą jest występowanie takiej tkanki, która nazywa się endometrium, która zwykle występuje w samej macicy w środku, macicy w jej jamie. Czasami ona się z tej jamy wydostaje i tworzy tak zwane implanty, czyli po prostu ogniska tej tkanki tam, gdzie być jej zwykle nie powinno.
I to dotyczy głównie jamy brzusznej, okolicy narządu rodnego, ale już nie samej macicy jamy, tylko reszty przestrzeni miednicy wokół narządu rodnego, czasem to jest jama brzuszna, gdzieś i dalsze rejony, a czasami są takie egzotyczne ogniska endometriozy, które nawet potrafią się znaleźć w płucach, w mózgu, gdzie mogą stanowić zagrożenie dla życia pacjentki bezpośrednio, tak jak przerzut komórki nowotworowej. To jest trochę analogi między komórką endometrialną, komórką endometriozy powodującej endometriozę, a komórkami nowotworowymi.
Także jest to łagodna choroba, nie nowotworowa, ale mająca cechy takiej złośliwości, wynikającej z przewlekłości, nieuleczalności w zasadzie procesu i możliwości dawania nawet odległych przerzutów, chociaż zwykle te implanty dotyczą głównie jamy brzusznej. No i głównym problemem w tej chorobie jest ból, bo te ogniska, które znajdują się poza macicą, one wytwarzają przewlekły stan zapalny, wytwarzają wzrosty, które też mechanicznie powodują dolegliwości bólowe.
I tak naprawdę przez lata ten proces postępuje, powodując narastające dolegliwości bólowe u kobiety, zwykle związane z miesiączką, ale też ze współżyciem, ale czasami są to bóle niezwiązane. Natomiast spośród różnych objawów demetriozy dominujący jest ból, który wraz z upływem lat niestety narasta. Czyli ból jest najpowszechniejszym objawem, tak? Tak, jest to najpowszechniejszy objaw, natomiast ból jest objawem różnych chorób ginekologicznych, nie zawsze demetriozy.
Dlatego też rozpoznanie demetriozy często jest bardzo trudne i często te pacjentki są lekko lekceważone przez lekarzy i te objawy są przypisywane zmianom emocjonalnym w samej miesiączce, że musi boleć, także taka jest natura kobiety, że po prostu raz w miesiącu, przy miesiączce musi brzuch boleć i w zasadzie to trzeba się z tym pogodzić. Ale też są inne objawy, na przykład krwioplucie czasami, bóle podobne do bólu pochodzenia z układu pokarmowego, biegunki, problemy z zaparciami.
Często występują objawy typowe dla zespołu jelita drażliwego, także endometrioza jest dosyć podstępną chorobą, gdzie dominuje ból, ale też różne objawy, które nie wskazują pierwotnie na narząd rodny jako ognisko bólu. Dla przykładu kulszowa, te pacjentki w trakcie miesiączki, czy przed miesiączką, czy w trakcie cyklu mają objawy bólowe tak jak przy dyskopatii, a powodem jest nie dysk wypadający, czy przepuklina dysku, a na przykład implant endometrialny, który gdzieś w okolicach nerwu, w jamie brzusznej, uciska ten nerw i daje objawy takie jak przy herbie kulszowej, takiej typowej.
00:04:42 Klasyczne metody leczenia: operacje i hormonoterapia
Jacek Orłowski: Proszę powiedzieć, jakie są aktualne metody, te klasyczne metody leczenia endometriozy w Polsce? No w tej chwili w Polsce jak i na świecie, bo w Polsce na szczęście metody mamy takie jak na całym świecie już stosowane. Klasycznie i tak akademicko endometriozę leczymy głównie operacyjnie, zwykle to są operacje laparoskopowe, ale nie zawsze w ten sposób się uda pacjentka zoperować. I oprócz tego metody leczenia farmakologicznego, które z grubsza dotyczą układu hormonalnego kobiety.
Podajemy zwykle tabletki antykoncepcyjne albo bardziej wyspecjalizowane leki hormonalne już stricte nakierunkowane na endometriozę. No obydwie metody leczenia są skuteczne, natomiast nie zawsze, nie do końca, nie u każdej pacjentki mamy taki efekt, jaki byśmy oczekiwali, czyli u nie każdej pacjentki mamy remisję i redukcję bólu. I też niestety te metody wiążą się ze skutkami niepożądanymi. No skutki niepożądane w operacji możemy sobie wyobrazić, jak coś nie tak pójdzie przy stole operacyjnym, to zwykle są one bardzo poważne.
Natomiast leczenie hormonalne zwykle jest długofalowe, wielomiesięczne i też obarczone licznymi działaniami niepożądanymi. Część leków wprowadza pacjentkę w taki stan pseudomenopauzy, bo menopauza, czyli okres końca aktywności hormonalnej, kobiety, jest też końcem męki z endometriozą, bo endometrioza jest skrócie mówiąc zasilana naszymi własnymi hormonami estrogenami. Jeżeli my kobiety tych estrogenów pozbawimy, no to wtedy endometrioza umiera, kończą się drogowości bólowe, ale jakim kosztem?
