Łukasz Kiraga
lek. wet.
[email protected]
I odnośniki do artykułów kannabinoidowych:
https://www.mdpi.com/1422-0067/25/12/6682
https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC10740305/
https://foliaaapz.zut.edu.pl/pdf/369/AAPZ2023.68.4.8.pdf
https://zoobranza.com.pl/co-nowego-w-temacie-olejkow-cbd-dla-zwierzat-towarzyszacych/
https://www.nutraingredients.com/Article/2024/07/17/Review-highlights-cannabinoids-therapeutic-potential-in-gastrointestinal-dysfunction/
TRANSKRYPCJA ODCINKA
CBD dla zwierzat - korzyści i zagrożenia
00:00:00 Tomasz Ołubczyński
Witam na kanale Rozmowy Konopne, gdzie rozmawiam z naukowcami, lekarzami, ekspertami oraz pacjentami o terapeutycznym zastosowaniu konopi i nie tylko. Ja nazywam się Tomasz Ołobczyński i jestem dyplomowanym terapeutą konopnym. Na tym kanale odkrywamy zarówno naukowe, jak i praktyczne aspekty zastosowania tej rośliny. Razem z moimi gośćmi staram się dostarczyć rzetelnych informacji, które pomogą lepiej zrozumieć potencjał konopii. Jeżeli cenisz wiedzę opartą na faktach, a publikowane przeze mnie treści są dla ciebie atrakcyjne, zasubskrybuj, udostępnij lub napisz komentarz. Możesz również wesprzeć ten kanał na Patronite, aby pomóc w jego rozwoju. Każda forma interakcji jest dla rozwoju tego kanału bardzo ważna, ponieważ algorytmy niestety obcinają zasięgi. A dzisiaj, dzisiaj cudowny temat, przynajmniej dla mnie i dla naszego gościa, czyli badania, badania i jeszcze raz badania. Naszym gościem jest doktor nauk rolniczych, lekarz weterynarii, pan Łukasz Kiraga, który ukończył studia na Wydziale Medycyny Weterynaryjnej SGGW w Warszawie. Jego zainteresowania związane są z medycyną zwierząt doświadczalnych. Doprowadziły do zdobycia w 2021 roku tytułu specjalisty w zakresie użytkowania i patologii zwierząt doświadczalnych i towarzyszących. Rok później w 2020 roku obronił doktora w dyscyplinie nauk weterynaryjnych. W tym samym roku rozpoczął pracę jako adiunkt naukowo-dydaktyczny w Zakładzie Farmakologii i Toksykologii Katedry Nauk Przedklinicznych Instytutu Medycyny Weterynaryjnej SGGW w Warszawie. Od 2021 roku prowadzi zajęcia z farmakologii weterynaryjnej dla studentów w weterynarii oraz pełni funkcję koordynatora przedmiotów dotyczących użytkowania i ochrony zdrowia zwierząt doświadczalnych. Poza działalnością naukową i dydaktyczną sprawuje nadzór weterynaryjny nad dobrostanem zwierząt doświadczalnych w różnych jednostkach naukowo-badawczych. jest aktywnym uczestnikiem licznych konferencji, kursów i szkoleń. W trakcie doktoratu wielokrotnie odwiedzał Uniwersytet w Cardiff, realizując badania nad radiofarmaceutykami w diagnostyce onkologicznej. Obecnie jego zainteresowania naukowe koncentrują się na badaniach układu endokanabinoidowego oraz farmakologii fitokanabinoidów ze szczególnym uwzględnieniem ich wpływu na motorykę przewodu pokarmowego i przepuszczalność bariery jelitowej. Dzień dobry, Łukasz.
00:02:59 Łukasz Kiraga
Dzień dobry, Tomasz. Dzień dobry Państwu.
00:03:02 Tomasz Ołubczyński
Nie dodałem, że jesteś współautorem 15 publikacji naukowych, cytowanych ponad 400 razy.
00:03:10 Łukasz Kiraga
Od ostatniej naszej rozmowy jeszcze ta liczba wzrosła, także coraz jest pod tym kątem lepiej. Część z nich dotyczy artykułów konopnych, także polecam państwu zajrzenie do naukowych baz wiedzy i przewertowanie tych artykułów dotyczących związków Konopi, których jestem współautorem.
00:03:35 Tomasz Ołubczyński
U Łukaszu Cardiff, czyli czy to jest przypadkiem siedziba jednego z czołowych ośrodków badań nad układem endokanabinoidowym?
00:03:48 Łukasz Kiraga
Uniwersytet jest wielki, jest słynny z tego powodu, że wypromował kilku noblistów. I tak, zajmują się też układem endokannabinoidowym, działają prężnie na tym polu, jednak nie współpracowałem z nimi na tym szczeblu niestety. Póki co tylko w kontekście immunoonkologii i wykorzystania radiofarmaceutyków diagnostycznych w chorobach nowotworowych. Otrzymujemy dalej kontakt, jednak współpraca naukowa została między nami zamknięta, ale niewykluczone, że kiedyś ją wznowimy.
00:04:26 Tomasz Ołubczyński
Nie ukrywam, że te tematy związane z zastosowaniem fitokanabinoidów w weterynarii są bardzo niszowe, jeżeli można by było tak określić. Mało kto zajmuje się akurat tym tematem. Czy mógłbyś powiedzieć, jakie są potencjalne korzyści zdrowotne związane ze stosowaniem CBD u zwierząt? i czy jakieś badania naukowe są w stanie udowodnić skuteczność stosowania fitokanabinoidów?
00:05:04 Łukasz Kiraga
Jak najbardziej przytaczając dziś rozmowę z tobą, ich skuteczność w weterynarii będę posiłkował się tylko i wyłącznie EBM, Evidence Based Medicine, czyli medycyną opartą na dowodach naukowych, głównie należącą do nurtu badań obserwacyjnych. Wszystko to, o czym mówię, ma poparcie w nauce, w wynikach badań, które zostały opublikowane, w artykułach naukowych, które dostępne są w naukowych bazach danych. Jest ich sporo, jednak nie tak dużo jak w medycynie ludzkiej. Właściwie porównując liczbę badań z wykorzystaniem kanabinoidów w weterynarii z tymi wykorzystywanych w medycynie ludzkiej, to te badania weterynaryjne to jest kropla w morzu dosłownie wszystkich badań kanabinoidowych. Niemniej jednak te, które mamy, pozwalają nam wyciągnąć już jasne, klarowne wnioski co do stosowania kanabinoidów, a zwłaszcza CBD, bo ten jest najszerzej przebadany i o tym dziś będziemy rozmawiali. w weterynarii i dotychczasowe przesłanki naukowe, którymi dysponujemy, potwierdzają skuteczność kliniczną CBD, czyli cannabidiolu w kontekście kilku jednostek chorobowych zwłaszcza. Jest to reumatoidalne zapalenie stawów u psów, są to padaczki, w tym padaczki lekooporne. Jest to także tłumienie lęku i agresji, chociaż tutaj wyniki badań nie są jasne i klarowne, ale ten temat później rozwiniemy. Jeśli chodzi o kota, to limfocytarno-plazmocytarne zapalenie jamy ustnej dziąceł, tzw. lingiwostomatitis, bardzo ciężka i przewlekła choroba u kotów. poddająca się leczeniu, wymagająca chirurgicznej ekstrakcji zębów. Tutaj też zaobserwowano potencjał terapeutyczny. I w zasadzie tyle. Jeśli chodzi o takie dowody nie stricte naukowe, tutaj musielibyśmy opierać się na medycynie opartej na doświadczeniu klinicznym, czyli experience based medicine. Tutaj mamy też przesłanki, które nam mówią, że kanabidiol może być skuteczny w podniesieniu indeksu jakości życia u zwierząt cierpiących na chorobę nowotworową. Są przesłanki, które mówią, że silnie aktywizuje takie kachektyczne zwierzę, które jest niechętne do ruchu, niechętne do jedzenia, ale na tym polu brakuje nam jeszcze jasnych, klarownych, opublikowanych danych naukowych. Poza tymi danymi opublikowanymi z nurtu EBM mamy sporo takich jeszcze należących do nurtu medycyny opartej na doświadczeniu klinicznym. O tym też możemy później porozmawiać, ale oczywiście byśmy zaczęli o tych przesłankach opublikowanych w badaniach naukowych, które jasno potwierdzają skuteczność kliniczną kanabidiolu w kontekście konkretnych jednostek chorobowych.
