00:00:00 Wprowadzenie i kontynuacja odcinka 22
Tomasz Ołubczyński: Po czterech miesiącach mama napisała, że syn idzie jak burza, mówi już wszystko, okazało się też, że mówi po angielsku, że zna liczby, kolory i zwierzęta, ale mówi to z sensem i wie, że to inny język i nie miesza mu się. Witam Cię w kolejnym odcinku podcastu Rozmowy Konopne, w którym poruszam medyczne zastosowanie konopi. Moimi gośćmi są lekarze, naukowcy, pacjenci oraz eksperci zajmujący się tą niezwykłą rośliną. Ja nazywam się Tomasz Ołubczyński i jestem dyplomowanym terapeutą konopnym.
Jeżeli publikowane przeze mnie treści są dla Ciebie atrakcyjne, zasubskrybuj, udostępnij lub napisz komentarz. A teraz zaczynamy. Dzisiejszy odcinek poświęcony będzie doświadczeniom terapeutki w stosowaniu fitokannabinoidów u dzieci z różnego rodzaju niepełnosprawnościami, zwłaszcza w spektrum autyzmu. Jest to kolejna rozmowa, kontynuacja odcinka 22 zatytułowanego Konopie i autyzm, który został nagrany około roku temu. A moim i Waszym gościem jest Magdalena Majka-Jankowiak, psycholożka i terapeutka konopna. Pracująca w swojej praktyce zawodowej terapię z zastosowaniem fitokannabinoidów.
Systematycznie poszerzająca swoją wiedzę na kursach i szkoleniach. Dzień dobry Magdalena. Witam Cię Tomku. Minęło już sporo czasu od naszej ostatniej rozmowy. Jesteś bardzo zapracowaną osobą. Czy moglibyśmy dzisiaj porozmawiać o konkretnych przypadkach z Twojej praktyki? Oczywiście chętnie podzielę się moim doświadczeniem, efektami stosowania terapii. Głównie właśnie będą tutaj dzieci w spektrum, czyli dzieci z autyzmem, czy z zespołem Aspergera, z nadpobudliwością psychoruchową.
Chciałabym, żeby poszło to dalej w świat, że konopie są często naturalną alternatywą dla farmakoterapii, bo wiele razy zgłaszają się do mnie rodzice, gdzie szkoła wymaga u nich wdrożenia leków psychiatrycznych.
00:02:00 Szkoła i farmakoterapia — dlaczego rodzice szukają alternatyw
Magdalena Jankowiak: Tak? Tak, wizytę u psychiatry i wdrożenia tej farmakoterapii. Często rodzice nie chcą tego zrobić i szukają jakichś alternatywnych, naturalnych metod i tym sposobem właśnie trafiają do mnie. I ja jestem o tym przekonana, że właśnie konopie mogą być tą alternatywą dla leków wyciszających, uspokajających, antydepresyjnych nawet, przeciwlękowych, czy tam ułatwiających zasypianie. Dobrze. Jeżeli szkoła zaleca wprowadzenie farmakoterapii u jednego ze swoich uczniów, czyli zauważa pewne problemy, z którymi się ten uczeń boryka, najczęściej z jakimi problemami uczniowie się borykają?
Wiesz co, no to bardzo często nauczyciele zgłaszają zmniejszoną koncentrację uwagi, nadpobudliwość, narzekają, że dziecko nie jest w stanie usiedzieć w jednym miejscu. Że nie jest w stanie skupić się choćby na pięć minut. Wiele dzieciaków, które są odsyłane do lekarza, ma problemy ze złością, z agresją, z radzeniem sobie ze złością. Dzieci, to też nasza szkoła niestety pokutuje do tej pory. Wiesz, jak my byliśmy dzieciakami, nas nie uczono, że my możemy się złościć, że my mamy prawo odczuwać emocje. Mężczyźni czy tamże chłopcy mogą sobie popłakać. Tak, że smutek jest czymś naturalnym.
Wiele lat pracowałam w szkołach czy przedszkolach i w jednej szkole, w której pracowałam było drzewo, takie drzewo dobrych i drzewo złych emocji. I jak ja coś takiego widzę, to po prostu cała się telepie od środka, bo nie ma złych emocji. Nie ma czegoś takiego jak złe emocje. I na tym drzewie złych emocji była powieszona tam oczywiście wściekłość, oczywiście odraza, wstręt, że to są złe emocje. Dzisiaj wiemy, że absolutnie nie możemy tak dzieci uczyć, że to są złe emocje, bo nie ma złych emocji. Każda emocja jest ważna, każda emocja jest po coś, każda emocja jest potrzebna.
I to, co ja uczę moje dzieciaki, że emocje mogą być odczuwane jako przykre, jako nieprzyjemne albo przyjemne.
00:04:30 Emocje u dzieci — nie ma „złych" emocji
Magdalena Jankowiak: I że przyjemna to pewnie jest radość, pewnie jest jakieś uczucie dumy. A te nieprzyjemne, no to tutaj jest już więcej ich, tak, czyli i ta nienawiść, i ta wściekłość, i ten wstręt, i ta odraza. Jak to jakby zaakceptujemy, to potem łatwiej jest też dzieci nauczyć, jak sobie radzić też z tymi emocjami. Dzieci w naszej szkole zarówno już te malutkie są narażone na stresy, bo pamiętam jak chodziła moja córka do pierwszej klasy podstawówki, to była jakby te dzieci były cały czas już straszne. Straszone tym, że jest egzamin ósmoklasisty, tak.
Teraz jest w liceum, od pierwszej klasy jest straszona tym, że będzie matura, więc bez przerwy gdzieś tam ktoś ich chce badać, oceniać, wywoływać właśnie taką tą mobilizację, żeby się uczyły, ale wywołują w nich właśnie ten jakiś taki stres, tak, żeby się mobilizowały, jest to niepotrzebne. Bo w lęku wiadomo, no podejmujemy czasem jakieś nieracjonalne zachowania. Magdo. Żeby usystematyzować, żeby ci, którzy, nasi słuchacze, może nie wszyscy mają świadomość tego, że emocji podstawowych, które zostały zidentyfikowane przez Paula Ekmana, jest sześć. No tak, podstawowe, tak. Podstawowe.