Kosztem takim, że często trzydziestoletnią pacjentkę młodą, która jeszcze promuje ciążę, my kastrujemy chemicznie na wiele miesięcy i ona w tej kastracji chemicznej niestety cierpi. Także metody są dostępne, są skuteczne, ale często nie do końca. Tak jak byśmy oczekiwali, często wiążą się z dużym działaniem niepożądanym. Czyli mamy na dzień dzisiejszy dwie ścieżki leczenia? Z grubsza mówiąc tak, dwie ścieżki leczenia to jest ścieżka operacyjna i ścieżka farmakologiczna.
00:06:36 Skala problemu — ile kobiet w Polsce choruje
Jacek Orłowski: Jaki procent kobiet albo ile kobiet w Polsce mniej więcej cierpi na skutek właśnie tej choroby? Zgodnie z piśmienicą aktualnym to między 10 a 15% pacjentek w wieku rozrodczym, czyli między pierwszą miesiączką a ostatnią cierpi na endometriozę lub jakąś jej odmianę, jakiś rodzaj. Natomiast patrząc przez pryzmat swojego własnego gabinetu praktyki swojej, przez pryzmat Cannabis Clinic, przez pryzmat praktyk swoich kolegów, to widzę, że ilość pacjentek, które zgłaszają się z zespołami bólowymi i u których często ta endometrioza okazuje się ostateczną diagnozą, rośnie.
I myślę, że tutaj można spokojnie nawet między 20 a 30% ten suwak ustawić. Oczywiście jest to niezgodne z oficjalnym piśmienicą, ale zgodne z tym, co obserwujemy teraz realnie, co się dzieje w świecie. No, mając porównanie z moją mamą, która też jest lekarzem ginekologii, mając lat 70 kilka w tej chwili i pracując w zawodzie ponad 40 lat, to ona pracując cały czas aktywnie zawodowo, mówi, że nigdy takiej ilości pacjentek z endometriozą jak w ostatnich latach nie było, chyba, że nie do końca dobrze ją diagnozowaliśmy.
Ale to jest temat już mocno dyskusyjny, akademicki, także tu wolałbym nie wewnątrz meandry dysputy apetystyktach akademickich. Czyli o ilu milionach kobiet mówimy? No, z grubsza mówimy na pewno co najmniej o pół miliona pacjentek, nawet może to przewyższyć milion, półtora miliona pacjentek w Polsce. Jeśli mówimy o zespołach bólowych, nie tylko pochodzenia endometrionego. Co jest najważniejsze dla kobiet właśnie cierpiących z powodu endometriozy? Żeby je przestało boleć przede wszystkim.
Przestało je boleć na dłużej niż tylko na chwilę, kiedy działają leki, często bardzo silne, często leki opioidowe. Bo mam sporo pacjentek, które tak naprawdę z tromalem się nie rozstają i które tak naprawdę mają codziennie w torebce leki przeciwbólowe, uspokajające i nie wiadomo, czy złapie je atak. Także niestety chciałbym, żeby przestały w końcu boleć. Jakie są korzyści ze stosowania, w leczeniu właśnie endometriozy?
00:08:30 Korzyści ze stosowania konopi — działanie objawowe i przyczynowe
Jacek Orłowski: Jakie są korzyści ze stosowania konopi? Tutaj już wchodzimy na to pole, które nas najbardziej interesuje. Jakie są benefity stosowania konopi w leczeniu właśnie endometriozy? Generalnie początki leczenia endometriozy przy użyciu konopi to jest tak naprawdę sprawstwo samych pacjentek, które na całym świecie szukając możliwości leczenia jakiejś innej niż to, co oferuje akademicka medycyna, niż operacje, niż leczenie składnikami hormonalnymi, szukały innej metody leczenia bólu.
Konopi jako coś, co od lat już było w medycynie znane jako lek, który działa przeciwwymiotnie, ale także przeciwbólowo, też przez pacjentki został przetestowany. Także pierwsze to pacjentki jakby donosiło skuteczności konopi. Wskutek tego lekarze się musieli tym tematem zainteresować. I okazało się, że oprócz leczenia przeciwbólowego i obniżającego napięcie mięśniowe, można powiedzieć, okazało się, że chyba mamy do czynienia z lekiem, który może leczyć przyczynowo endometriozę.
Także tutaj leczenie przeciwbólowe, rozluźniające mięśnie, napięte, przeciążone tym bólem, który pacjentki często znoszą wiele lat, to jest jeden filar działania konopi. Ale naukowcy, którzy zaczęli analizować, jak kannabinoidy mogą wpływać przyczynowo na samą endometriozę, stwierdzili, że to działanie przeciwbólowe tak owszem jest.
Natomiast jeszcze oprócz działania przeciwbólowego okazuje się, że wracając do tego, o czym wspomniałem, że komórki endometriozy, komórki endometrialne tego endometrium, które znajduje się poza macicą, są w pewnym stopniu podobne do komórek nowotworowych, to kannabinoidy mogą sprzyjać przerywaniu tego upodabniania się komórek endometrium, czyli sprzyjają obumieraniu tych komórek, które nie powinny funkcjonować poza jemą macicy.