00:08:25 Tomasz Ołubczyński
OK, mam takie pytanie. Na sam początek. Czy CBD jest bezpieczne w stosowaniu i w terapii np. psów i kotów? Czy na coś szczególnie lekarze powinni zwrócić uwagę?
00:08:47 Łukasz Kiraga
CBD, czyli cannabidiol, uchodzi za związek bardzo bezpieczny, bardzo trudno go przedawkować, cechuje się wysokim indeksem terapeutycznym. I co istotne, jest to kanabinoid niepsychogenny w porównaniu do delta-9-THC. nie wywołuje działania ośrodkowego tego charakterystycznego dla THC zawartego w marihuanie. Tutaj nie będziemy obserwowali istotnych zmian w zachowaniu czy swego rodzaju pobudzenia, agresji, psychos. To jest istotna różnica pomiędzy CBD, niepsychogennym kanabinoidem, a THC tym psychogennym. Badania wskazują na małą częstotliwość występowania działań niepożądanych zarówno u człowieka, jak i u zwierząt. Te, które występują u przebadanych grup zwierząt, częściej są obserwowane u kotów. Jednak u tych dwóch grup zwierząt, czyli u kotów, psów, jeśli już jakieś obserwujemy, to one decydują z reguły przewodu pokarmowego, ale są mało nasilone i szybko przemijające. Najczęściej, choć sporadycznie, obserwowane objawy, przede wszystkim te, które były obserwowane, to luźne k.a. ubiegunki, czasami wymioty obniżone na apetyt, regurgitacje, wzdęcia. Sporadycznie obserwowano zmiany w zachowaniu, głównie u kotów. Była tam nieznaczna osowiałość, senność, czasami ślinienie, lizanie, potrząsanie głową. To głównie z powodu awersji do smaku produktów zawierających CBD, zwłaszcza jeżeli są to wyciągi full spectrum lub broad spectrum. to jest czasami problematyczne i uciążliwe. W negatywny sposób reagują na smak tych preparatów. Możemy zaobserwować właśnie efekty takiej awersji, którym jest ślinienie, wizanie, potrząsanie głową, wdryganie się. Nie obserwujemy tego raczej u psów. W długotrwałym stosowaniu, bo mamy na szczęście też badania, Mówią o bezpieczeństwie stosowania tych produktów przez długi czas. Obserwowano zwierzęta poddawane leczeniu 90-dniowemu. Wszystko zależy od dawki. Rozpiętość terapeutyczna dawek mieści się w granicach 2 do 10 mg na kg masy ciała. Przyjęło się, że w takiej rozpiętości dawek nie powinniśmy zaobserwować najistotniejszego działania niepożądanego, związanego z długotrwałym stosowaniem, jakim jest podniesienie pewnego enzymu ALP, czyli fosfataza alkaliczna. Ten enzym stanowią go różne frakcje. Może być to frakcja kostna, która dominuje, frakcja wątrobowa, mamy też frakcję jelitową, a nawet frakcję łożyskową. Prawdopodobnie wzrost poziomu tego enzymu ALP dotyczy fosfatazy alkalicznej wątrobowej, chociaż trafiłem na jeden artykuł, który stoi w sprzeczności z tą hipotezą. nie jest pewne, czy nie dotyczy on przypadkiem wzrostu tej frakcji kostnej. W każdym razie to jest jeszcze do ustalenia. Przyjęło się i tak myślimy, że stosowanie kanabidiolu podbija poziom fosfatazy alkalicznej wątrobowej. Ale nie ma się w zasadzie czym martwić, bo okazało się, że poziom tego enzymu wracał do normy po dwóch, maks. czterech tygodniach po zaprzestaniu stosowania CBD. Więc ta zmiana obserwana w badaniu biochemicznym krwi jest na szczęście przejściowa. Wzrost tego poziomu ALP to też zależy od osobników. U niektórych był nieznaczny, u niektórych w ogóle był nieobserwowany, a u niektórych nawet przekraczał wartość referencyjną dwukrotnie. No i tak jak mówię, jeżeli stosujemy go w przedziale dawek 20 mg, nie powinniśmy zaobserwować w ogóle wzrostu tego enzymu, ale zdarza się, że nawet w takiej najbardziej powszechnie przyjętej dawce terapeutycznej 2,5 mg na kilogram też obserwowano wzrost poziomu tego enzymu. Nie do końca, bo wzrost tego enzymu nie zawsze świadczy o patologii wątroby. Możemy to interpretować tylko w ten sposób, że wątroba intensywnie pracuje, zwłaszcza jeżeli spośród wszystkich parametrów biochemicznych obserwujemy tylko wzrost ALP, a pozostałe mamy w normie. I to tyle. Jeszcze czasami, ale to już są naprawdę rzadkie przypadki, zgłaszano reakcje alergiczne na CBD, takie jak nieregularny oddech, wysypka, gorączka, opuchlizna czy obrzęk wokół pyska. No i co istotne, nadwrażliwość na CBD rozwija się z czasem, po wielokrotnej ekspozycji i po kilku pierwszych dawkach u zwierzęcia może nie wystąpić żadna reakcja, ale później może się taka nadwrażliwość rozwinąć. Więc ważne, aby obserwować objawy reakcji aerologicznej przez cały okres leczenia. Oczywiście po zaobserwowaniu takich objawów musimy od leczenia dalszego zrezygnować. Także podkreślam, jest to związek bezpieczny.
00:14:34 Tomasz Ołubczyński
OK. I teraz te informacje, które nam przekazałeś, czyli może pojawić się podwyższony poziom LPE, pojawia się po 9 tygodniach. Dobrze usłyszałem?
00:14:53 Łukasz Kiraga
To też zależy od dawki, zależy od osobnika. Prawdopodobnie też zależy od rasy. Najczęściej obserwowany jest ten enzym w zwiększonym poziomie po kilku tygodniach ciągłego stosowania przy takich standardowych dawkach w przedziale 20 mg dwa razy dziennie. Ale mówię, po odstawieniu wraca poziom tego enzymu do normy w ciągu 2-4 tygodni.
00:15:25 Tomasz Ołubczyński
Ludziom nie robisz krzywdy, to i zwierzątom też nie powinien.