Radość, smutek, wstręt, strach, zaskoczenie, złość. Niektórzy badacze mówią jeszcze, że wstyd, tak, ale u mnie, ja tak zawsze myślę sobie. Że wstyd raczej bym pod ten lęk podciągnęła, tak, dużo wstydu wynika z jakiegoś tam poczucia lęku, które w sobie mamy. Przed oceną na przykład, nie przed tym, jak nas odbiorą inni. No właśnie, i tak jak mówiłaś, nie ma złych, ani dobrych emocji, bo to już jest nasza pewna interpretacja rzeczywistości, prawda, czy one są dobre, czy złe, one wszystkie są dobre, bo każda emocja do czegoś nam służy.
No, tak jesteśmy skonstruowani, że te emocje, które u nas występują, one są... No po coś są, tak, one po coś są. No właśnie. O czymś nas jakby informują i ja też jak przeprowadzam jakieś szkolenia już na przykład dla starszych osób, dorosłych osób, to naprawdę to, że oni, ja im daję prawo czuć złość, to dla nich jest takie odkrywcze. Oni mówią, jak to, mogę się złościć i to jest takie fajne, takie nawet można by powiedzieć oczyszczające, tak, bo...
Jakbyśmy tego uczyli nasze dzieci już od właśnie przedszkola, że one mogą się złościć, że one mogą sobie gdzieś tam płakać, że to wcale nie jest tak, że tylko dziewczyny płaczą, tylko chłopcy też jak czują, że chcą się im płakać, no to nie mają się gdzieś chować po kątach, czy wychodzić do toalety, ale żeby sobie na ten płacz też jakby mogły pozwolić, bo każda z tych nieprzyjemnych emocji ma w sobie jakąś wiadomość dla nas i też ma jakby pozytywną, pozytywne skutki, tak, czyli często robię takie ćwiczenia, że właśnie wymieniamy sobie te podstawowe emocje i każda grupa ma znaleźć pozytywy i negatywy danej emocji, tak, czyli co jest pozytywnego w złości, a co jest w niej negatywnego, co jest pozytywnego w strachu, a co jest w nim negatywnego i najtrudniej wyobrazić sobie jest z radością, żeby, bo pozytywów radości wszyscy potrafią znaleźć, tak, pozytywy radości, ale znajdź tu jakieś negatywy radości.
No i to zaraz zrobimy, zaraz zrobimy ćwiczenia. No właśnie. No tak, ale ja... To jest takie odkrywcze dla tych ludzi, że oni rzeczywiście, kurczę, ktoś się na nich złości, dowiadują się, że przecież ta złość minie, że to jest tylko chwila, że to, że się ktoś na nich zezłościł, to nie będzie przez całe życie trwało, tylko to jest moment.
I że na przykład za godzinę w ogóle może być po problemie, czy tam za dwa, trzy dni, tak, jak już emocje opadną, przyjdzie to takie racjonalne myślenie, mobilizowanie do działania, co tu zrobić, ta kreatywność i właśnie tego się naszych dzieciaków niestety nie uczy. No właśnie, te umiejętności miękkie, bo to można chyba podciągnąć pod umiejętności miękkie, też bardzo często, znaczy bardzo często mam wrażenie, że właśnie kwestia złości jest...
00:09:00 Sześć podstawowych emocji wg Paula Ekmana
Magdalena Jankowiak: Jest rozpatrywana bardzo personalnie, nas przynajmniej, nie uczono, jak mamy z tymi emocjami pracować i z reguły złość była odbierana bardzo personalnie, to nie była złość innych osób, nie była na nasze zachowania, myśmy tak odbierali, znaczy myśmy, no ja tak odbierałem, że złość nie jest... Ja też tak odbierałam. Nie dotyczy zachowania, tylko dotyczy... Danej osoby, że jeżeli ktoś się na kogoś zezłościł, to już będzie tak na zawsze i... Magdaleną, tak jak wspomniałaś, przede wszystkim zajmujesz się dziećmi.
Czy nie wydaje ci się, że skoro dzieci mają problemy właśnie z emocjami, czy nie powinniśmy w ogóle zacząć od tego, żeby uzmysłowić dorosłym, rodzicom, nauczycielom tak naprawdę ten problem związany z postrzeganiem właśnie... właśnie emocji, żebyśmy mogli jako rodzice, jako nauczyciele przekazywać tą informację? No bardzo ważne to jest i miałam kiedyś nawet taką sytuację, pisałam opinię o danym dziecku i użyłam tam słowa, że odczuwa nieprzyjemne emocje, tak, a dostałam wezwanie do szefowej, czemu tu jest takie słowo przyjemne, czy tam przykre chyba było słowo, przykre emocje. Ja mówię, że no...
Czemu nie napisałam słowo negatywne? Ja mówię, że nie ma negatywnych emocji, więc ja zaczęłam moją szefową uczyć, tak, jak to wygląda tak naprawdę z punktu widzenia psychologa. No i oczywiście, wiesz, przyznała mi rację, tak. No niestety psychologów w szkołach jest bardzo mało, jest to ogromny deficyt. Przejdźmy może do tematów, które nas tak istotnie tutaj przyciągnęły. Czy moglibyśmy... Czy moglibyśmy uzyskać od ciebie informacje o przypadkach dzieci, które pojawiły się u ciebie na terapii, w terapii? Jakie mogą być efekty terapeutyczne wykorzystując fitokannabinoidy w konkretnych problemach?
Oczywiście. Spróbuję omówić tutaj sytuację dziewczynki pięcioletniej w spektrum autyzmu. Dziewczynka chodzi do przedszkola, mama zgłosiła się do mnie, ponieważ głównym takim problemem była... ... jej nadaktywność psychoruchowa. Dziewczynka taka biegająca, podskakująca, bardzo głośna, bardzo dużo krzyczy i ten krzyk jest bardzo, bardzo głośny. Wybuchy złości bardzo częste i bardzo długotrwałe. To były nawet takie wybuchy do 30 minut. Dziennie, kilka razy dziennie, tak.