Czyli mając działanie przyczynowe, działając antyproliferacyjnie, to znaczy, że zapobiegają rozrostowi tych tkanek poza ich miejscem właściwym dla wzrostu, czyli poza jemą macicy. Hamują także przekształcanie układu nerwowego na taki bardziej pobudzony w miejscach, gdzie dochodzi do wzrostu endometriozy. Endometrioza też wzbudza wzrost unerwienia takiego patologicznego, który unerwia te okolice dotknięte endometriozą.
Dlatego te pacjentki czują ból w sposób wzmożony, a konopie wydają się hamować to zjawisko wzmożonej neurogenezy, bo tak też się określa proces rozrostu komórek nerwowych, rozrostu włókien nerwowych, które towarzyszą endometriozie. Także jest kilka procesów, na które mogą w kannabinoidy wpływać w sposób nie tylko objawowy, ale prawdopodobnie także przyczynowo hamując postęp endometriozy.
Także tu jest kilka mechanizmów działania, nie tylko te najbardziej popularne, czyli właśnie przeciwbólowe, uspokajające, rozluźniające mięśnie i uspokajające, co też oczywiście w takim ostrym ataku bólu związanego z endometriozą ma kolosalne znaczenie. Ale w dłuższej perspektywie mogą działać właśnie przyczynowo, natomiast to są pierwsze takie spostrzeżenia naukowców, w tym też moje, i ten temat należy traktować jeszcze ostrożnie i z dużym dystansem.
Natomiast jest to jakiś promyk nadziei, bo takiego leku, który by działał przyczynowo, tak naprawdę jeszcze ten endometriozy chyba nie mieliśmy i nadal chyba nie mamy. Rozumiem. O jakich kannabinoidach rozmawiamy? Tutaj analizie głównie zostały poddane te dwa główne, które znamy, czyli THC i CBD, i na razie na nich są prowadzone badania. No i te badania z pierwszymi fajnymi efektami, myślę, że można już znaleźć jak publikacje w internecie. Na kolejne kannabinoidy, terpeny, myślę, że to przyjdzie jeszcze czas. O publikacji i publikacjach naukowych jest coraz więcej.
Systematycznie one się pojawiają. Także jest, jest to dobry światełko w tunelu w tej sytuacji, w której kobiety właśnie cierpiące z powodu tej choroby się znajdują. Proszę mi powiedzieć, czy są według pana
Jacek Orłowski: skutki uboczne stosowania konopi właśnie w leczeniu endometriozy? To zależy, o jakich skutkach ubocznych mówimy i o jakiej terapii też będziemy rozmawiać, bo możemy u pacjentki zastosować konopie bogate w THC, czyli takie, które przypominają konopie rekreacyjne. Wtedy będziemy mieli skutki uboczne typowe dla działania rekreacyjnego, czyli uczucie odurzenia narkotycznego, które nie każda pacjentka chce tego doznawać.
Natomiast ja w terapii pacjentek z endometriozą zwykle rozpoczynamy od konopi, które mają pół na pół CBD z THC, co dosyć mocno ogranicza działanie psychoaktywne i też to działanie niepożądane możemy zredukować. Także głównym działaniem niepożądanym i ryzykiem związanym z konopiami, to jest po prostu działanie narkotyczne, które jak każda substancja psychoaktywna potrafi uzależniać. Oczywiście uzależnienie od konopi istnieje i jest negatywnym skutkiem stosowania długotrwałego. Natomiast jest to uzależnienie stosunkowo niegroźne w porównaniu np. do leków opioidowych.
Także jeśli mam do wyboru pacjentki utrzymanie kolejny miesiąc, kolejne pół roku wysokich dawek tramalu czy chociażby kodeiny albo jeszcze innych mocnych leków opioidowych, no to aż tak nie boję się tych skutków ubocznych związanych z konopiami.
A poza uzależnieniem i poza chwilowym tym odurzeniem lekkim, bo to też umówmy się, że to w pierwszych tygodniach terapii pacjentki to czują, w kolejnych tygodniach tak naprawdę pacjentki przestają cokolwiek czuć jeśli chodzi o działania narkotyczne, to w zasadzie innych skutków ubocznych tak naprawdę długofalowych nie stwierdzałem, przynajmniej u moich pacjentek. Oprócz tego trzeba też przyznać, że forma podania konopi ma znaczenie. Jeżeli mówimy o woporyzacji, to jest to najzdrowsza, najbardziej przebadana, jeżeli chodzi o bezpieczeństwo, forma podania wziewna.
Część pacjentek oczywiście pali konopię w sposób taki, jak robią to układnicy rekreacyjne i wtedy skutki uboczne mogą się pojawić z układu oddechowego, typowego dla palaczy. Natomiast tak naprawdę poważniejszych skutków ubocznych w zasadzie oprócz rzadkich interakcji lekowych i uzależnienia nie stwierdziłem. Ale to tak na marginesie to uzależnienie to jest uzależnienie raczej psychiczne niż fizyczne, prawda? Nie możemy porównywać leków opiowidowych.