00:15:32 Łukasz Kiraga
Niemniej jednak warto uważać na zwierzęta z dysfunkcjami wątroby. Jeżeli wiemy, że zwierzę ma niepełną wątrobę, często dotyczy to zwierząt starszych, to wtedy warto rozważyć potencjalne ryzyko, które będzie niosła taka terapia kanabidiolem. Ja raczej odradzam stosowanie u zwierząt, u których stwierdzono choroby wątroby.
00:16:00 Tomasz Ołubczyński
Dobra, czyli już mamy potencjalne jedno przeciwwskazanie, prawda?
00:16:06 Łukasz Kiraga
Tak, ale te informacje mieliśmy osobno poruszyć później.
00:16:14 Tomasz Ołubczyński
Dobra, czyli te informacje, o których teraz mówiłeś, dotyczą psów i kotów, tak?
00:16:24 Łukasz Kiraga
W zasadzie mamy dane opublikowane tylko na przykładzie psów, ale podejrzewamy, że u kotów sytuacja będzie podobna.
00:16:36 Tomasz Ołubczyński
Zapalenie dziąseł i usuwanie zębów u kotów to jest duży problem. Akurat dwa tygodnie temu. Mam dwa koty, miałem cztery, zostały mi dwa. U jednego z nich niestety trzeba było przeprowadzić to usunięcie tych wszystkich zębów. Szkoda, że wcześniej nie udało się. Tak i co jakiś czas musimy pojawiać się na wizycie kontrolnej. No i oczywiście większa uciążliwość jest dla zwierzęcia niż dla nas. Wspominałeś jeszcze o dawkowaniu dwa razy na dobę. Ta częstotliwość wynika z badań, potwierdzonych badań czy z obserwacji.
00:17:40 Łukasz Kiraga
Zarówno z badania, jak i obserwacji, badania dotyczące farmakokinetyki mówią, że najkorzystniej jest podawać dwa razy dziennie ze względu na biologiczny okres poutrwania. Dzięki takiemu, te jedna, druga, wiemy, że stężenie terapeutyczne we krwi utrzymuje się przez około 12 godzin. Stąd zalecane podawanie dwa razy dziennie. Oczywiście wszystko też zależy od formulacji. Wiemy, że kanabinoidy słabo wchłaniają się z przewodu pokarmowego, za to dobrze wchłaniają się z błon śluzowych. Te parametry farmakogenetyczne różnią się, jeżeli podamy to na przykład w formie tzw. bajtsow, smakołyków. Mamy już takie preparaty weterynaryjne, produkty weterynaryjne, które są takimi właśnie bajtsami zawierającymi kanabidiol. Ułatwia formulację, zwierzę po prostu sobie ten smakówek gryzie, no niemniej jednak wiadomo, że większą jego część połknie, a wchłanialność środy pokarmowego jest słabsza niż taka typowa, rutynowa aplikacja na błonę śluzową, jamy ustem, najczęściej podjęzyk, jak się nie da to na język. Wtedy wiemy, że zostanie ten związek szybko, efektywnie wchłonięty. Różnica z podawaniem w formie bajców jest taka, że będzie wchłonięty lepiej, szybciej, ale będzie działał krócej. Jeżeli podajemy w formie bajców, to wchłanianie będzie takie bardziej subtelne, powolne, jednak będziemy mieli zdecydowanie mniejsze ryzyko zaobserwowania jakichkolwiek działań niepożądanych. Właściwie to 95%, nawet ponad procent, przypadków podawania takich bajców wiązało się z jakimkolwiek brakiem działania niepożądanych. Jeżeli już jakieś obserwowaliśmy, to te podania w formie nabłono śluzową tego oleju, wyciągu lub izolatu.
00:20:00 Tomasz Ołubczyński
Dobra. Ja już mam w głowie wszystkie te sytuacje, kiedy próbowałem swoim kodom podawać CBT. I te oparte o izolat, które nie mają praktycznie rzecz biorąc smaku. I te z dodatkami smakowymi, o smaku jakiejś ryby. Nic, po prostu efekt wyparcia przy każdym z tych, przy każdym z tych produktów. Kończyło się to zawsze jakimś dramatem. Jeżeli chodzi o koty, to jeszcze jest kwestia foszków, obrażania. Ci, co mają koty, wiedzą doskonale o czym mówię. Wychodzenia, bo moje koty są wychodzące, więc terapii nie można było utrzymać przez dłuższy okres czasu, ponieważ potrafiły się obrazić i nie wrócić przez dobę na przykład do domu.
00:21:11 Łukasz Kiraga
Tak, ludzie, którzy nie znoszą produktów konotnych, ten smak i zapach kojarzy mi się bardzo negatywnie. W związku z tym dużo właścicieli i lekarzy sięga po izolaty. Jak wiemy, izolat to po prostu czysty kanabinoid. Kanabinoid rozpuszczony w oleju, a wiemy, że kanabinoidy nie pachną i nie smakują. Z drugiej strony taki izolat pozbawiony jest entourage effect, czyli tego efektu synergii. który występuje pomiędzy kanabinoidami, a innymi związkami obecnymi w tkankach konopi, takimi jak przede wszystkim terpenoidy, ale też flawonoidy, czy nawet alkaloidy, stilbenamidy, lignonamidy. Taki wyciąg zdecydowanie działa lepiej ze względu na ten efekt synergii, ale koty go nie znoszą. Drugi element, taki izolat zadziała prawdopodobnie mniej efektywnie, ale będzie neutralny, obojętny. w smaku dla kotów. Chociaż i tak niektóre nawet izolatów unikają.
00:22:14 Tomasz Ołubczyński
No właśnie. Chociaż z drugiej strony lepiej cokolwiek niż nic, prawda? Zdecydowanie.
00:22:22 Łukasz Kiraga
I mówisz, że swoje koty miały, niestety, przeprowadzono tą ekstrakcję zębów. z powodu tego gingiwostomatitis. Współczuję, bo to jest choroba paskudna, bardzo trudno się lecząca. Sama farmakologia z reguły niewiele pomaga. Wchodzi się rutynowo z ekstrakcją zębów. Niektórzy usuwają zęby przedtrzonowe i trzonowe, niektórzy lekarze usuwają zęby wszystkie. Kot wtedy jest bezzębny. A i tak tylko w 60% przypadków mamy całkowitą remisję choroby. 40% kotów wymaga dalszego leczenia. Mimo tego, że mamy tą remisję choroby u tych 60% kotów, to i tak należy je dalej wspierać farmakologicznie, więc jest to choroba paskudna i niestety wymagająca kontaktu z uważeniem.
00:23:21 Tomasz Ołubczyński
I w trakcie leczenia bardzo istotne są leki przeciwzapalne, z tego co sobie przypominam.
00:23:28 Łukasz Kiraga
Tak jest, stosuje się przeciwzapalne, stosuje się przeciwbólowe i stosuje się antybiotyki. I mam nadzieję, że się będzie rutynowo stosowało kanabinoidy, bo mamy jedno, ale konkretne badanie naukowe, które nam potwierdza efektywność. terapii kanabidiolem niestety już po tej ekstrakcji zębów. Więc na ten moment nie mamy farmakologii, która nam zastąpi ekstrakcję zębów. Ale tak jak mówię, nawet po tej ekstrakcji kot potrafi dalej chorować. Nawet jak nie choruje, to i tak trzeba go rutynowo leczyć, żeby choroba nie wróciła. Mamy takie badanie dotyczące tego gingiwostoma titis u kotów, w którym badano 22 koty, a każdy otrzymywał 4 mg CBD, bo te dawki terapeutyczne u kotów i psów są w zasadzie takie same. Też stosuje się dwa razy dziennie. i podawali go przez 15 dni. Zaobserwowano, że skala bólu jamy ustnej i indeks nasilenia zapalenia jamy ustnej zdecydowanie obniżył się w 15 dniu terapii. Zauważono ewidentną poprawę w porównaniu z grupą placebo. Także to jest bardzo perspektywiczne, jeśli chodzi o stosowanie cannabidiola w leczeniu tej choroby. Tak jak mówię, nie unikniemy tej ekstrakcji zębów.