00:12:00 Przypadek 1: 5-letnia dziewczynka w spektrum z nadaktywnością
Magdalena Jankowiak: I w tej złości potrafiła rzucać wszystkim, co ma pod ręką, uderzać innych, kopać, drapać, bić dzieci. I to zaczepiać też dzieci, nie tylko te, które znała, ale jak sobie gdzieś tam na ulicy szła i zobaczyła jakieś dziecko, no to wielokrotnie zdarzało się, że ona to dziecko zaatakowała. Dziewczynka miała w sobie samą agresję, też dużo uderzała głową w podłogę, w lustro. Jeśli tylko coś nie szło pod jej myśli, to właśnie impulsywność taka, tak, występowała ta agresja. Bardzo słaba koncentracja, tak, u dzieci nadpobudliwych koncentracja zazwyczaj leży, to idzie zawsze ze sobą w podłogę.
Że się nie potrafią skupić na jednej czynności, że tą czynność cały czas znajdą sobie na przykład puzzle do układania, poukładają dwie minuty, zaraz idą po coś innego. To są dzieci, które nawet bajkę przed telewizorem oglądają i zmieniają pozycję wielokrotnie. Leżą, polegują. To też wynika pewnie z napięcia mięśniowego, tak. Tutaj jest sprawa cała dla fizjoterapeuty czy tam terapeuty SI. No bardzo trudno tym dzieciakom nad pobudliwością skorzystać.
Skupić się chociażby na kilka minut, więc w przedszkolu, jak jest duża grupa dzieci, no to na pewno jest to bardzo trudne dla wychowawców, dla innych dzieci i dla tego dziecka też, które właśnie z powodu jakiegoś tam przebodźcowania też jest zmęczone. Nie mówiąc potem w szkole wysiedzieć 45 minut w ławce, jak trudno jest takiemu uczniowi. No to prawdopodobnie byłby wyczyn, gdyby się udało. Tak. I ta dziewczynka dodatkowo miała problemy ze snem, miała silne lęki przed jechaniem autobusem i silne lęki przed huśtaniem się na huśtawce.
Mama do mnie trafiła, no bo wiadomo nie chciała leczyć dziecka farmakoterapią, szukała jakichś naturalnych rozwiązań i wdrażaliśmy terapię, tylko nam to szło troszkę opornie, bo praktycznie zaraz po naszej konsultacji mama stwierdziła, że nie chciała leczyć i to była fajna wiadomość, że przedszkole zgadza się podawać tą drugą dawkę, tak, bo nie wszyscy wiedzą, że kannabinoidy działają wtedy, kiedy są podawane minimum trzy razy dziennie. Wtedy mają jakby największy efekt, możemy uzyskać. Czyli zazwyczaj jest to dawka poranna, popołudniowa i wieczorna.
Są zaburzenia, gdzie my musimy wejść z czterema dawkami dziennie. Są zaburzenia na przykład snu, gdzie wystarczy pewnie tylko podać na sen. Ale generalnie, gdy ktoś chcemy poprawiać, zmieniać, można powiedzieć nawet leczyć, to my musimy wejść z tymi trzema dawkami dziennie. Czyli dawka poranna, później za około sześć godzin druga dawka i kolejne sześć godzin ta trzecia dawka. Jaki schemat mi się sprawdza? Dlatego ta dawka, druga dawka w ciągu dnia wypada wtedy, kiedy dziecko jest zazwyczaj w szkole czy tam w przedszkolu. I tutaj przedszkole fajnie było otwarte, bez problemu.
W międzyczasie ta dziewczynka jeszcze złapała jakąś infekcję, wdrożono tam antybiotyk, więc mama chwilowo się wstrzymała z podawaniem konopi, ale jak już jakby ze zdrowiem jej było lepiej, wdrożyła konopię. Tam się pojawiły tiki też u tej dziewczynki. Często zdarza mi się to, że po infekcjach jakichś bakteryjnych u dzieciaków występują tiki. Może to też być efekt pasożytów, które dziecko wsobie otworzyło.
Znam dzieci, alergiczne dzieci, które właśnie mają, gdy tylko pojawia się pylenie, brzozy czy tam już w lutym leszczyny, one strasznie właśnie zaczynają, najpierw są to pociągania nosem, pochrząkiwania, to też może być na tle alergicznym, takie tiki. I to dziewczynka miała właśnie tiki, mama się trochę tych tików przestraszyła, no ale włączyliśmy tak, prawda, konopię i pookoło... Czy ja mogę Ci przerwać? Czy ja mogę Cię przerwać? Czyli farmakoterapia nie była wprowadzona? Nie było.
U dziewczynki nie było farmakoterapii, tam tylko była antybiotykoterapia z powodu infekcji, ale jak już infekcja została zaleczona, pojawiły się tiki, no a potem wdrożyliśmy konopię. I po około trzech tygodniach mama napisała do mnie, że dziecko szybciej zasypia, że już nie wychodzi z łóżka po kilka dniach. I to dziewczynka miała 15 razy dziennie, że nastąpił potężny progres, bo zaczęła jeździć na rowerze, czego wcześniej nie było.
Nastąpił potężny progres, bo usiadła sama na siedzeniu w autobusie, a ona miała silny lęk przed wchodzeniem do autobusu, a tym bardziej właśnie siedzeniem samej w autobusie. Co jeszcze ciekawe, minął lęk przed lekarzem. Tutaj chodziło o dentystę. Dziewczynka pozwoliła nawet się... Zbadać dentyście i założyć plombę. Więc takie dla niektórych tych rodziców, dla rodziców tych dzieci to były takie właśnie wielkie postępy, tak?