Po kilku tygodniach dosyć intensywnego przyjmowania preparatów THC i takie przerwanie terapii nie wiązało się z niczym poza dwoma, trzema dniami gorszego nastroju, lekką bezsennością, spadkiem apetytu. Po kilku dniach to wracało wszystko do normy. Także spróbujmy odstawić w ten sposób opiolidy. No to życzę powodzenia każdemu, kto tak zrobi. Także ryzyko uzależnienia związane jest oczywiście, mówmy o tym głośno. Natomiast właśnie po to dajemy często szczepy pół na pół CBD z THC, żeby to ryzyko zredukować. W mojej praktyce jeszcze żadna pacjentka nie wykazuje cech uzależnienia.
Jeżeli jest dobrze prowadzona, robimy to z głową, z odpowiednimi dawkami. Czasami robimy przerwy celem desensytyzacji. To nie zdarzyło mi się jeszcze, żeby jakaś pacjentka miała z tym problem. Czyli zaleca pan podawanie THC z CBD pół na pół, tak? Jeden do jednego. Zwykle od tego zaczynam, natomiast to jest punkt startu i potem każda pacjentka jednak powinna być prowadzona indywidualnie. Natomiast nie zdarza mi się, żeby zaczynać ze wysokich poziomów THC, chociażby z tego względu, że duża część pacjentek, w sumie tutaj bardzo duża część pacjentek nigdy z konopiami nie miała żadnego kontaktu.
Także narażenie jej na silne działanie psychoaktywne od razu na dzień dobry będzie powodowało, że będzie ona nic bardziej sceptyczna i ostrożna co do tego leczenia. Natomiast sprawdziła się w mojej praktyce taka mieszanka pół na pół, jeden do jednego i w zasadzie od niej zwykle startuje. Czyli konopie są skutecznym środkiem łagodzenia bólu, tak? Byłem co do tego sceptyczny, bo powiem szczerze, że liczyłem się z tym, że pewne efekty u pacjentek będę widział, że będą się lepiej czuły, trochę ten ból będzie stłumiony.
Natomiast po kilku miesiącach terapii u części pacjentek widziałem, że tak naprawdę one się czują wyraźnie lepiej niż do tej pory się czuły na jakiejkolwiek innej terapii. I to wzbudziło moje zainteresowanie, czy chyba coś jest na rzeczy, poza tym, że pacjentka ma lepszy humor, lepiej śpi, jest bardziej zrelaksowana, no to i też ją boli doraźnie mniej, no to jednak widzę długofalową poprawę i często te pacjentki odstawiały leki przeciwbólowe, które brały latami.
Także tak, konopie są skuteczne i mówię to z pełną odpowiedzialnością, że działają w endometriozie przeciwbólowo, natomiast czy działają przyczynowo, wydaje mi się, że coś jest na rzeczy, bo obserwuję zbyt dużą poprawę jak na wieloletnie leczenie, które do tej pory nie dawało żadnych istotnych przełomów w skuteczności. A ten przełom nastąpi np. po wprowadzeniu konopi. Czyli jest to ważny element terapii.
Uważam, że tak, ponieważ endometrioza jest na tyle skomplikowaną i wielopłaszczyznową chorobą, chociażby przytoczę przykład jednej z pacjentek, która oprócz bólu, jak do mnie trafiła, mówiła, że ma bardzo silne skurcze mięśnie kolicy miednicy. Mięśnie to były miednicy pośladków, krocza, ud we wstecznej powierzchni, dołu brzucha. Oprócz tego, że konopie spowodowały redukcję w bólu, to te skurcze przeszły już do tej pory na zawsze. Ta pacjentka jest u mnie 3 lata pod moją opieką.
Natomiast mówi, że już od pory włączenia konopi robiła kilka przerw w tej terapii, ale te skurcze, które tak bardzo ją męczyły, bolesne już nigdy nie wróciły. Także wydaje się, że raz zastosowane konopie, ten efekt utrzyma się już trzeci rok. Oczywiście ból wraca, jak często w endometriozie, ale staramy się z nim walczyć. Natomiast są pewne rzeczy towarzyszące endometriozie, na które też konopie fajnie wpływają. I to jest cała ta magia konopi, że one działają tak wielopłaszczyznowo.
Ok, czyli poza leczeniem bólu również ten efekt pewnie wyciszenia, uspokojenia, lepszego snu zapewne, poprawy pewnie nastroju.
00:17:41 Praktyka kliniczna — ile pacjentek i jakie nastawienie
Jacek Orłowski: Skoro już jesteśmy przy pacjentkach, jak wiele pacjentek pan prowadzi właśnie na konopiach? W tej chwili aktualnie aktywnych pacjentek, które prowadzę na konopiach, jest około dwudziestu. Natomiast jest to i tak niedużo, bo kandydatek do takiej terapii mam co najmniej kilka razy więcej, tylko że w większości te pacjentki są jednak sceptyczne i trochę się jednak boją i wolą trochę pocierpieć, wziąć trochę więcej leków. Raz lepiej, raz gorzej, ale jednak do konopi się troszkę boją przekonać.
Być może z upływem czasu się przekonają, jak uznają, że jest to typowa medycyna akademicka, tylko taka trochę mniej w Polsce znana. Natomiast cały czas wokół konopi jest utarty stereotyp. Jest krążący, że to jest narkotyk, że to nie działa. W zasadzie to tylko można się trochę po tym uśmiechnąć i to wszystko. Niestety środowisko lekarskie w dużej mierze te straty podtrzymuje.