00:24:59 Tomasz Ołubczyński
Dobrze, czy link do tego badania będziemy mogli udostępnić? Już się zastanawiam, gdzie zamówić ekstrakt dla moich kotów. Czy jest problem z interakcjami? Czy to jest w ogóle tak głęboko zaawansowane pytanie i problem, że jeszcze nikt się nie pochylił nad tą kwestią?
00:25:36 Łukasz Kiraga
Są interakcje, ale nie powiedziałbym, że są one istotnym problemem. Wiemy, w jaki sposób metabolizowany jest kanabidiol. Wiemy przez jakie enzymy mikrosomalne. Wiemy też, w jaki sposób metabolizowane są inne leki, które stosujemy w medycynie ludzkiej czy weterynaryjnej. Wiemy, że CBD jest metabolizowany przez konkretną grupę cytochromów, należącą do grupy cytochromów P450. Tak, przez cytochrom P3A4, a około 60% przypisywanych klinicznie leków jest również metabolizowanych przez ten sam cytochrom. Niektóre leki mogą być induktorami, czyli aktywatorami, a niektóre mogą być inhibitorami tego enzymu. Także jeżeli znamy czy farmakokinetykę danego leku wiemy, przez jaki cytochrom dany lek jest metabolizowany, czy jest jego aktywatorem, czy inhibitorem, to już będziemy mogli sobie my, lekarze weterynarii, w głowie ułożyć potencjalne interakcje. Tak jak mówię, z teorii takie interakcje które są obecne w teorii, w praktyce raczej ich nie obserwujemy. Przykład takiego badania. Wiemy, że fenobarbital jest często stosowanym lekiem przeciwdrgawkowym u psów. ale nie tylko stosuje się fenobarbital. W jednym badaniu leczono psy padaczkowe fenobarbitalem, ale też bromkami, zonizamidem i dołączono grupie eksperymentalnej Cannabidiol. W tej grupie eksperymentalnej doszło do zniwelowania częstotliwości ataków drgawkowych względem tej grupy, gdzie stosowano same leki bez kanabidiolu. Zbadano później też stężenie tych leków we krwi i nie stwierdzono żadnych interakcji z kanabidiolem z tego powodu, że ich stężenie w tej grupie eksperymentalnej było w posadzczu takie samo jak w grupie kontrolnej, gdzie nie stosowano razem z tymi lekami kanabidiolu. Więc teoria, praktyka czasami się rozmija. W teorii, jeżeli jakiś lek jest aktywatorem danego cytochromu, tak jak np. fenobarbital, czy rifampicyna, to jest taki antybiotyk, czy karbamazepina i fenytoina, To są leki przeciwdrugawkowe, ale też przeciwarytmiczne, w weterynarii stosowane w zatruciu glikozydami nasercowymi, mam na myśli te dwa ostatnie, które wymieniłem, indukują ten cytochrom. Jeżeli jest on zaindukowany, to znaczy, że działa silniej, bardziej sprawnie, bardziej wydajnie, więc powinien nam szybciej rozłożyć CBD. więc zmniejsza siłą rzeczy jego biodostępność. Jeżeli jakieś leki są inhibitorami tego cytochromu, tak jak na przykład ketokonazol, itrakonazol, to są leki przeciwgrzybicze, czy klarytromycyna, to jest antybiotyk, jeżeli są jego inhibitorami, to wtedy siłą rzeczy powinny zwiększyć poziom CBD. Gdy podajemy te leki razem z CBD, warto wtedy zastanowić się nad zmniejszeniem dawki z powodu tych potencjalnych interakcji. W drugą stronę CBD, ponieważ ten enzym jest zajęty w danej chwili rozkładaniem CBD, może wtedy mniej intensywnie, mniej wydajnie metabolizować leki, więc z drugiej strony możemy z większym prawdopodobieństwem zaobserwować działania niepożądane tych leków. Ale mówię, w praktyce raczej nie powinniśmy zaobserwować tych działań teoretycznych, o których powiedziałem. Jeszcze w innym badaniu, które dotyczyło leczenia drgawek, też stosowano leki takie jak levetiracetam, zonizamid, fenobarbital, bromek potasu. Z reguły takie badania dotyczące działania przeciwzdrogawkowego trwały 3 miesiące i nie stwierdzono wpływu na stężenie fenobarbitalu w osoczu u zwierząt leczonych w tym samym momencie kanabidiolem. Niemniej jednak warto mieć z tyłu głowy, że w teorii takie interakcje występują.
00:30:50 Tomasz Ołubczyński
Słyszałem taką opinię, że koty reagują zupełnie inaczej niż psy na CBD. Czy to jest tylko plotka? Czy to jest informacja, którą możemy pominąć? Czy coś z tego jednak ma sens?
00:31:16 Łukasz Kiraga
Ale co masz na myśli reagują? Masz na myśli, że manifestują działania niepożądane, czy że gorzej reagują na leczenie, w sensie jest mniej skuteczne?
00:31:26 Tomasz Ołubczyński
Nie. To znaczy różnice w skuteczności działania przy podobnych dawkach na kilogram masy ciała mogą być inne u kotów, a inne u psów.
00:31:42 Łukasz Kiraga
Odniósłbym się do tego, gdybym miał podstawę naukową, ale tak jak mówię, badań przeprowadzonych na kotach jest bardzo niewiele. Ciężko coś w zasadzie powiedzieć. To, co wiem, wynika głównie z takich doniesień ustnych od innych lekarzy, którzy stosują CBD w leczeniu kotów. Głównie leczenie psów CBD dotyczy tych chorych na reumatoidalne zapalenie stawów. Koty rzadziej chorują na tą przypadłość. albo jak chorują, to często nam to umyka. Nie jesteśmy w stanie tego zdiagnozować, bo kot lepiej tłumi ból, lepiej znosi ból. Dużo kotów prawdopodobnie tę chorbę może mieć, o czym nawet nie wiemy. W tym kontekście raczej rzadko stosujemy u kotów CBD. Zdarzają się koty padaczkowe, jednak rzadziej niż psy, więc tutaj też nie mam za dużo informacji ani naukowych danych, ani tych zasięgniętych od znajomych lekarzy. Natomiast taka jednostka chorobowa, może nie jednostka chorobowa, zaburzenie behawioralne, jakim jest lęk czy agresja, które to są wspólne dla psów i kotów, to wiem, że stosuje się u tych dwóch gatunków w kontekście tego zaburzenia. No i tutaj mamy sprawę skomplikowaną, bo nawet w przypadku psów sytuacja w literaturze, która dotyczy stosowania właśnie CBD w leczeniu tych zaburzeń behawioralnych jest niejasna. o tym bardziej u kotów, gdzie badań nie było przeprowadzonych, które by były opisane w literaturze. Z doniesień ustnych wiem, że są zwierzęta znależące do tych dwóch gatunków, które super reagują na CBD, są wtedy wychillowane, są mniej lękliwe, czy to podczas podróży samochodem, czy podczas Sylwestra są zwierzęta, które nie reagują na to zupełnie, nawet w wysokich dawkach. Ale to akurat też jest charakterystyczne dla ludzi. Są ludzie, którzy na kanabinoidy, w tym na marihuanę leczniczą, reagują bardzo dobrze, zarówno jeśli chodzi o efekty terapeutyczne, jak i tolerancję. Są takie osobniki, które w ogóle nie reagują, jeśli chodzi o aspekt terapeutyczny, a nawet wykazują się na działanie pożądane, czy nawet awersje. do kanabinoidów, tak samo jest ze zwierzętami, psami i kotami. Także ciężko mi się w tym momencie wypowiedzieć na ten temat.