My sobie nie zdajemy sprawy, że na przykład wizyta u lekarza może być wielkim problemem dla dziecka, które wcześniej, no w ogóle jak tylko widzi kogoś w białym fartuchu, no to ogromny lęk przeżywa. Czy mogłabyś jeszcze powiedzieć, co... Jakie fitokannabinoidy? Rozmawiamy ogólnie o konopiach. Może nie wszyscy będą wiedzieć. Jeśli jeszcze tylko dokończę, to po pięciu tygodniach stosowania, czyli dwa tygodnie później, dostałam taką informację, że dziewczynka zaczęła gadać, cytuję, gadać jak Katarynka, że zaczęła zadawać mnóstwo pytań, zaczęła wchodzić w relacje
00:18:00 Dawkowanie trzy razy dziennie i współpraca z przedszkolem
Magdalena Jankowiak: z koleżankami z przedszkola i mama napisała, że to jest dla nich sukces, bo ona nadal nie lubi tych dzieci z przedszkola, ale zaczyna jakby z nimi wchodzić w relacje. I rzadko zdarzają się, coraz rzadziej zdarzają się sytuacje, gdzie ona chce uderzyć dziecko. A do niedawna, jak tam wcześniej pisała mama, żadnemu dziecku nie przepuściła. Potem mama pisała, że ciki minęły. Że bywa nadal jeszcze nadruchliwa. A też taki fajny wysyłała mi filmik, gdzie prawie, że płakała ze wzruszenia ta mama, bo dziecko jej zaczęło samodzielnie się huśtać na huśtawce, a wcześniej tego nie było.
I te zmiany u tego dziecka pojawiły się po pięciu tygodniach stosowania konopi. Regularnego, takiego trzy razy dziennie, gdzie rzeczywiście miała podawaną tą, dawkę w przedszkolu, potem trzecią dawkę na wieczór. I to wszystko osiągnęliśmy w przeciągu pięciu tygodni. A jakie pitokanabinoidy? Właśnie. Gdy jest rzeczywiście, gdy my musimy ukoić ten układ nerwowy, no to tutaj najbardziej się sprawdza CBD. I CBN, gdy się CBD nie sprawdza, no to kannabinol. I tutaj tylko taki ten kannabinoid.
Oczywiście te olejki full spectrum, więc ja jakby mam wiele takich producentów, mogę polecić rodzicom wiele producentów, których gdzieś tam znam, jak działają te olejki, co się sprawdziło. Ludzie są pogubieni, jak otwierają sobie internet, wpisują olejek konopny, no to trudno wybrać coś z tego morza naprawdę, co jest jakościowo dobre. Sami wiemy, jak to jest i co tam się może znajdować. No tak, rynek jest nieuregulowany. Rynek jest nieuregulowany. I łatwiej trafić na coś złego niż na coś dobrego. Dokładnie.
No, ale myślę, że tak z rynką na sercu jest wiele fajnych firm, które produkują dobrej jakości oleje, wiadomo, przebadane z dobrych plantacji i taki olejek, jak tylko jest dawka dobrana, no to musi zadziałać. Czyli w przypadku tej dziewczynki CBD wystarczyło? CBD wystarczyło. CBD, ale taki full spectrum, tak? Po prostu. Okej. Jeżeli mogę zapytać, jakie stężenie było? No, wiesz co, tam dziesiątka poszła. Dziesiątka. Ale potem zmieniliśmy na piętnastu. Zdaliśmy piętnastu. I aktualna sytuacja się nie zmieniła? Na gorsza? Nie, nie, nie, nie na gorsza, nie, nie.
Nie, jest, w porządku, są takie świeże informacje, które dostałam dwa tygodnie temu, że jest, że jest bardzo dobre, że są na bardzo dobrej drodze i... Mhm. I ludzie się z tym śnili. Rozmawialiśmy jeszcze przed programem o wdrażaniu CBG u...
00:21:00 Tiki poinfekcyjne i alergiczne u dzieci
Magdalena Jankowiak: u niektórych dzieci. W tym przypadku CBG nie było wprowadzone. Czy mogłabyś powiedzieć, dlaczego? Tam chodziło głównie o tą nadpobudliwość i wybuchy złości. Więc jak mam taki problem, to zazwyczaj doradzam rodzicom, żeby spróbowali najpierw samego CBD, po to, żeby ten układ ukoić, po to, żeby tam nadruchliwość się zmniejszyła. I dopiero jak mam ten cel osiągnięty, i teraz mamy te cele osiągnięte, na CBG przyjdziemy. I teraz mamy te cele osiągnięte, na CBG przyjdziemy. CBG przyjdzie teraz pora, jeśli rodzice będą chcieli, tak? Spróbować, jak to będzie z CBG.
Nie wiem, czy jest to prawidłowość, ale mam kilka takich dzieci, gdzie CBG spowodowało większe pobudzenie, zwłaszcza, gdy jest wprowadzane na samym początku terapii. I to jest takie trudne, jeśli jest dziecko nadpobudliwe i mamy skutek odwrotny do zamierzonego, czyli z tego pobudliwego się robi jeszcze bardziej pobudliwe, jeszcze bardziej energiczne. I to może zniechęcać do terapii, tak. I to zniechęca, tak. Tak, dlatego szczególnie ważne jest, żeby odwiedzić dobrego terapeuta lub lekarza, który ma doświadczenie w tym kierunku. Okej, jakim jeszcze przypadkiem mogłabyś się pochwalić?
No to tutaj może, jak już mamy to CBG, to podzielę się przypadkiem właśnie, gdzie od razu wdrożyliśmy olejki, ale tutaj CBD i CBG od razu poszło. I jest to chłopiec, który ma 5 lat, jest również wspaniały, ma spektrum autyzmu i problem, z którym się zgłosiła do mnie mama, był brak mowy. Bardzo mamie zależało, żeby mowa ruszyła. Chłopiec ten ponadto miał lęk przed wodą, przed basenem, noce miał takie niespokojne, wędrował, kręcił się, był pogodny, był raczej taki spokojny, więc dlatego wiedziałam, że tutaj mogę włączyć CBG od razu. Nie miał wybiórczych, nie miał wątpliwości pokarmowej.
No i najbardziej, tak jak powiedziałam mamie, mamę martwiło to, że syn nic nie mówi. I czy jest szansa, żeby mowa ruszyła dalej. Z takim pytaniem się zgłosiłam. I jak to wyglądało w trakcie terapii? Po pierwszym tygodniu mama odezwała się, że bez efektów. No to stwierdziliśmy, że, ustaliliśmy, że zwiększamy dawkę. Tak, to jest niewielka dawka. Jak ja mówię o zwiększaniu dawki, to to jest kwestia jednej kropelki danego olejku. Podwójnie. W dwóch tygodniach mama napisała, bez większych zmian, ale bardzo się sen poprawił, że szybciej zasypia, że nie wybudza się, nie wierci.