00:18:33 Przeciwwskazania i profil bezpieczeństwa terapii
Jacek Orłowski: Czy są jakieś przeciwwskazania do stosowania właśnie konopi w leczeniu endometriozy? Generalnie w leczeniu endometriozy, jak i w każdej formie terapii konopiami, przeciwwskazania są zwykle te same. To są po prostu zaburzenia psychiatryczne pod postacią zwykle schizofrenii, zaburzeń paranoidalnych, zaburzenia rytmu serca i tak naprawdę przyjmowanie niektórych leków. Także to są z grubsza te przeciwwskazania i oczywiście wiek, ciąża, laktacja. Te przeciwwskazania, które dotyczą każdego pacjenta. W endometriozie nie mamy przeciwwskazań innych niż te typowe dla całej medycyny.
Czyli można powiedzieć, jest to bardzo bezpieczny czy bezpieczny lek? Ja uważam, że bardzo bezpieczny, bo jeszcze nie zdarzyło mi się żadne poważne powikłanie po konopiach u pacjentek. Fakt, że jeszcze tych pacjentek aż tylu przez tę przestrzeń czasową nie miałem. Natomiast myślę, że w tej samej grupie pacjentek, powiedzmy kilkudziesięciu, dobijamy pewnie do setki, które leczą się w związku z endometriozem konopiami, to wystąpiło już kilka działań niepożądanych preparatów hormonalnych, różnych innych form terapii, już nie mówiąc o operacjach.
A z konopiami do tej pory nic się takiego nie wydarzyło. Oprócz kaszlu, po waporyzacji i może złego samopoczucia następnego dnia rano, ospołości, senności, przez kilka pierwszych dni to najpoważniejsze działania niepożądane były takie właśnie. Porównując ryzyko związane z tradycyjną ścieżką leczenia, to chyba nie ma się czego bać. Na co trzeba zwrócić uwagę przed rozpoczęciem terapii konopiami właśnie w aspekcie endometriozy? Co jest takiego szczególnego, na co kobiety powinny zwrócić uwagę? Czy jest w ogóle taki aspekt?
W zasadzie, jeżeli znajdziemy lekarza, który orientuje się w temacie endometriozy i wie jak zastosować konopie, to tak naprawdę myślę, że to wystarczy, żeby taką terapię rozpocząć. Problem w tym, że mało który ginekolog jest chętny do stosowania konopi u swoich pacjentek i mało który ginekolog chyba wie, że to może przyczynić się do poprawy stanu zdrowia tej pacjentki. Sama pacjentka, tak naprawdę, jeżeli się znajdzie w gabinecie, gdzie ktoś jest ginekologiem i umie przepisać receptę na konopie, wie jak to działa, to myślę, że powinna spokojnie z tego skorzystać.
00:20:46 Jak długo trwa terapia — leczenie z przerwami
Jacek Orłowski: W takim razie, jak długo trwa taka terapia konopiami? Jak długo powinny trwać? Tutaj na to pytanie niestety nie ma dobrej odpowiedzi i chyba nikt na świecie na takie pytanie jeszcze nie potrafi odpowiedzieć. To tak jakby spytać, jak długo powinno trwać leczenie endometriozy. Niestety, leczenie endometriozy trwa dopóki się miesiączku nie wie, czyli aż do menopauzy i pewnie tyle trwa leczenie pacjentki konopiami, bo nie mam pacjentki, którą udałoby się do końca jeszcze wyleczyć konopiami tak, że endometrioza by nie wróciła.
Niestety, endometrioza, nie wiemy dlaczego powstaje i nie wiemy, jak ją trwale wyleczyć. Także tego od konopi też nie oczekujemy. Nie oczekujmy, bo to też nie jest jakiś święty grał medycyny, że jesteśmy w stanie wyleczyć wszystko. Narazie skupmy się na tym, ja się na tym skupiam, że to daje chwilową w momencie brania, w momencie terapii ulgę pacjentkom i to już im naprawdę wystarcza. Często ta ulga trwa nadal w podstawieniu preparatu, natomiast z tego, co widzę, trwa to do kilku miesięcy i potem te objawy nawracają.
Natomiast nawet jeżeli pacjentka jest w stanie na kilka miesięcy odstawić wszelkie leki, żyć bez bólu, ale potem wrócić do konopi po trzech, sześciu, dziewięciu miesiącach, to myślę, że to i tak warto. Albo chociaż dzięki tym konopiom jest w stanie zredukować ilość paracetamolu czy innych leków przeciwbólowych, które bierze na co dzień, albo odstawić opioidy. To już jest i tak duży sukces, który można dzięki konopiom osiągnąć. Także leczenie trwa z przerwami niestety całe swoje hormonalne, aktywne życie. Ale jest dobrą alternatywą, biorąc pod uwagę tradycyjne ścieżki.