00:34:41 Tomasz Ołubczyński
OK, ale musiałem zapytać. No cóż, niech to pytanie będzie. Bo cóż, kto jak nie ty będzie miał taki zasób informacji potwierdzonych oczywiście naukowo, bo badaczy w Polsce jest naprawdę Przeglądając PubMed i przeglądając informacje dotyczące grupy naukowców, która zajmuje się w ogóle fitozwiązkami w weterynarii, to ile tych osób w Polsce może być?
00:35:16 Łukasz Kiraga
W weterynarii? Szczerze? Nie znam żadnego.
00:35:21 Tomasz Ołubczyński
Twój zespół badawczy. Ile to jest osób?
00:35:24 Łukasz Kiraga
To jest pani profesor Chłopewska, która jest wicedyrektorem naszego Instytutu. To jest nasz doktorant i to jest w zasadzie tyle.
00:35:39 Tomasz Ołubczyński
Czyli trzy osoby w Polsce zajmują się fitozwiązkami w weterynarii.
00:35:47 Łukasz Kiraga
Pracujemy w naszym zakładzie. w laboratorium, nie w klinikach, nie w lecznicach, nie w zakładach lecznych dla zwierząt. Chociaż mamy nadzieję kiedyś nawiązać jakąś współpracę z lecznicami. My badamy w warunkach ex vivo kanabinoidy przeróżne, nie tylko CBD, też formy karboksylowe, czyli CBDA. Badamy CBG, CBGA. Nie badamy oczywiście THC ze względu na obostrzenia prawne. Mamy też kolekcji CBC, czyli kanabichromen. Sprawdzamy ich wpływ motorykę konkretnych odcinków przewodu pokarmowego szczura w warunkach ex vivo, czyli postmortem. Wyjmujemy przewód pokarmowy szczura, dzielimy go na odcinki i takie odcinki inkubujemy w tak zwanej komorze Schullera, która to właściwie mamy do skorzystania z sześć komór w naszym urządzeniu. które to komory są tak zwanym buforem Krebsa-Hensleita. Dzięki temu te odcinki przyrodu pokarmowego nadal żyją i wykazują aktywność motoryczną. Ten bufor zapewnia im właściwie pH. oczywiście on jest podgrzewany do właściwej temperatury i dodając kanabinoidy w roztworze w DMSO do tych komór, do tego buforu, obserwujemy ich wpływ na aktywność spontaniczną i indukowaną. Zdarza się, że dany kanabinoid działa silnie miore relaksacyjnie, na aktywność spontaniczną, bo taki fragmencik po prostu działa, pracuje, kurczy się spontanicznie i nasza maszyna potrafi po prostu wychwycić i zarejestrować nam te zmiany w napięciu. A czasami obserwujemy też wpływ na aktywność indukowaną. My sami chcemy zaindukować, wywołać taki skurcz, dajmy na to fragmentu dwunastnicy. Dodajemy wtedy acetylocholine. Preinkubacja takiego odcinka z jakimś kanabinoidem często powoduje, że ta aktywność indukowana acetylocholiną jest nieobserwowana. Czyli wiemy już, że mają działanie niorelaksacyjne w kontekście przewodu pokarmowego. Hamują tę motorykę przewodu pokarmowego, nawet tą indukowaną acetylocholiną, która w warunkach kontrolnych powoduje silne skurczenie. Tym się głównie zajmujemy badawczo. To pod kątem medycyny translacyjnej. Chcielibyśmy ekstrapolować to na ludzi, bo mało wiemy w tej chwili, jeśli chodzi o aktywność kanabinoidów w kontekście przewodu pokarmowego, chociaż ostatnio wypuściliśmy fajną pracę, jest to bardzo szeroka przeglądówka opisująca wiele cytowań. Mamy tam taką bazę wiedzy w pigunce dotyczącą wpływu kanabinoidów na przewód pokarmowy. A jeśli chodzi o takie badania stricte weterynaryjne, to mamy nadzieję, że to jeszcze przed nami i kiedyś mamy nadzieję, że z jakimiś naszymi pomysłami wejdziemy do lecznicy.
00:39:28 Tomasz Ołubczyński
Przygotowując się do odcinka, znalazłem badanie, w którym, i tu zacytuję, żeby nie było za długo, u myszy zaobserwowano wzrost poziomu anandamidu, a nie 2Ag w jelicie cienkim po doustnym podaniu toksyny cholery. Ponadto zaobserwowano zwiększoną ekspresję receptorów CB1 w jelicie. Nie zaobserwowano różnicy aktywności fach między zwierzętami, którymi podano CT, czyli toksyny cholery. To co najciekawsze, badanie sugeruje, że zwiększona stymulacja receptora CB1 poprzez zwiększoną produkcję anandamidu i regulację w górę receptorów CB1 wywiera działanie ochronne przed wywołaną toksyną cholery. można poprzez sprawdzanie poziomu anandamidu we krwi stwierdzić, jak organizm reaguje na podanie toksyny, w tym przypadku toksyny cholery. Jestem mocno zdziwiony, że Takie głębokie analizy są w świecie nauki prowadzone. Ale tak jak mówisz, bez dogłębnej wiedzy nie jesteśmy w stanie przenieść tych wyników, tych badań na stosowanie u ludzi. Mam pytanie, bo wspomniałaś o tym, że stosujecie DMSO.
00:41:22 Łukasz Kiraga
Wiadomo, że kanabinoidy to związki lipofilne, a więc nie rozpuszczą się w wodzie. taki kanabinoid doprowadzić do formy, która mogłaby być taką stabilną, zawieśliną, tudzież nawet rozpuścić się, musimy podać go w formie z DMSO.
00:41:47 Tomasz Ołubczyński
Dobra, czy mam rozumieć… Popraw mnie, jeżeli jestem w błędzie.
00:41:51 Łukasz Kiraga
Oczywiście w tych badaniach przedklinicznych, bo nie jest to powszechnie przyjęte podejście w medycynie, żeby podawać kanabinoid rozpuszczony w DMSO i absolutnie tego nie razy robić, wręcz od razu.
00:42:04 Tomasz Ołubczyński
Okej. No tak, bo wśród ludzi też się tego teoretycznie nie powinno stosować, prawda?
00:42:10 Łukasz Kiraga
Ale… To tylko ze względów technicznych w naszych tych badaniach przedklinicznych.
00:42:14 Tomasz Ołubczyński
Mam rozumieć, że DMSO jest dobrym transporterem.