I to już była taka iskierka, że idziemy naprzód. I tak szybko osiągnięta, bo tak jak mówię, to był drugi tydzień terapii. No to bardzo szybko. W trzecim tygodniu mama napisała, że był bardzo dobry dzień, bo syn przełamał strach przed wodą na basenie,
00:24:00 Efekty po 3–5 tygodniach: sen, autobus, dentysta, mowa
Magdalena Jankowiak: że nie płacze jak wchodzi do wody, że nie ma histerii i że ucieszyło ją bardzo to, że od kiedy zaczął brać krople, przestał kręcić się w kółko. Pewnie wiesz, że te dzieci w spektrum mają czasami takie, nie wiem jak to powiedzieć, czasami obchodzą ciebie albo zaganiają, można tak powiedzieć, dookoła. Albo po prostu kręcą się w kółko i mama powiedziała, że od kiedy właśnie zostały wdrożone oleje, przestał kręcić się w kółko. No, mama napisała, że zmiany już widzi, ale cały czas mi z tą mową tak mówi, że najbardziej jej chodzi o mowę i ona wie, że cały czas w to, że on w końcu zacznie mówić.
A czy była farmakoterapia? Nie było u tego dziecka farmakoterapii. Okej, czyli aktualna sytuacja jest... Aktualną sytuację przedstawię ci dalej, bo to był dopiero trzeci tydzień terapii, więc posłuchaj, bo... Ja za szybko, bo ja już chciałbym więcej, ja już chciałbym... Okej. Więc w czwartym tygodniu terapii mama napisała, że jest zmiana, że jest wesoły, że spokojniejszy i że się jej wydaje, że syn coraz więcej rozumie. Napisała, że pojawiły się nowe dźwięki, ale trudno to jeszcze nazwać mową, że zaczyna coś powtarzać.
A to też fajną informację mi napisała, że pozwolił sobie zrobić zdjęcia, bo jak były w przedszkolu robione zdjęcia, zawsze ich unikał, chował się, a wysłała mi też takie piękne zdjęcie, które zostało zrobione w przedszkolu i mówi, że to było też takie dla niej wow, że pozował do tego zdjęcia, tak? I w czwartym tygodniu napisała właśnie, że wymsknie mu się jakieś słowo, ale drugi raz już go nie chce powtórzyć. Panie w przedszkolu jej pisały, że powiedział "pisak", a jak go prosiły, żeby powtórzył, to tam było tylko "pi", tak? Już jakby nie mógł tej końcówki zrobić albo nie chciał.
No i nie wiemy tak naprawdę, jak to było. W piątym tygodniu terapii konopnej dostałam filmik i wiadomość od mamy: "Pani Magdo, siedzę i ryczę ze wzruszenia, zaczyna nazywać postacie z bajet". I rzeczywiście na tym filmiku pokazywałam mu, jest taka bajka "Psi Patrol", ona mu pokazywała te postacie i on je wszystkie po prostu pięknie nazywał.
Tak że z każdym jakby kolejnym tygodniem efekty były niesamowite, bo w siódmym tygodniu mama napisała, że syn jest dojrzalszy, że więcej do niego dociera, że więcej rozumie, że pięknie pracuje z logopedą w przedszkolu, że codziennie go w szkole chwalą panie za piękną pracę, że powtarza "pić", że powtarza wyrazy i że pojawiają się spontaniczne takie, że "pić", że chce pić, to już to nazywa, tak? Żeby gdzieś mama z nim poszła, to woła "choć" i to mówię, że się pojawiło wtedy po raz pierwszy.
W ósmym tygodniu też mama przeszczęśliwa, bo zapytała go, jak się nazywa mama, to cały czas powtarzał imię mamy, a mama słowo jeszcze nie powiedział. Zaczął mówić "tata", zaczął mówić właśnie, na mamę nazywać po imieniu, ale słowo "mama" jeszcze się nie doczekała, jak pisała i mama napisała po dwóch miesiącach, że wszystkie zmiany, jakie dokonały się, to są właśnie dzięki olejkom, że nawet jej sceptyczny mąż, czyli tata dziecka, przyznał, że syn się zmienił, tak? Że mówi coraz więcej i że po tych dwóch miesiącach w końcu usłyszała wyczekane "mama".
Powtarza już prawie każde słowo, jest wesoły, spokojny i wyciszony. Wiadomo, miewa też gorsze dni, jak każde dziecko, ale zmiana, która nastąpiła w ciągu tych dwóch miesięcy, jest zauważalna dla wszystkich. To zupełnie inne dziecko. U nas w domu radość nie do opisania.
00:28:00 Wybór fitokannabinoidów: CBD vs CBG przy nadpobudliwości
Magdalena Jankowiak: I po trzech miesiącach dziecko, pojawiły się u niego pierwsze zdania, po czterech miesiącach mama napisała, że syn idzie jak burza, mówi już wszystko. Okazało się też, że mówi po angielsku, że zna liczby, kolory i zwierzęta, ale mówi to z sensem i wie, że to inny język i nie miesza mu się. Także tutaj ogromny progres i tak jak mówię, był wdrożony olejek CBD razem z CBG. I mówimy o okresie dwóch miesięcy, tak?
Po czterech miesiącach, no słowa się pojawiły, tak, po kilku tam chyba bodajże sześciu tygodniach, ale takie zdania pierwsze po trzech miesiącach, po czterech miesiącach idzie jak burza, mówi wszystko, tak? Jest to wiadomość. To jest taka ta mowa niewyraźna, więc tutaj spora praca zawsze jest logopedy, żeby tą mowę ukierunkować jeszcze, tak? Ale to już jest mowa z sensem, mowa taka spontaniczna i to jest takie właśnie, no piękne, że już gorzej na pewno być nie może, tak? Idziemy w dobrym kierunku. Pierwsze pytanie.