Na pewno jest dobrym lekiem, wspomagającym główną część terapii. Ja bym u pacjentek raczej nigdy się nie odważył na odstawienie totalne wszystkich leków, co znaczy na redukcję początkową leków głównie opioidowych, które te pacjentki rzeczywiście mają leko ręką przepisywane przez najpierw ginekologa, a potem swoich lekarzy w pozetach i tak naprawdę trwają na tramalach po dziesięć lat, no to dzięki konopiom potrafią z tego tramału zejść. Co uważam, że i tak jest bardzo dużym osiągnięciem, jeżeli jest w stanie pacjentka odstawić leki narkotyczne inne niż konopie i zastąpić je konopiami.
Także takie leczenie z przerwami trwa całe życie. Natomiast nie musi być pacjentka permanentnie na konopiach. Może robić sobie to jakieś przerwy. Powiedzmy trzy miesiące leczenia, trzy miesiące przerwy. Nawet czasem trzeba tą przerwę zrobić, jeżeli THC powiedzmy przestaje działać i trzeba te receptory troszkę odczulić. Czy spotkał Pan się z taką sytuacją, w której przy leczeniu właśnie endometriozy stosowane były np. tylko CBD bez THC? Tak.
Część pacjentek THC po prostu źle na nie reaguje i stosowały samą CBD, natomiast jednak CBD bez THC aż takich spektakularnych działań nie wykonywało, chyba że było przygotowane w wysokich dawkach, najczęściej w formie do odbytniczej albo pochwowej. Też nie u każdej pacjentki. Niestety reakcja człowieka na kannabinoidy nie jest standardowa. Każdy pacjent reaguje nieco inaczej. Także są pacjentki, które lepiej się prowadzą na większych dawkach CBD z małą komponentą THC. Natomiast raczej na samym CBD aż tak dobrze te pacjentki się nie prowadzą.
Co też się odzwiedzia w piśmiennictwie światowym, że jednak trendy są takie, że połączenie THC z CBD lub samo THC jest bardziej skuteczne od samego CBD.
00:23:53 Pacjentki wracające do normalnego funkcjonowania; współwystępujące choroby
Jacek Orłowski: Proszę powiedzieć z pańskiego doświadczenia pacjentki, które dzięki konopiom wróciły do normalnego funkcjonowania, bo takie przypadki na pewno pan ma. Tak, no w endometriozie nie tylko sam ból jest problemem, ale to, że pacjentki na skutek tego przewlekłego bólu tak naprawdę trochę się odcinają społecznie, zawodowo, emocjonalnie od środowiska, które je otacza, zrywają kontakty towarzyskie, ograniczają pracę zawodową, są liczne absencje w pracy. Także te pacjentki tak naprawdę cierpią nie tylko fizycznie, ale też psychicznie, bo też przez chorobę swoją są coraz bardziej ograniczane.
Także widząc poprawę w zakresie doległości bólowych, one też wracają powoli do normalnego życia, takiego rodzinnego, zawodowego, społecznego. Także też na tej płaszczyźnie pacjentki funkcjonują dużo, dużo lepiej. Chociażby bezsenność, która towarzyszy przewlekłym bólowi, też dzięki konopiom pacjentki lepiej śpią. Częściowo dlatego, że jej nie boli, częściowo dlatego, że konopie po prostu poprawiają jakość snu. Poza tym jest sporo jednostek chorobowych, które w dziwny sposób występują właśnie u pacjentek z endometriozą. Na przykład właśnie zespół juta drażliwego, migreny, fibromialgia.
I tutaj jakąś też dziwnym sposobem konopie też fajnie się odnajdują w terapii tych zaburzeń. Także można podejrzewać, że przyczyną i wspólnym takim pierwotnym punktem wyjścia wielu jednostek chorobowych są zaburzenia w funkcjonowaniu układu endokanabinoidowego. Terapia właśnie kannabinoidami przywraca równowagę tego układu i redukuje objawy wielu niby niepowiązanych zespołów jednostek chorobowych, jak chociażby endometrioza, migreny, fibromialgia. W zasadzie co mają wspólnego? Nie za dużo. Ale jednak bardzo często współwstępują. I okazuje się, że można tutaj skutecznie z objawami walczyć.
00:25:30 Przyczyny wzrostu zachorowań — środowisko i ksenoestrogeny
Jacek Orłowski: Czym może być uwarunkowany ten wzrost zachorowań według pana? Tak naprawdę nadal medycyna akademicka szuka odpowiedzi, natomiast postuluje się czynniki środowiskowe, czyli tak naprawdę zanieczyszczenie środowiska, mikroplastyki, różne wtalane substancje chemiczne, które wpływają na nasze ciało podobnie jak hormony. I w przypadku mężczyzn mówimy o pladze męskiej niepłodności, o spadku dramatycznym jakości nasienia i to też tak naprawdę nie wiemy czym jest spowodowane.
Być może tym, że właśnie część substancji chemicznych działa podobnie do estrogenów i powoduje u facetów spadek libido, spadek jakości nasienia, a u kobiet może powodować właśnie wzrost częstości endometriozy, bo jak przypomnę endometrioza jest chorobą zasilaną głównie przez nasze naturalne estrogeny, ale być może też jest zasilana, w cudzysłów oczywiście, przez substancje pochodzenia zewnętrznego, podobnie działające jak nasze własne hormony. Także myślę, że czynniki środowiskowe i ogólnie wzrost zanieczyszczenia środowiska jest tu postulowany jako jeden z głównych czynników.