00:42:19 Łukasz Kiraga
Jest to rozpuszczalnik dla naszych lipofilnych związków, które rozpuszczą się tylko w związkach niepolarnych, takich jak woda już nie. A ten bufor Krebsa-Hensleita jest tenorostworem wodnym, więc musimy podać go w takiej formie, żeby tam być stabilne i działać.
00:42:41 Tomasz Ołubczyński
Dobra, to pytanie kolejne, bo stosowanie transdermalne fitozwiązków nie jest prostą rzeczą. Czy mieszanina DMSO i fitozwiązków byłaby w jakimś tam określonym wycinku, byłoby to dobre rozwiązanie w przypadku zastosowania u zwierząt? w sytuacji na przykład dolegliwości bólowych czy dolegliwości bólowych związanych z na przykład zapaleniem stawów?
00:43:28 Łukasz Kiraga
Powiem szczerze, że nie chciałbym poruszać tematu związanego z DMSO. Dla niektórych on jest kontrowersyjny. Nie postulujemy tego, że DMSO może być w weterynarii użyty w kontekście terapeutycznym. na jakiejkolwiek płaszczyźnie, jakiejkolwiek jednostce chorobowej. Na ten temat dziś się niestety nie wypowiem. Używamy go tylko ze względów technicznych. Żywe zwierzę w przypadku naszych badań nie ma styczności z DMSO. Tylko nasze wycinki, które zostały pobrane postmortem.
00:44:09 Tomasz Ołubczyński
Rozumiem. No ale moja ciekawość była silniejsza, więc postanowiłem zapytać. Czyli zastosowanie… Okej, okej, bo ucieknie mi. Jakie efekty badań z innymi związkami, nie tylko z CBD, ale z innymi związkami, bo wspomniałeś tu o CBC. Jakie są efekty tych badań? Co mógłbyś powiedzieć o pozostałych fitozwiązkach zastosowanych w weterynariach?
00:44:48 Łukasz Kiraga
W weterynarii mamy przebadane dwa kanabinoidy, to jest delta 9 tetrahydrokanabinol, czyli THC, i kanabidiol, czyli CBD. Mamy bardzo szeroką niszę dla potencjalnych badań w przyszłości. U ludzi mamy wiele badań przeprowadzonych, czy nie u ludzi w kontekście potencjalnej medycyny ludzkiej. W zasadzie na zwierzętach doświadczalnych czy na liniach komórkowych mamy przebadanych wiele innych kanabinoidów, takich jak kanabichromen, Tetrahydrocannabivarin, czyli THCV, bardzo ciekawy, który jako jeden z tych fitokannabinoidów jest antagonistą receptora CB1. Czy cannabidivarin, ten z kolei stosuje się silną aktywnością przeciwwyrgawkową, ale w kontekście medycyny weterynaryjnej one w literaturze nie występują. Tak że tutaj jest jeszcze bardzo dużo do przebadania, jeżeli ktoś się interesuje układem endokanabinoidowym czy farmakologią kanabinoidów. W weterynarii ma bardzo duże pole do popisu. Ja sam bym sobie życzył, żebym mógł znaleźć w literaturze więcej niż na ten moment. A na ten moment, tak jak mówię, możemy tylko znaleźć informacje dotyczące wykorzystania, zastosowania THC, chociaż to tylko zastosowanie teoretyczne, bo nie mamy możliwości prawnych zastosowania THC w weterynarii w Polsce, więc zostaje nam CBD. Pamiętam, jaka była historia w medycynie ludzkiej. Wszystko zaczęło się od THC, później okazało się, że mamy ciekawe działanie CBD. Po CBD przyszedł CBG. Przepraszam, że używam rodzaju męskiego. Ale to są rzeszowniki w rodzaju męskim CBD, czyli kanabidiol, więc ten kanabidiol, ten CBD, a nie to kanabidiol, a nie to CBD. Gdyby ktoś chciał zwrócić uwagę na nomenklaturę, to używam rodzaju męskiego świadomie. Później przyszedł CBC. W tej chwili niektórzy skłaniają się ku teorii, że niektóre formy karboksylowe też są warte zbadania, bo powszechnie przyjęło się myśleć, że te formy karboksylowe, czyli z dopiskiem A, więc CBDA to kwas kanabidiolowy, mają małą albo wręcz minimalną aktywność terapeutyczną. Okazało się, że niektóre z nich, tak jak na przykład CBGA, wykazują już silne działanie terapeutyczne, mają zdecydowanie inną farmakodynamikę niż związek zdekarboksylowany. Ale to już jest zupełnie inna historia i bardzo ciekawa i bardzo długa.
00:47:53 Tomasz Ołubczyński
I bardzo ciekawy temat na osobny odcinek.
00:47:59 Łukasz Kiraga
Też mi się tak wydaje.
00:48:00 Tomasz Ołubczyński
To jest.
00:48:06 Łukasz Kiraga
Coś, czym ostatnio się bardzo zainteresowałem, a mianowicie niektóre kanabinoidy w formie kwasowej. bo my chcemy zdekarboksylować kanabinoid. Roślina produkuje kanabinoidy w formie kwasowej. My je dekarboksylujemy wysoką temperaturą, bo wtedy silnie działają, a niektóre wręcz dopiero zaczynają działać. A kilka z tych, które wymieniłem, m.in. CBG w formie kwasowej, czyli CBGA, wykazuje zupełnie zmienione właściwości działania względem tego zdekarboksylowanego. a nawet, może to już taki mały spoiler, kilka dzienniczeń naukowych mówi, że CBGA wykazuje jeszcze silniejszą, a nawet o wiele silniejszą aktywność przeciwzrogawkową niż CBD, więc niedługo ten CBD może pójść w odstawkę i zastąpią go inne kanabinoidy albo wręcz kwasy kanabinoidowe.
00:49:01 Tomasz Ołubczyński
No to tutaj ładnie, to ładnie nam tu wjechałeś z tematem. No to nie odpuścimy.
00:49:09 Łukasz Kiraga
Temat jest nurtujący i no to będzie ciekawa rozmowa jak już przejdziemy do niej.
00:49:18 Tomasz Ołubczyński
Okej, dobra, czyli jesteśmy umówieni, świetnie. Reasumując, czy jeszcze do tego tematu coś chciałbyś dodać?