Ile czasu, czy masz takie doświadczenie, ile czasu należałoby pracować z takim dzieckiem? Żeby ewentualnie podobne efekty się pojawiły bez fitokannabinoidów? Wiesz co, Tomku, nie wiem. Różnie to bywa. To jest bardzo indywidualna kwestia, ale podam ci też przykład jednej dziewczynki. Ale poczekaj, dobra, to poczekaj, poczekaj. To jeszcze raz. Ale króciutki, taki króciutki. To gdybyśmy mogli wrócić do chłopca i gdybyś mogła powiedzieć podsumowując, jakie fitokannabinoidy dostawał? No dostawał olejek CBD z pewną ilością CBG, tak? Więc to miał takie dwa w jednym. I ono wystarczyło. No i super.
Zamykamy. Następne. No bo odnośnie mowy. Tutaj mieliśmy przykład pięcioletniego dziecka. Ale mam również przykład jedenastoletniego dziecka, które nie mówiło. I nic na to nie mogło innego wpłynąć, jak właśnie konopie. Bo wdrożenie konopi. Ta mowa tutaj nie idzie tak jak u tego chłopca, bo u niego poszło praktycznie można powiedzieć błyskawicznie. U tej dziewczynki, jedenastoletniej, pojawia się kilka takich wyrazów, ale naprawdę kilka. To są dwa, trzy wyrazy tygodniowo. Ale to i tak rodziców tak bardzo cieszy.
Bo jedenastu lat mają niemówiące dziecko, a wdrażamy oleje, po jedenastu latach pojawiają się. Jakieś takie właśnie proste wyrazy. No nieprawdopodobne. Dokładnie. Dobrze, czy masz dla nas jeszcze jeden? Wierzę, że masz. Mam, mam.
00:31:00 Przypadek 2: 5-letni chłopiec bez mowy — CBD + CBG
Magdalena Jankowiak: Mam może przykład chłopca. Nastolatka, który jest na lekach psychiatrycznych. I to jest dwunastoletnie dziecko z zespołem Aspergera. Mające tiki. I tiki po lekach, które dostawał, które dostawał od psychiatry, one się zmniejszały. Ale zawsze działo się to dosyć regularnie, że po prostu dawka była niewystarczająca. No i lekarz tą dawkę zazwyczaj po prostu zwiększał, tak? I w chwili, kiedy się mama do mnie zgłosiła, ona napisała, że w ogóle już leki kompletnie nie działają. Że jego organizm bardzo szybko przyzwyczaja się do leków. Że źle śpi. Że bardzo głośno krzyczy. Że jest wszędzie. Że biega.
Że ma wiele natręctw. Ciągle mył ręce. Wszystko dla niego było brudne. Podskakiwał. No i takie właśnie zachowań. Wiele takich utrudniających i życie domownikom, no i też te życie szkolne. Dziecko dostało oleje. Umówiliśmy się z mamą. Doradziłam im po prostu, co powinna spróbować zastosować. Poprosiłam, żeby poinformowała lekarza, prowadzącego. Bo tutaj były leki. Bo jak nie mam leków, to wiadomo, sytuacja jest idealna. Nic mi nie wejdzie w interakcję. Gdy już są jakieś leki, muszę zawsze ten każdy sprawdzić lek. Zbadać interakcję. Czy mi konopie mogą nasilić dany lek.
Czy też osłabić jego działanie. I odwrotnie też może być, że lek może nasilić działanie CBD. Albo zmniejszyć. Więc poprosiłam mamę, żeby też poinformowała lekarza. O tym, że dziecko będzie stosowało konopie. I czy ewentualnie z czasem, jak będzie dobrze, można z jakichś leków zejść. Bo ja wiem, jak to zrobić, ale dobrze jest, jak po prostu to zrobi ten lekarz prowadzący. Mama mi napisała, że niestety kontakt z lekarzem jest utrudniony. Nie odzywa się, bo ma chyba tak dużo pacjentów. Więc nie czekała na zielone światło od lekarza. Wdrożyła konopie.
I po dwóch tygodniach dostałam wiadomość, że dziecko lepiej śpi. I że samo to dziecko, bo to naprawdę bardzo ogarnięty chłopiec, tylko utrudniało mu jego natręctwa. Jego nadruchliwość. I jego te tiki utrudniały mu funkcjonowanie. I ten chłopiec stwierdził po dwóch tygodniach, że się mu lepiej uczy. I że się mu lepiej jest skupić. Co ciekawe miał tików słownych. Takie powtarzanie ustało. Tiki ruchowe nadal były. Tiki ruchowe nadal były. I mama powolutku wycofywała leki. I mama powolutku wycofywała leki. Tam już wtedy był kontakt z lekarzem. Więc powiedział jej też jak to zrobić.
Wycofywała leki, a my zwiększyliśmy dawkowanie olejków. A my zwiększyliśmy dawkowanie olejków. Po czterech tygodniach mama napisała, że poprawa snu jest znaczna. I znaczna poprawa nastroju. Że dziecko jest pogodne. Że powróciły mu dawne zainteresowania. Że powróciły mu dawne zainteresowania. Że siedzi i układa klocki. Co wcześniej było jakąś jego wielką pasją. Ale gdzieś tam z powodu tej nadpobudliwości i ciągłej zmiany zainteresowań i ciągłej zmiany zainteresowań te klocki zeszły na dalszy plan.
I mama napisała właśnie, że znowu układa klocki i po tych czterech tygodniach tiki ruchowe dalej się utrzymywały. Więc lekarz stwierdził, że będzie podnosił tam dawkę leku, żeby mimo wszystko te tiki zmniejszyć. Po siedmiu tygodniach mama odezwała się, że u nich jest fantastycznie, że syn jest pogodny, że zaczął żartować, tego wcześniej nie było, że zaczął grać na gitarze, że tiki się bardzo wyciszyły, że są tylko takie właśnie delikatne. że tiki się bardzo wyciszyły, że są tylko takie właśnie delikatne. I tutaj potem już mamy taki trzeci miesiąc terapii.