Być może też wzrastające BMI na świecie, bo część pacjentek, są trendy światowe, że jednak BMI rośnie z masą ciała związanej z poziomem estrogenów. Być może to jest inna też przyczyna. Natomiast raczej czynnik środowiskowy tutaj byśmy postulowali i stąd można nieśmiało wnioskować, że jednak częstość endometriozy rośnie i jest większa niż te 10-15%, które obecnie spotykamy w piśmiennictwie. Uruchomił Pan pierwszą klinikę leczenia marihuaną medyczną w Łodzi. Jak można do Pana dotrzeć? Jak wygląda w ogóle cały proces leczenia?
Generalnie proces leczenia rozpoczyna się w momencie wykonania telefonu do nas, ponieważ nasze zapisy głównie odbywają się tylko i wyłącznie przez telefon. Na recepcji jest osoba, która co prawda nie jest medykiem z wykształcenia, ale jest przez nas przeszkolona, przeze mnie, przez lekarzy kliniki. I już robi wstępny wywiad, który pokazuje, czy pacjent, który do nas dzwoni, będzie mógł się ubiegać o receptę.
Nie jesteśmy na nieszczęście pacjentów rekreacyjnych receptomatem typowym, także wstępny odsiew takich pacjentów zainteresowanych w sumie tylko rekreacyjną formą terapii jest już robiony na recepcji podczas rozmowy kwalifikującej, taki wstępnik kwalifikujący do wizyty właściwej. A na właściwej wizycie już lekarz po wywiadzie, po zapoznaniu się z historią leczenia pacjenta podejmuje decyzję i zaproponuje odpowiednią formę terapii. Znaleźć nas można bardzo prosto, można wpisać w Google naszą nazwę Cannabis Clinic Centrum Medycyny Konopnej w Łódź i tak naprawdę w ten sposób można
00:27:57 Cannabis Clinic — proces leczenia i zaświadczenia dla policji
Jacek Orłowski: się z nami skontaktować i do tego kontaktu oczywiście zapraszamy. Dobrze, jeszcze mam takie jedno pytanie. Znalazłem u pana na stronie informację o tym, że wasi pacjenci dostają również zaświadczenie o terapii, którą mają wprowadzoną, wdrożoną. I takie zaświadczenie może być istotne na przykład dla policji, prawda? Dokładnie tak, no pacjent, który będzie miał przyjemność się tłumaczenia z posiadania suszu konopnego, mając odpowiednią dokumentację, na pewno taką ścieżkę przejdzie w mniej stresujący sposób. Także takie zaświadczenie jest małe, można skłonić do portfela i mieć zawsze przy sobie.
Nie trzeba nosić całej dokumentacji ze sobą. Natomiast w polskim prawie, jeśli chodzi o konopę, nadal jest bardzo dużo luk i wymaga to natychmiastowej, uważam, poprawy, jeżeli chodzi o pacjentów konopnych szczególnie. Tych informacji. Tak, jeszcze w takiej przestrzeni publicznej tak zbyt dużo nie ma.
Nie ma i jeszcze przez chwilę nie będzie, bo począwszy od tego, że demetrioza sama w sobie jest niby niczym wstydliwym, ale generalnie pacjentki często unikają rozmowy o niej otwarcie w gronie swoich znajomych, przyjaciół, rodziny, no bo trochę teraz w społeczeństwie generalnie dominuje kult szczęścia, sukcesu i permanentnego orgazmu, że wszystko jest super, w ogóle jesteśmy ekstra, się czujemy i jest świetnie. I tak naprawdę pacjentka, która przychodzi do nas, zaczyna się otwierać, że wie pan co doktorze, jednak to mnie boli. To mnie tak boli, że płacze w poduszkę jak przychodzi miesiączka.
Jak przychodzi miesiączka, to ja już wiem, że przez tydzień będę chodziła smutna przed i po, bo nie będę w stanie normalnie funkcjonować i w zasadzie to się nikomu nie chce z tego zwierzać, bo nie chcą, nie chcę, żeby ludzie mnie uznali za osobę, nie wiem, która nie umie zarządzać swoim życiem, osobę, która sobie nie radzi, osobę depresyjną, osobę z bólem, z problemem. Generalnie pacjenci nie lubią się w ogóle do tego przyznawać, do samej endometriozy, że to tak bardzo destrukcyjnie na nie wpływa.
A jeżeli potem się zaczynają leczyć ekonopiami, no to już w ogóle to jest podwójnie dla nich jakieś krępujące, żenujące i boją się do tego przyznać. Także to jest ciężki temat, żeby pacjentka nakłonić do uzależniania się ze swoim problemem. Jak długo trwa badanie, dzięki któremu możemy mieć pewność, że endometrioza akurat występuje?
Tak naprawdę to czasami takie badanie trwa 7 lat i 25 wizyt, bo są pacjenci, które tak naprawdę wiele lat chodzą po ginekologach szukając pomocy z przewlekłym bólem, natomiast w badaniu ginekologicznym czy w badaniu ultrasonograficznym nie ma żadnych objawów endometriozy. Dopiero badanie rezonansem magnetycznym z kontrastem w obrębie miednicy mniejszej uwidacznia te ogniska albo bardzo wysokospecjalistyczne USG, które mało które ginekolog jest w stanie wykonać. Tak naprawdę endometrioza często jest diagnozą z wykluczenia innych diagnoz i czasami bardzo trudno ją stwierdzić.