00:49:32 Łukasz Kiraga
Jeżeli słucham jakiś lekarz weterynarii, to zachęcam do stosowania CBD. Nie powinien się gryźć z lekami przeciwzrogawkowymi, nie powinien się gryźć z lekami przeciwzapalnymi, czy to sterydami, czy NLPZ-ami, czyli niesterydowymi lekami przeciwzapalnymi. Jeżeli mamy zwierzę cierpiące padaczkę lekooporną i nie mamy już na nie pomysłu, spróbujmy wtedy z CBD. Okazało się, że CBD zadziałał w wielu przypadkach właśnie psów cierpiących na padaczkę lekooporną. Jeżeli pierwszy raz wprowadzamy leki przeciwdrogawkowe, gdzie zwierzęciu zdiagnozowaliśmy padaczkę, możemy dołączyć CBD do tych już stosowanych w pierwszym rzucie. Jeżeli lekarz chce zastosować fenobarbital z bronkami, czy jeszcze nawet z czymś, to zalecam dorzucić CBD, bo są badania naukowe, zwłaszcza jedno bardzo konkretne i treściwe, które mówi o tym, że CBD w połączeniu z lekami drgawkowymi wywoływało istotny synergizm. i nie obserwowaliśmy interakcji, nie obserwowaliśmy zmienionego poziomu tych leków w osoczu. Także proszę się nie bać. Działania niepożądane są naprawdę sporadyczne, jednak zalecam monitorować poziom fosfatazy alkalicznej. Jeżeli zauważymy, wzrósł, a czasami wzrasta ponad dwukrotnie, to zejdźmy z dawki lub odstaw. Jeżeli odstawimy, gwarantuję, że unormuje się to w ciągu 2-4 tygodni. Najwięcej mamy danych literaturowych dotyczących zastosowania terapeutycznego w kontekście leczenia osteoartrytis u psów, czyli reumatoidalnego zapalenia stawu. Dużo właścicieli psów pewnie wie, o czym mówię, bo to choroba, która dotyka zwłaszcza psy w podeszłym wieku, zwłaszcza raz dużych, zwłaszcza konkretne razy są predysponowane, tak jak Labradory, Golden Retrievery, owczarki niemieckie, dogi niemieckie. Wiemy, że choroba wiąże się z dużym cierpieniem. Ten stan zapalny współistnieje z bólem. Wiemy, że stosowanie kanabinoidów polepsza jakość życia tych psów. stosować w połączeniu z rutynowo podawanymi lekami przeciwzapalnymi cannabidiol, ale też proszę się nie bać. Prawdopodobnie nawet sam cannabidiol zastosowany w leczeniu reumatoidalnego artrytis wywołałby korzystne działanie. Nie pamiętam, czy wspomniałem, ale to chyba jeszcze istotne, o atopowym zapaleniu skóry u psów.
00:52:36 Tomasz Ołubczyński
Nie mówisz.
00:52:37 Łukasz Kiraga
A no właśnie, wyleciało mi z głowy. Tutaj też mamy badania naukowe, które potwierdzają skuteczność w leczeniu nie samej choroby, a objawy tej choroby, czyli świądu. Wiemy, że ta choroba wiąże się z silnym świądem. Po prostu pies się drapie, drapie, drapie. Tutaj stosujemy leki przeciwhistaminowe, stosujemy sterydy. a i tak pies potrafi się w dalszym ciągu drapać. Okazało się, że stosowanie czystego CBD niestety nie tłumi tutaj stanu zapalnego, bo w jednym badaniu sprawdzano poziom cytokin prozapalnych i on nie spadł, ale na pewno musiał spaść poziom neuromediatorów świądu, ponieważ zaobserwowano silne działanie przeciwświądowe. Także to jest kolejna jednostka chorobowa, gdzie śmiało możemy stosować CBD w weterynarii. Jeszcze raz powtórzę, co wiemy na ten moment, jakie jednostki chorobowe możemy skutecznie lecieć. To jest właśnie reumatoidalne zapalenie stawów, AZS, czyli atopowe zapalenie skóry, jedna i druga choroba u psów. Wpadaczka, tutaj psy, ale też koty. Teoretycznie też w praktyce nie widziałem badań przeprowadzonych na kotach. Lęk i agresja. Tutaj mimo, że badania są niejasne i nie do końca klarowne, To jeszcze przynosi takie jedno ciekawe badanie opisane w literaturze ankietowej z Ameryki. Okazało się, że spośród ponad 800 psów CBD było bardzo pomocne, tak to zaznaczyli właściciele psów w ankiecie, u 22% tych psów i pomocne u 65% tych psów w tłumieniu lęku i agresji. To też o czymś świadczy. W zasadzie bym powiedział, że to mówi samo za siebie. Jeżeli mamy pewność co do bezpieczeństwa tego związku, co do nikłego ryzyka działania pożądanych, a dużej szansy na poprawę, to dlaczego by nie zastosować? Polecam zarówno lekarzom weterynarii, jak i właścicielom zwierząt. Proszę tylko wcześniej to skonsultować z lekarzem. Lekarz może sam określić dawkę. Ona powinna oscylować pomiędzy 2 a 10 mg. Najczęściej to będzie 2,5 mg. ale w zależności od poziomu tej fosfatazy alkalicznej tą dawkę może niwelować albo jeżeli chciałby szybciej zaobserwować lub z większą pewnością działanie terapeutyczne, mógłby tą dawkę podnieść. Konkretny preparat może lekarz w weterynarii sprzedać lub zalecić do zakupienia samemu. Tutaj moja prośba i mój postulat jest taki, żeby raczej nie stosować izolatów. są po prostu słabsze, tam nie obserwujemy entourage effect. Stosować wyciągi, czyli ekstrakty oczywiście broad spectrum, które różnią się od full spectrum tym, że nie posiadają zupełnie THC. Natomiast w full spektrum jakiejś tam środowej ilości tego THC może wystąpić. Ważne, żeby nie powyżej 0,3% w preparacie, bo wtedy już byłby to preparat nielegalny. Łatwo aplikuje się. Możemy podać bezpośrednio na jamę ustną, na język, najlepiej pod język, czy na jedzenie, chociaż wtedy… Prawdopodobnie większość ptaków połknie większość tego preparatu. Tak jak sam zauważyłeś, może być problem z kotami, które tego nie lubią. Wtedy jak już widzimy ekstremalne reakcje. Kot potrafi dosłownie potrząsać głową, manifestować w bardzo sugestywny sposób, że nie chce, że mu to nie smakuje. Wtedy można spróbować zaaplikować mu izolat, czyli ten bezwonny, bez zapachu. Jednak on będzie mniej skuteczny.
00:56:42 Tomasz Ołubczyński
No tak, zdecydowanie koty to są specyficzne zwierzęta, więc czasami trzeba uważać na złośliwą reakcję.
00:56:51 Łukasz Kiraga
Dokładnie tak. Są preparaty dla psów wzbogacone smakowo, czy to olejem z gęsi, czy łososia. Spotkałem się chyba też z preparatem z czosnkiem. Wiem, że niektóre mają spirulinę, niektóre mają dodatki witamin. Fajne są też preparaty, które oparte są na oleju z kryla. To jest też takie nowatorskie podejście ogólnie. Muszą to być preparaty olejowe, wiadomo, świążecie, chyba że to są kanabinoidy mikrokapsulkowane, ale takich na rynku weterynaryjnym jeszcze praktycznie nie mamy. Jeżeli mamy preparat oparty na oleju Kryla, on wygląda i pachnie bardzo nieciekawie, ale zwierzętom smakuje. Do tego jeszcze okazało się, że taki preparat działa lepiej, bo kilkukrotnie lepsza wchłanialność z przewodu pokarmowego i z jamy ustnej, przede wszystkim z dalszego przewodu pokarmowego, jest obserwowana po aplikacji preparatu opartego na oleju z grylanem. To też jest takie w tej chwili raczkujące, dosyć nowatorskie, ale kiedyś mi się wydaje, że takie preparaty będą dominowały. Jeżeli mamy dodatek na przykład oleju łososiowego, to wiemy, że takie oleje rybne są ogólnie bogate w PUFA, czyli wielonienasysowane kwasy tłuszczowe. Wiemy z badań podstawowych, że takie PUFA wykazują z kanabinoidami synergizm nawet hiperadycyjny w kontekście działania przeciwzapalnego. Także tutaj nie sam kanabinoid, ale preparat jest kluczem do skutecznego działania. Wiemy, że preparat może poza kanabinoidem mieć inne związki, które ten synergizm wywołają albo związki, które spowodują jego większą smakowitość. Także to tutaj firmy farmaceutyczne mają pole do manewru. Jeszcze niedawno w ogóle bardzo trudno było dostać jakiekolwiek preparaty stricte weterynaryjne, dlatego lekarze i właściciele sięgali po olejki ludzkie. Teraz już mamy kilka firm, które produkują preparaty z kanabinoidami dedykowane na rynek weterynaryjny i zalecam się nimi zainteresować.