To był dokładnie jedenasty tydzień, To był dokładnie jedenasty tydzień, gdzie dostałam informację, że jest super, że zrobił się bystry, radosny, kontaktowy, szybciej się uczy, nie poddaje się łatwo jak trafi na jakiś problem, że mniej stresuje się w szkole, że jest mi bardzo wdzięczna że jest mi bardzo wdzięczna za to, że odzyskała swojego syna takiego jak miała kiedyś kilka lat wcześniej. Bo dziecko się tam prawidłowo rozwijało do czasu, a nastąpił w pewnym momencie regres i trudno go było z tego regresu wyciągnąć.
Także dwa miesiące wystarczyło nam, Także dwa miesiące wystarczyło nam, prawie trzy miesiące, żeby dziecko wyciągnąć, wróciło, takie jak było, żeby wyciągnąć z tego regresu. Cudowna historia. Cudowna historia, tak, dokładnie. Mama mówi też cały czas, że kłamaki są cudowne i że jakby to wiedziała wcześniej, to by na pewno szybciej zadziałała.
00:36:00 Rozwój mowy po 5–8 tygodniach i wyczekane „mama"
Magdalena Jankowiak: Z czymś naturalnym, a nie z lekami. Reasumując, co było wprowadzone? Na początku CBD, a potem CBD z CBG. Także całkowicie bezpieczne, Także całkowicie bezpieczne, pod warunkiem, że odpowiednia osoba to wprowadza, wdraża. Czy masz dla nas jeszcze jakiś przypadek? Nastolatka. Powiem Ci, że sama mam nastolatkę w domu. Taką licealistkę. Moja córka wchodzi do drugiej klasy aktualnie. W zeszłym roku była w pierwszej klasie. Więc nowa szkoła, nowe otoczenie, nowi koledzy. Ona mi tak donosiła, że bardzo dużo jej koleżanek jest na farmakoterapii, że stosuje antydepresanty albo jakieś leki przeciwlękowe.
Przez to właśnie znowu, że mają dużo stresu. Że sobie nie radzą. Zawalani informacjami różnymi. Zawalani informacjami różnymi. Że wojna idzie. Że wcześniej byliśmy straszeni wirusem, inflacją. I tak naprawdę jak się człowiek tego nasłucha, to wzrasta w nim bardzo ten poziom lęku. Stres jest fajny, ale jak on jest taki w optymalnej ilości. Taki portyzol, który się produkuje pod wpływem stresu. To jest hormon, który jest nam potrzebny. Ale jak jest go nadmiar i jest on długotrwale wytwarzany. No to powoduje szereg komplikacji w naszym organizmie. Można powiedzieć, że jest spustoszenie.
Bo cierpi na tym i układ nerwowy, i układ krążenia, i układ pokarmowy. Można powiedzieć, że jest spustoszenie, i układ nerwowy, i układ krążenia, i układ pokarmowy. Więc stąd też wiele różnych chorób. Mam koleżankę, która pracuje w aptece. I ona mówi, że jest przerażona tym właśnie jak dużo jest u młodych osób przepisywanych antydepresantów.
00:38:00 Przypadek 3: 12-letni nastolatek z Aspergerem na lekach
Magdalena Jankowiak: Albo jakichś silnych leków przeciwlękowych. Ja myślę, że o takiej grupie powinniśmy chyba osobny odcinek nagrać. Dobrze. Czy prowadziłaś od początku tą dziewczynkę? Tak. Wiesz co, tam była o tyle też taka sytuacja, że to był taki początek depresji, czyli długotrwale utrzymujący się obniżony nastrój, brak chęci do wstawania rano z łóżka, właśnie silny lęk przed wyjściem z domu. Mama próbowała ją ratować właśnie jakimiś tam suplementami, porobiła jej szereg badań. Miały oczywiście wizytę lekarską, tylko dosyć odległą. Bo nie ukrywajmy, że do lekarstwa nie uciekała.
Psychiatria dziecięca leży, tak? To jest naprawdę bardzo trudno się dostać na NFZ to już w ogóle, a i tak te terminy prywatne są bardzo odległe w czasie. No, dziecko może dorosnąć do tego czasu. No tak. Powiem ci, że nie tylko jest tak w Polsce, jak rozmawiam z ludźmi, bo mam też takich klientów, pacjentów z różnych części Europy, to nie jest tylko problem polski. Bo okazuje się, że na przykład w Irlandii do laryngologa dostać się trzeba czekać 4 dni. Trzeba czekać 4 lata nawet.
Wydawało mi się, że my mamy bardzo źle, ale okazuje się, że są kraje, gdzie jest to też jeszcze, że też mają tak źle jak my albo nawet jeszcze gorzej. I tam ten termin do tego psychiatry był bardzo odległy. Mama się martwiła, no bo też to dziewczynka przestała, no przestało ją cieszyć z cokolwiek. Apetyt się jej zmniejszył. Nie wiadomo, co było taką przyczyną. Na pewno brak takiej bliskiej przyjaciółki. Nie mogła się odnaleźć w nowej szkole. Tęskniła za starą koleżanką, z którą była blisko związana.
Więc ta dziewczynka takim silnym poziomem stresu się budziła i co rano, i co rano silnie jakby z tym stresem szła do szkoły. Zaleciłam, co by się tutaj mogło w jej przypadku sprawdzić. Około 3 tygodni ta dziewczynka potrzebowała, żeby jakby odczuć poprawę snu. Że chętniej się jej wstaje z łóżka co rano, tak. Zaczęła nawiązywać relacje z jakąś tam koleżanką w szkole. A po 6 tygodniach, po 6, po 7 tygodniach stosowania olejów napisała do mnie, że ma bardzo dużo energii. Że wreszcie chciałaby wszystko poogarniać, co przez te ostatnie pół roku miała jakieś tam zaległości, tak.
Że dużo rzeczy chce jej się robić i to z taką radością, tak. Że widzi, że ogromna jakby taka zmiana i taka poprawa w niej nastąpiła. Więc ta historia trwa cały czas, bo to było bardzo niedawno temu. To jest taki świeży przypadek. Cieszy się, że odkryła właśnie moc działania konopi. Bo teraz ma w szkole też taką bliską koleżankę, z którą się bliżej poznała i mówi, że też jej zaleciła. Nawet te same kropelki, które ona ma i koleżanka też, już tu je ulgę. Więc tak i mają jakby też wspólny temat do rozmowy, tak.