Natomiast tak naprawdę zawsze możemy podjąć próbę leczenia endometriozy albo zespołu bólowego przy pomocy ekonopii, jeśli chodzi o ginekologię. Także diagnozę ciężko często postawić jest ostatecznie, bo są pacjentki, które się wymykają standardowym definicjom, natomiast i tak u tych pacjentek można z powodzeniem spróbować zastosować ekonopię.
00:30:59 Wczesne objawy i diagnostyka u młodych pacjentek
Jacek Orłowski: Jeszcze jedno pytanie mam, ponieważ proszę mi powiedzieć, czy jedno-dwudniowe dolegliwości bólowe dosyć intensywne mogą też kierunkować np. mogą nas skłaniać do tego, że to może być endometrioza, że trzeba wykluczać pewne problemy? Tak naprawdę już od pierwszych miesiączek, jeżeli u młodej kobiety te bóle są bardzo nasilone, są tak naprawdę wycinające ją z życia na okres miesiączkowania, można podejrzewać, że to może być początek endometriozy. Natomiast klasycznie endometrioza występuje u pacjentek nieco starszych. Takich, które rodziły, najczęściej cięciem cesarskim.
Takie są takie stereotypowe definicje tej choroby. Natomiast mam w swojej praktyce też przykłady pacjentek, które rozpoczynając miesiączkowanie, od początku miesiączkowały w sposób bolesny. W okresie wczesnej adolescencji, właśnie nastoletniej, te objawy się zaostrzyły. Nikt nie podejrzewa wtedy endometriozy, no bo tak naprawdę dlaczego u takiego dziewczęcia osiemnastoletniego mamy już ją podejrzewać. Jedynym objawem cały czas przy wszystkich badaniach obrazowych, wszystkich markerach, wszystko było OK, był tylko ból.
I tak naprawdę te pacjentki po kilku latach rozwinęły pełną objawową endometriozę. Starbielamy endometrialnymi ze wszystkimi typowymi objawami, tylko że to było lat kilka później. I tak naprawdę do momentu rozwinięcia typowych objawów one były uznawane, że to jest pierwotne bolesne miesiączkowanie i tyle możemy w tym temacie zrobić. I tak naprawdę jest to diagnoza, która też jest słuszna. Natomiast często takie bolesne miesiączkowanie jest preludium do wystąpienia pełnej objawy endometriozy w życiu późniejszym. I to już wypadało na tym etapie w jakiś sposób diagnozować i leczyć.
Chociażby profilaktycznie.
00:32:36 Dieta przeciwzapalna i tryb życia jako uzupełnienie terapii
Jacek Orłowski: Czy dieta albo, nie wiem, uprawianie sportu, jakiejkolwiek formy aktywności fizycznej, czy może lepiej wpływać na poprawę stanu zdrowia przy jeszcze nie zdiagnozowanej endometriozie? W zasadzie tutaj, jeżeli chodzi o tryb życia, to na pewno aktywny tryb życia jest zalecany we wszystkich jednostkach chorobowych, także chyba nic o tym wczoraj nie powiemy. Natomiast czy to ma wpływ jakiś ewidentny na rozwój lub brak rozwoju endometriozy? Chyba aż tak dalekich wniosków wyciągać nie możemy.
Natomiast jeżeli chodzi o dietę, na pewno dieta taka, która jest dietą prozapalną, bogatą w cukry proste, są substancje przetworzone właśnie w te czynniki środowiskowe, które być może są odpowiedzialne za wzrost, częstości występowania endometriozy. Myślę, że ma znaczenie i część pacjentek, które sam prowadzę, jednym z elementów leczenia jest odpowiednio dobrana dieta. Czyli dieta oparta o składniki nisko przetworzone, o odpowiednim indeksie glikemicznym, o takich właściwościach, mówiąc szeroko, przeciwzapalnych. Przeciwzapalnych. Taka dieta też jest jednym z filarów leczenia. Aha, okej.
Czyli dieta, konopie? Przede wszystkim hormonoterapia. Diagnostyka, akademicka medycyna tutaj i tak jest mimo wszystko najważniejszym filarem w diagnostyce i w leczeniu. Natomiast bardzo cennym uzupełnieniem będzie na pewno dieta i będą konopie. Jak cennym? Myślę, że to badania kliniczne w kolejnych latach powinny wykazać. No cóż, nie ma więcej pytań. Dziękuję panie doktorze za rozmowę i mam nadzieję, że do usłyszenia. Bardzo dziękuję. Pozdrawiam. I tak dojechaliśmy do końca odcinka. Dziękuję za swój czas. Informacje kontaktowe do doktora Jacka Arłowskiego znajdziesz w opisie odcinka.
Jeżeli publikowane przeze mnie treści są dla Ciebie atrakcyjne, zasubskrybuj, udostępnij lub napisz komentarz. Pozdrawiam ciepło. Tomasz Ołubczyński, terapeuta konopny z podcastu Rozmowy Konopne. Niech kannabinoidy będą z nami.