00:59:16 Tomasz Ołubczyński
Wbrew pozorom są wśród nich firmy, które produkują naprawdę dobrej jakości te preparaty. Jedną z nich sprawdzałem z ciekawości. czy mają to wszystko potwierdzone badaniami laboratoryjnymi, czyli chodzi o poziom przede wszystkim CBD, o mikrobiologię, o WWA, o metale ciężkie, pestycydy i tak dalej. Są firmy, które to mają i są dostępne na rynku.
00:59:57 Łukasz Kiraga
Jest bardzo ważny wybierając preparat. Jeżeli już ktoś chce to zrobić na własną rękę, należy właśnie szukać takiego preparatu, do którego producent dołącza certyfikat z analizy laboratoryjnej jego składu. Wtedy możemy sobie sprawdzić, czy poza CBD mamy tam faktycznie odpowiednią ilość terpenoidów i tych innych fitozwiązków, czy zawiera metale ciężkie. Czasami nawet sprawdza się obecność mykotoksyn. Warto jeszcze zwrócić uwagę na jedną rzecz. Tak jak powiedziałem, kanabinoidy występują w formie kwasowej zdekarboxylowanej. CBDA zdecydowanie jest mniej aktywny farmachologicznie niż CBD, a czasami w roślinach dominuje frakcja CBDA, więc preparat może mieć większą ilość CBDA niż byśmy chcieli. Jeżeli taki preparat dominuje w CBDA, jest bogaty głównie w CBDA, no to wtedy siłą rzeczą będzie słabszy. Więc polecam szukać preparatu, który będzie miał zdecydowanie więcej CBD niż CBDA, gdyż CBD jest tą formą aktywną.
01:01:08 Tomasz Ołubczyński
Mam pytanie dotyczące praktycznego zastosowania. Jeżeli masz jakieś rozwiązanie, jak praktycznie przeliczyć dawkowanie, ewentualnie stężenie, czy mógłbyś się podzielić takimi informacjami?
01:01:22 Łukasz Kiraga
Dla właściciela sama dawka 2,5 mg na kilogram to jest jeszcze niepełna informacja, bo tę dawkę trzeba zaaplikować. Najczęściej aplikujemy olejki w takich tubkach, które w nakrętce mają taką pipetkę do aplikacji w kroplach. Ile kropli wtedy podać? Może być to problematyczne, żeby właściwie przeliczyć dawkę. Wiemy też, że różne preparaty mają różną rozpiętość, jeśli chodzi o stężenie, od dwóch do pięciu, nawet dziesięciu procent. Mówię o tych weterynaryjnych, te ludzkie nawet mają 20 albo i 30 procent. Jeżeli, to jest mój taki prosty trik, weźmiemy olejek pięcioprocentowy, zakładamy, że jedna kropla ma objętość 50 mikrolitrów i jeżeli weźmiemy dawkę, tą najbardziej popularną, tą powszechnie przyjętą, 2,5 mg na kilogram, wtedy jedna kropla takiego olejku procentowego to dawka na kilogram masy ciała. Więc ważymy nasze zwierzę i podajemy tyle kropel 5-procentowego olejku, ile zwierzę ma kilogramów. Parafrazując, pies 30-kilogramowy powinien dostać 30 kropli 5-procentowego olejku. I to jest prosty schemat.
01:02:50 Tomasz Ołubczyński
No nie? I trik, taki świetny trik dla wszystkich słuchaczy, którzy wytrwali do tego momentu. Oczywiście. Jeszcze jedno pytanie odnośnie chorób nowotworowych, który nie został poruszony. Czy masz wiedzę, informacje, czy może być stosowany CBD w przypadku chorób nowotworowych u zwierząt?
01:03:21 Łukasz Kiraga
Mam informacje, ale nie zaczerpnięte z literatury, bo takich niestety nie znalazłem. Mam informacje z nurtu Experience-Based Medicine z lecznic, z których pracują moi znajomi. Wiem, że niektórzy stosują CBD. w przypadku choroby nowotworowej, ale nie jako lek cytostatyczny. CBD nie będzie leczył nowotworu, niemniej jednak polepsza stan pacjenta. Wiemy, że choroba nowotworowa wiąże się z ogromnym cierpieniem zwierzęcia, ból, brak apetytu albo wymioty spowodowane chemioterapią, cytostatykami. Z takich doniesień, można powiedzieć, że cytując mojego znajomego, Moi pacjenci w czasie chemioterapii kahektyczni z nowotworem, z przerzutami po podaniu CBD po jakimś czasie nagle zaczynają wstawać, merdociegonem jeść, są po prostu bardziej aktywni. Więc nie powiem, że CBD leczy nowotwór, ale jako terapia wspomagająca jak najbardziej zalecam. Jeszcze nie powiem, że będę leczył nowotwór, ponieważ ja miałem doktorat onkologiczny. Chciałem i nadal chcę i będę ubiegał się właśnie o grant dotyczący badania różnych kanabinoidów na onkogenezę. czyli chciałbym sprawdzić nie sam CBD, ale też te inne, także te w formie kwasowej, jaki jest ich wpływ na komórki nowotworowe, jaki jest ich wpływ na onkogenezę. Tak że kiedyś mam nadzieję, że będziemy mogli porozmawiać na ten temat jeszcze raz i będę już mógł powiedzieć coś od siebie, a nie zaczerpniętego z literatury.
01:05:20 Tomasz Ołubczyński
Okej. Wydaje mi się, że z mojej strony ilość pytań się wyczerpała. Dziękuję bardzo za twój czas i za twoje informacje. Chciałbym tylko nadmienić, że naszym gościem był pan dr Łukasz Kiraga i jest to nasze na pewno nieostatnie spotkanie. I mamy to świadków. Ja bym tylko ze swojej strony jeszcze chciał nadmienić, że każda interakcja was, czyli słuchaczy, dla tego kanału jest bardzo istotna, więc jeżeli publikowane przeze mnie treści są dla ciebie atrakcyjne, zasubskrybuj, udostępnij lub napisz komentarz. Łukaszu, dziękuję stokrotnie jeszcze raz za twój czas i za twoje informacje. Wszystkie informacje dotyczące możliwości kontaktu i badania umieścimy w opisie odcinka.
01:06:38 Łukasz Kiraga
Wielkie dzięki za zaproszenie. Cała przyjemność w mojej stronie. No i jesteśmy ustawieni na następne. Także temat jeszcze jest niewyczerpany. Następnym razem pogadamy, mam nadzieję, głównie o CBG, CBGA, bo to jest rzecz bardzo ciekawa.
01:06:57 Tomasz Ołubczyński
Cudownie. Fantastycznie. Super. Dzięki jeszcze raz i do zobaczenia.
01:07:04 Łukasz Kiraga
Dziękuję, pozdrawiam serdecznie.