Czyli w przypadku obniżonego nastroju jak najbardziej konopie też mogą tutaj się sprawdzić. Depresja i takie pogorszone samopoczucie u nastolatków to jest bardzo duży problem. Cały system szkolnictwa nie jest gotowy na te rzeczy, które nas dogoniły. Tutaj wiele czynników się na to składa, prawda? Bo to nie można wyszczególnić tylko jednej przyczyny tej sytuacji. Na pewno problem będzie się pogłębiał niestety.
00:42:00 Przypadek 4: licealistka z początkami depresji
Magdalena Jankowiak: Bo nic nie wskazuje na to, żeby jakieś rozwiązanie systemowe tutaj się pojawiło. Bo i osoby, osób, które pracują z młodzieżą w szkołach publicznych jest bardzo mało. Czy mamy jeszcze jakiś przypadek? Czy będziemy ten odcinek... Mamy czas do wieczora? Chyba nie mamy czasu do wieczora, bo ja przypadków mam bardzo dużo. Jak będzie zapotrzebowanie może na dalsze opowieści czy dalsze analizy to jak najbardziej się podzielę. Reasumując, możemy wprowadzić fitokannabinoidy u dzieci, które są w wieku... Dwulatki już jak najbardziej mogą stosować ponopię. Idealną jest sytuacją, gdy nie ma żadnych leków.
Bo po prostu ja nie zastanawiałabym się, gdybym miała stanąć przed wyborem farmakoterapia czy oleje. Sama stosuję u moich dzieci. Gdy jest potrzeba to stosuję to regularnie. Na przykład jak mój syn miał alergie skórne albo jak miał tiki. Też w pewnym momencie się mu pojawiły. To regularnie stosowane, no wiele problemów mi odchodzi. Mój syn mi ostatnio powiedział, ma siedem lat. Mama, ja nie pamiętam jak wygląda lekarz. Odporność tutaj jest kolejną kwestią, gdzie możemy u dziecka ją właśnie za pomocą konopi odzyskać. No dokładnie.
Bo dzieci chorują mniej jak już chorują, no to chorują bardzo krótko. Dużo szybciej można się pozbierać w razie jakiejś infekcji. Ma to związek z tym, że to CBD jest przeciwzapalne, tak? Więc wtedy się zazwyczaj też inaczej dawkuje. I tutaj też jest potrzebny podoterapeuta konopny, żeby powiedzieć jak przy infekcji dawkować te konopie. Bo lekarz często też przepisuje leki, jak najbardziej. Wiadomo, no słuchamy zaleceń pediatry. Ale dobrze jest wtedy na przykład podać CBD co dwie godziny, tak? Tak, chociaż po kropelce, żeby ten układ stymulować. Tak, tak, tak, tak, tak.
To są rady na wagę złota, można powiedzieć. Tak. No cóż, Magdaleno, mam nadzieję, jestem pewny, jestem bardziej niż pewny, że do tematu wrócimy. I mam nadzieję, że nie za rok. Że nie będziemy czekać. Nie będziemy czekać. Ja wiem, że jesteś bardzo zapracowaną osobą. Oczywiście kontakt do Magdy w opisie. Jestem zapracowana, ale ta praca jest olbrzymią satysfakcją, bo jako psycholog pracuję już wiele lat. Ale widzę dopiero od kiedy łączę sobie właśnie fitokannabinoidy i moją terapię, to dopiero teraz mam takie największe efekty.
00:45:00 Odporność, infekcje i dawkowanie co dwie godziny
Magdalena Jankowiak: Dużo łatwiej pracuję się, gdy dziecko na przykład bierze oleje, bo ono jest bardziej skoncentrowane, jest tak bardziej osadzone w tym naszym świecie, tak? Dzieci autystyczne wracają, można by tak powiedzieć. Łapią kontakt, zaczynają patrzeć się w oczy. Naprawdę dużo łatwiej wtedy można zrobić z takim dzieckiem. Dużo wypracować, dużo więcej go nauczyć. Dużo łatwiej mi nauczyć, jak radzić sobie ze złością, sposoby radzenia sobie ze złością takie dziecko, gdy ono już nie jest aż tak bardzo impulsywne.
Gdy ono już ma pewną refleksję, gdy ono potrafi jakby tak poczekać, bo konopy też pięknie wpływają na to, że właśnie dzieci nie są już takie bodziec reakcja, tylko właśnie mają takie jakby można powiedzieć zatrzymanie. Nie wybuchają na przykład, a wcześniej bez konopi wybuchały, tak? No i cóż, do usłyszenia. Do usłyszenia na pewno już niedługo. Mam nadzieję, że wrócimy do przypadków, wrócimy do kwestii związanej z nadmierną ilością stresu u dzieci i młodzieży. I co jeszcze, co jeszcze miałem powiedzieć? No i zapomniałem. No cóż, mam nadzieję, że wszyscy...
Ty tak ładnie mi weźmiesz kannabinoid, będą z nami, czy...
00:46:30 Podsumowanie — niech kannabinoidy będą z nami
Magdalena Jankowiak: Okej, to ty to powiedz. Dobrze powiedziałam? Tak to mamy? Niech kannabinoidy będą z nami, no mów. Niech kannabinoidy będą z nami. No i tym miłym akcentem kończymy na dzisiaj. Do usłyszenia. Dziękuję bardzo, do usłyszenia. I dojechaliśmy do końca odcinka. Dziękuję za Twój czas. Oczywiście wszystkie linki znajdziesz w opisie. Jeżeli publikowane przeze mnie treści są dla Ciebie atrakcyjne, zasubskrybuj, udostępnij lub pozostaw komentarz. Dzięki. Pozdrawiam ciepło, Tomasz Ołubczyński, terapeuta konopny z podcastu Rozmowy Konopne. Niech kannabinoidy będą z nami.